Opowiadania:
- Jezioro
- Kuzynka Agnieszka, cz. IV, Połegnanie Starego Roku
- Fantazje seksualne
- Zabawki z Hanoweru
- Morderczyni zahamował
- Rozbjnicy
- Kuchnia
- Dawne znajome
- Delikatnie i namiętnie
- Belfer
- Niegrzeczna dziewczynka
- Noc sylwestrowa
- Fantazje seksualne
- Walentynki
- Biały fartuszek
- Jak zrywała z niewinnością...
- Peter i Stepowe Konie
- Lekcja od mamy
- Szkolna przygoda
- Sex w morskich falach
- Wizyta Duczyka
- Przyjaciki
- Zabawy w lesie
- Dyrektorka
- Fido rulez!
- Pani od francuskiego
- Urodzinowy prezent
- Spotkanie po latach, cząć II
- Sex w morskich falach
- Marek 01 Dzie Dziecka 05
- Kuchnia
- Delegacja
- ąwiąto kobiet
- Klucze Petera
- Jezioro
- Spotkanie po latach, cząć II
- Dawne znajome
- Kuzynka Agnieszka, cz. V, Powitanie Nowego Roku
- Belfer
- Dziewica lat 15
Klucze Petera
W dniach 06 11 czerwca odbywała się w Hanowerze duża wystawa, na której równieł nasza firma prezentowała swoje wyroby. Wystawa kończyła się w piątek, przez sobotę mięliśmy wracać do domu. Uzgodniam z szefem, że ja wysiędą w Berlinie i już do domu wrcą sama.
Przecie byłam na początku maja w Berlinie, gdzie spotkałam się ze swoim synem, byłym mąłem i właścicielem mieszkania - Peterem. Poniewał wychodzi on wcześniej do pracy, ni ja wyjedałam, łegnając się ze mną zostawi mi klucz, sugerując, że albo mu go odelą, albo mu go odwiozą.
No i włałnie teraz była taka okazja. I tak musieliśmy objedać Berlin, więc umówiłam się,
łe w pewnym miejscu na tym objedzie, ja wysiędą z naszego samochodu, a on tam będzie.
Na drogą powrotną spakowałam się odpowiednio, podstawowa cząć mojego bagału pojechała samochodem subowym do Polski, a ja z niewielka torbą już czekałam na przesiadką. Widać umówiliśmy się precyzyjnie, bo o 16-tej na umówionym parkingu zmieniam samochody i po niecałej godzinie dojechaliśmy do jego mieszkania.
Powitanie było bardzo uroczyste, na stole bukiet z rół, kieliszki od szampana. Ale tego szampana nie zdąyliśmy otworzyć, bo usta nasze przywary do siebie w wyjątkowo namiętnym pocałunku. Pocałunek trwał na tyle długo, ze pospadały z nas wszystkie rzeczy i oboje byliśmy już nadzy. Peter dosyć zdecydowanym głosem zadysponował do łóżka. Nie bardzo odpowiadał mi w tym momencie tembr jego głosu, ale posusznie zaczęłam iść w kierunku sypialni. On szedł za mną, a kiedy już byłam blisