Opowiadania:
- Dziwka
- Spotkanie po latach, cząć II
- Zajazd i Litwin
- Urodzinowy prezent
- Zajazd i Litwin
- Wizyta hydraulika
- Zajazd i Litwin
- Mocny uścisk
- Peter i Stepowe Konie
- Zabawy w lesie
- Imieniny i Słomiany wdowiec
- Fido rulez!
- Dziwka
- Dwie Bałki
- Rozbjnicy
- Fantazje seksualne
- Długo oczekiwane
- Delikatnie i namiętnie
- Dziewica lat 15
- Delegacja
- Kuchnia
- Klucze Petera
- Sex w morskich falach
- Dwie Bałki
- Agnieszka - Połegnalny Wieczr
- Rodzinne pieszczoty
- Niegrzeczna dziewczynka
- Prawdziwa kobieta
- Urlop w Długopolu
- Wizyta hydraulika
- Wizyta hydraulika
- Rozbjnicy
- Imieniny i Słomiany wdowiec
- Mocny uścisk
- Szkolna przygoda
- Spóźnione Mikołajki
- Zabawki z Kopenhagi
- Urlop w Długopolu
- Rodzinne pieszczoty
- Spotkanie solenizantów
Agnieszka Wesele
Pod koniec czerwca przyszedł od Agnieszki list, który zwali mnie z ng. Okazało się, że wychodzi za mą i zaprasza na lub i wesele, na 6-tego sierpnia. Była ona już zamąna, ale pierwszy mą wyjechał do Libii, tam poznał inną kobietę, z którą pojechał w ówiat pozostawiając ją z dzieckiem. Jak sama napisała, już dostatecznie długo jest sama, poznała męłczyzną, który jej odpowiada i z którym zdecydowała się wziąć lub. W skrście tak to mniej więcej mona powiedział i praktycznie nie ma w tym nic specjalnego. Takie jest łycie, nie ona pierwsza i nie ona ostatnia ponownie wychodzi za mą.
Miałyśmy jeszcze spotkanie na okoliczność jej Połegnalnego Wieczoru i włałnie wtedy jeszcze raz prosiła mnie na ten lub i przyjącie, mówięc, że będzie miała dla mnie niespodzianką.
No i mona powiedział, że mi taką sprawia. ęlub by cywilny, bo Agnieszka jest po rozwodzie, by o godzinie 14-tej, na 1530 było zamówione przyjącie w lokalu na 45 osb.
Ja przyjechałam w piątek przed wieczorem do Agnieszki, bo umówiłyśmy się, że bądą mogła skorzystać z naszego subowego mieszkania i wezmą od niej klucz. Po wejściu do mieszkania okazało się, że trwa w nim kolacja rodzinna i miałam przyjemność poznać przyszłego męła, Mariusza. Nie przedużałam swojego pobytu, wzięłam klucz i umówiłyśmy się, że bądą na godziną 12-tę, aby poprawić jej makijał, a przede wszystkim zaopiekować się jej córką.
Pojechałam do naszego mieszkania, rozgościam się i poszłam spać. Następnego dnia, zgodnie z naszą umową przyjechałam do Agnieszki i już tylko opiekowałam się dzieckiem. Cała uroczystołą przebiega bez problemów. Było bardzo miło i sympatycznie. Duym zdziwieniem Agnieszki było, że przyszło aż tak dużo osb. Wśród tych osb wyrółniały się dwie grupy Tamara i jej przyjaciele oraz czterech, bardzo wesoych panów. Widać było, że się dobrze znają, bo bardzo wesoło ze sobą rozmawiali.
Po zakoczonej uroczystołci przejechaliśmy do lokalu, goście zaczęli zajmować miejsca według przygotowanych wizytówek Okazało się, że moje miejsce jest włałnie między tymi czterema panami. Na początku byli bardzo zdziwieni takim ustawieniem stołu, ale w miarą upływu czasu i wypitego alkoholu atmosfera zrobiła się zupełnie dobra. Czas upłynął szybciej ni nam się wydawało i przyszedł czas rozstania, była dziewięta wieczór.
Wówczas okazało się, jaką niespodzianką ma dla mnie Agnieszka. Podeszła do nas,
Poprosiła mnie na bok mówięc to są moi dawni kochankowie, dzisiaj są Twoi na całą noc, bierzesz ich do naszego mieszkania. Tam, w tym i tym miejscu jest mój list, przeczytasz, wszystko będziesz wiedziała. Widzęc zdziwienie w moich oczach lekcewałęco stwierdzia znam Cią, to lubisz i dasz sobie radą. Natomiast już głośnym głosem skierowała się do tych panów i powiedziała wam zapowiedziałam, że dla was ten wieczór nie skoczy się tak szybko, jedziecie dalej z Basię, ona wam wszystko wyjałni. Panowie, z którymi już byłam na Ty stwierdzili, nie ma sprawy
i połegnaliśmy się z Agnieszką.
Zamówiliśmy taksówki, ja podałam drugiemu kierowcy adres, już pierwsza konsternacja panów, bo oni tez znali ten adres, ale wsiedliśmy, podjechaliśmy pod nasze subowe mieszkanie i weszliśmy do środka. Poprosiłam, aby usiedli w duym pokoju, a ja poszłam do tego pokoju gabinetowego, gdzie w wyznaczonym miejscu czekał na mnie list. W tym liście Agnieszka ponownie mnie informowała, że są to jej dawni przyjaciele z którymi bywała w tym mieszkaniu, dlatego postanowia ich tu ponownie zaprosię, ale poniewał ona nie może sama zakoczyć odpowiednio znajomości z nimi, powierza mnie tę rolą.
Tutaj następuje prezentacja pierwszy by Wojtek, jest to duy, dobrze zbudowany męłczyzna, jak go okrelia, potrafi mocno wsadzią. Drugim by Tadeusz, też dosyć wysoki,
z grubym argumentem, trzeci by Marek, długa pałka średniej wielkości, dobra do analu, czwarty by Krzysztof, raczej niszy, ale z masywnym kokiem. Mołesz się z nimi pieścią przez całą noc. Okazało się, że byli to lekarze z rółnych placówek, z którymi Agnieszka wsppracowała.
Tyle w liście Agnieszki. Nie da się ukryć, lubią się bawią w zbiorowe spotkania, Agnieszka wyczuła to bardzo dobrze, więc postanowiam działać.
Wrściam do pokoju, a widzęc, że jako zmarkotnieli, natychmiast poszłam do kuchni po ld i sok, wyjęłam z barku wdką a z szafki szklaneczki, zarządzając przygotowanie odpowiednich drinków, jeśli kto chce, kto chce samą wdeczką, nie ma sprawy. Zaproponowałam, aby się rozlunili, zdejmując marynarki, krawaty i muchy. Kiedy Wojtek zają się sporządzaniem napojów ja poszłam do sypialni, szybko zdjęłam z siebie sukienką, stanik i rajtuzy, zostając tylko w białych stringach, założyłam moja przeroczysta tuniką wiązaną z przodu i tak ubrana wrściam do nich. Reakcja była piorunująca, panom opadły szcząki.
Nie zwałając, że mają oczy jak talerze wzięłam pierwszą z brzegu szklanką, wzięłam w rękę Agnieszki list i wyjałniam cały problem. Stwierdziam, że Agnieszka, będąc wolną kobieta, miała prawo mieć rółne znajomości, jeśli chodzi o męłczyzn, to byli to włałnie oni, ale w łyciu coś się zaczyna i coś koczy. Oczywiście, pozostaje z nimi w okrelonej przyjałni, ale kwestia jej seksu
z nimi już się skończyła. Natomiast, aby się nie czuli absolutnie porzuceni, mona powiedział, poprosiła mnie o dalsze zastępstwo, czy ono będzie, czy nie, to się okałe, ale tej nocy ja jestem do ich dyspozycji.
Stukając się szklaneczką z Wojtkiem zaproponowałam, aby przynajmniej w pierwszej serii zachowana była kolejność, w jakiej Agnieszka ich poznawała i wobec tego zapraszam go do sypialni, a pozostali mogą się rozgością, ale nie spią. Sysząc to Wojtek, wzią mnie na ręce, nie miał z tym ładnych problemów i mówięc łegnam panów, zanis mnie do sypialni.
Postawi mnie przy łóżku i za nim zdąłyłam zrobią krok w jego kierunku on zdąy wyskoczyć za swojego ubrania. Połołył się obok mnie i patrzęc na mnie stwierdzi, że Agnieszka
to jednak bardzo inteligentna kobieta. Wymiana tych kilku zdał wystarczyła, abym poczuła w dłoni jego argument. Rzeczywiście, wypełniał przestrze w mojej dłoni. Czując go bardzo mocno
i czując, jak Cipka robi mi się wilgotna dałam mu znać, że jestem gotowa na przyjącie go. Unis się na kolana, ja uniosam nogi do góry i po chwili poczułam, jak wciska się we mnie ta jego pałka. Agnieszka miała racją, każde jego pchnięcie było bardzo mocne, powodowało to narastające podniecenie zarówno u mnie, jak i u niego. Oddech szybko zacząć mi się przyspieszać. Zaczęłam
pojękiwać, aż przyszedł ten moment, kiedy już tylko jączałam, aż on skończył.
Wywinął się ze mnie i poszedł do łazienki a ja przez duszą chwilą odpoczywałam. Ale po pewnym czasie i ja poszłam się umyć, a kiedy już umyta poszłam do pokoju Wojtek relacjonował przebieg zbliłenia. Ubrana w swoją przeroczysta tuniką popatrzyłam na Tadeusza, dając mu znać, że teraz jego kolej.
Podnis się z fotela, ale jakby niezadowolony i powolnym krokiem ruszyliśmy w kierunku sypialni. Bądęc już przy łóżku, spytałam, czy ma jakie łyczenie, co do pozycji. Jakby od niechcenia stwierdzi od tyy, ja ułołyłam się na kolanach, duszą chwilą czekając, aż się rozbierze. Odwracając głowę spojrzałam, że rzeczywiście ta jego pałka jest dosyć gruba. Więc delikatnie poprawiam się jeszcze, rozsuwając nogi, lekko wypinając Pupą do góry. Przystawi się do mnie jakby flegmatycznie, wcale nie spiesząc się, ale za to pchnął z całej siły. Jęczęc poczułam, jak się we mnie rozpycha, wypełniając mnie do koca.
Mocno chwycił mnie za biodra i powolnymi ruchami systematycznie wbijał się we mnie. Bądęc wypełnioną mocno czułam te jego pchnięcia. każde takie pchnięcie kwitowałam głośnym pojękiwaniem. aż w pewnej chwili jedną rękę mocno przytrzymując mnie za biodro, drugą chwycił za czubek głowy i ściągając mnie jakby do siebie, dokończył to zbliłenie. Ja mocno krzyknęłam, wypięłam się w jego kierunku, przyjmując ostatni strzał.
Sytuacja jakby się powtórzyła, ja przez chwilą odpoczywałam, a on poszedł się umyć.
Po chwili wychodzęc prawie że burknął łazienka wolna, wzią swoje rzeczy i poszedł do pokoiku ubierać się. Ja też jakby nie spiesząc się, umyłam się i chciałam pją do pokoju. Ale tym razem zostałam zaskoczona. Przy łóżku stał Marek, trzymał w rąku szklaneczką z drinkiem, zapraszając mnie do niego, ale wcześniej sam się w nim ułoły, dając mi znać, że mam na nim usięą. Chyba mi to odpowiadało, bo już po chwili siedziałam na jego biodrach. Lekko uniosam się, a on wyprostował tę swoją pałką, ustawiając ja prosto w moje gniazdko. Dopiero w tym momencie przypomniałam sobie list Agnieszki, która pisała, że jest długi. Nie było czasu na zastanawianie się.
Zaczęłam opuszczać się, wprowadzając go w siebie. Rzeczywiście, szybko sięgnął Szyjki, a reszta, kiedy już weszła, bardzo mocno na nię napierała. Chwyci mnie mocno za biodra i zaczęła się jazda. Z racji rółnicy w budowie ciał fruwałam do góry jak piłeczka, opadając mocno wbijałam się na jego pałką. już po chwili byłam tak podniecona, że apięc szybkie oddechy i mocno pojękując wyprostowałam się, wyrzucając ręce do góry. Jeszcze kilka takich podrzutów i opadłam, jączęc i czując, jak mnie wypełnia.
Zsunęłam się na bok dając mu mołliwość pjścia do łazienki. Wyszedł, ale widziałam, że jest zadowolony, po czym ja poszłam się myć. Robiam to zdecydowanie wolniej, bo już po mału zaczynałam odczuwać trud tych zbliłe. A to by dopiero trzeci. W pokoju czekał Krzysztof. Kiedy weszłam by już w szortach i jakby poganiając mnie, abym szybciej pia swojego drinka, wzią mnie za rękę i poprowadził do sypialni. Tam prawie rozkazując powiedział kład się na wznak, samemu już zajmując odpowiednia pozycją. Praktycznie bez słowa, prawie z zaciniętymi ustami wszedł we mnie. Poczułam go bardzo mocno, natomiast on, jakby mocno podenerwowany, jeszcze mocniej się we mnie wbijał. Ja już jączała, to jego jakby zdenerwowanie też mi się udzieliło, czułam, jak narasta podniecenie, ale równieł jakby wewnątrzny bl. Jak szybko zacząć, tak szybko skończył i poszedł się myć.
Tym razem ja też już nie spieszyłam się, wolno umyłam się, lekko odczuwając już tę sztafetę. Ubrałam się, a kiedy poszłam do pokoju zastałam niezbyt miść niespodzianką. W składzie osobowym gości brakowało Tadeusza i Krzysztofa. Pozostał tylko Wojtek i Marek. Widzęc moje zdziwienie Wojtek poinformował mnie, że tamci stwierdzili, że ich taka zabawa dużej nie interesuje. Ja to zdanie skwitowałam, że przecie nie ma przymusu, ale wypadało chociał się połegnać. Marek, artobliwie stwierdzi, że chyba nie znają takiego zwyczaju, ale oni we dwch zostali, mając nadzieją na mia dalszą wspólną zabawą.
Usiadam przy stole i popijając drinka stwierdziam, że ja też mam nadzieją na dobra wspólną zabawą. Marek uznał, że jest lekko znułony, więc chciałby trochę odpocząć, wobec czego ja zaproponowałam, aby poszedł do pokoiku i tam się połołył, natomiast Wojtka zaprosiłam do sypialni. Nie protestował odpoczęli wszyscy rozeszliśmy się. Wojtek połołył się na łóżku bokiem do mnie i przez moment patrzyliśmy na siebie, po czym, nie wiem, czy odruchowo, czy celowo wyprostował się i wyrzucając ręce za siebie przeciągnął się.
Wchodzęc do łóżka zsunął szorty, więc teraz ukazała mi się jego pałeczka w stanie spoczynku Ne zastanawiając się nawet przez chwilą zwinnym ruchem zsunęłam się w dół i po chwili miałam już ja w ustach. Wojtek, kiedy się zorientował, o co chodzi jeszcze lekko rozsunął nogi i tym sposobem mogłam sobie na nim uływać. To go lizałam po czubeczku, to wsuwałam
w usta robięc pompką. Na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać. Jest to bardzo miłe wrałenie, kiedy czuje się, że ta pałeczka systematycznie pęcznieje. Doszliśmy do takiego poziomu jej sztywności, że zaproponowałam, aby wszedł we mnie. Nawet moment się nie zastanawiał,
ja zdąłyłam położyć się na łóżku, a on już by przy mnie. Wszedł we mnie bez ładnego kłopotu, ale im dużej by we mnie, tym mocniej go czułam. każde jego pchnięcie czułam coraz mocniej, narastało we mnie podniecenie, aż przeszedł ten wspaniały moment spełnienia, potwierdzony moim głośnym jęknięciem
Wysunął się i poszedł do łazienki, a ja zwinęłam się w fasolką, czując, jak jeszcze wszystko we mnie pulsuje. Ale po chwili Wojtek już z niej wyszedł, połołył się na łóżku, dając mi mocnego, namiętnego buziaka. Teraz ja wstałam, umyłam się, ale wychodzęc z łazienki pomyślałam, że przecie Marek nie może być poszkodowany. Poszłam do pokoiku, a on już dobrze spał, na szczęście wyprostowany na wznak. Zsunęłam kodrą i wsunęłam rękę od strony nogawki w jego szorty. W pierwszej chwili się poderwał, nie wiedzęc, co się dzieje, ale widzęc mnie, spokojnie opadł na łóżko. Ja w tym momencie chwyciłam szorty od góry, aby je zsunąć. Unis biodra, dając mi taką mołliwość i po chwili już pieściam ustami jego pałką. Jeszcze ona spała, ale okazało się, że przebudzenie jest zdecydowanie szybkie, bo po chwili poczułam, jak zaczyna mi w ustach pęcznieć.
Moment temu to pisałam i teraz też to powtarzam. Jest to niesamowite wrałenie i radość, kiedy czuje się w ustach napęczniała pałeczką. A pałeczka marka zrobiła się na tyle sztywna,
łe zaproponowałam, aby wszedł we mnie, ale jemu wystawiam się od tyu. A on, jak by senny,
tak natychmiast obudzi się i po chwili już by we mnie. Czułam go wspaniale, każde jego pchnięcie powodowało narastające podniecenie, po paru chwilach już było sychać mój przyspieszony oddech, aż przyszedł moment spełnienia i poczułam jak we mnie wlewa się strumie jego spermy.
Najpierw Marek, następnie ja umyliśmy się, ja wrściam do sypialni i delikatnie wsunęłam się do łóżka, gdzie spał Wojtek. Chwile spokojnie leałam i usnęłam. Obudziam się, już dobrze ówitało. Spojrzałam na zegarek, była pięta rano. Wiedziałam, że rano muszą wracać do swoich domów, na pewno Marek, bo Wojtek podobno nie ma takich zobowiązał. Wstałam, lekko się obmyłam, poszłam do kuchni i zrobiłam dla wszystkich kawą, po czym lekkim munięciem w policzek obu ich obudziam, zapraszając do stołu. Szybko się zebrali i po zrobieniu toalety za chwilą siedzieli przy stole, z przyjemnością raczęc się kawa.
Na chwilą wyszłam do kuchni, wracając usyszałam strząpek rozmowy o następnym razie. Ale kiedy weszłam, rozmowa urwała się. Spytałam, czemu tak szybko przerwali te rozmową. W tym momencie obaj wstali od stołu, podeszli do mnie i trzymając mnie za ręce, jeden za jedną, drugi za drugą, zaczęli dziąkować mi za miłe spotkanie. Ja patrzęc na nich spytałam, czyby już wychodzili. Oni stwierdzili, że prawie, ale jeszcze przed wyjściem chcieliby się ze mną pokochać. Ja też na to miałam chąć, więc skierowałam swoje oczy w kierunku sypialni, oni puścili moje ręce
i za moment już byliśmy przy łóżku. Ale tym razem zarządziam. Zwracając się do Wojtka powiedziałam Ty drugi raz miałe od przodu, to teraz masz od tyu, a ty miałe od tyu, to teraz od przodu. Patrzęc na nich spytałam to który zaczyna.
Okazało się, że Marek, więc ułołyłam się, aby mc go przyjąć w sobie. Pewnie ta poranna kawa podziałała na niego tak dobrze, że by bardzo twardy i mocny. Czułam bardzo dobrze każde jego pchniecie, aż mocno jączęc doszłam do orgazmu, czując, że on szczytuje. Wojtek podał mi mokry ręcznik, trochę się podtaram i wypięłam biodra do góry, aby dać mołliwość zbliłenia się do mnie Wojtkowi. On tylko na to czekał i po chwili by we mnie. Mocno chwycił mnie za biodra i jakby mu się gdzie spieszyło, wchodzi we mnie raz po raz. Ja rozgrzana jeszcze poprzednim spotkaniem bardzo szybko osięgnęłam wysoki stopie podniecenia, mocno jączęc w chwili jego szczytowania.
Skończył i poszedł się umyć, a ja przez chwile jeszcze leałam, czując w sobie praktycznie te dwa szybkie strzały. Wojtek wyszedł z łazienki, poszłam ja, szybko się opukałam, lekko przetaram, zarzuciam szlafroczek i wyszłam się z nimi połegnać. Byli już ubrani, a łegnając się ze mną, Wojtek dał mi swoja wizytówką, mówięc, że im akurat było bardzo miło spotkać się ze mną, tutaj są jego namiary, dysponuje równieł odpowiednim mieszkaniem i było by im miło, gdybyśmy się jeszcze spotkali. Ja dziąkując za zaproszenie nie wykluczyłam takiego spotkania. Daliśmy sobie po
symbolicznym buziaku i panowie poszli.
Ja wrściam do łazienki, jeszcze przez chwile stałam pod prysznicem, po czym wytaram się, założyłam koszulką i połołyłam się do łóżka. O dziwo usnęłam bardzo szybko i jak się póniej okazało, spałam dosyć długo. Obudziam się, była druga po poudniu. Umyłam się troche posprzątałam, spakowałam, wsiadam w samochd i pojechałam do Agnieszki. Tam akurat trwał poprawinowy obiad, Agnieszka przewidywała, że o tej porze mogą być, zjadam, połegnałam się zarówno z nię, jak i z jej mąłem oraz pozostałymi gośćmi, łyczęc im miłego urlopu. Bo jak mi Agnieszka powiedziała podczas wesela, zaraz po przyjąciu jadą na 3 tygodnie urlopu, a ona jest
w dobrym okresie i ma nadzieje, że zajdzie w ciąłe, bo bardzo chcą mieć dziecko.
Po tych ceremoniach wsiadam w samochd i szczęśliwie wrściam do domu. No cóż na tym opowiadaniu koczy się moja seria opowiadał związanych z Agnieszką, bo ewidentnym jest, że czas naszych spotkał minę bezpowrotnie. To zakoczenie urządzia bardzo zmylnie, moja zabawa z Gośćmi weselnymi była bardzo mia i jakby został nawiązany nowy kontakt na wybrzeu. Tak czy inaczej w zanadrzu jest Tamara i jej kompania, są zaprzyjałnieni studenci, z którymi do tej pory nie miałam czasu się spotkać, no i teraz nowy kontakt na Wojtka.
Kiedy i czy z tych kontaktów jeszcze bądą korzystała czas pokałe.
A pki co koczęc, jak zwykle zastrzegam, że opowiadanie to jest relacją moich osobistych doznał i przeyć. Jakakolwiek zbieność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
09 sierpnia 2005r. Bałka, baska45@poczta.onet.pl
***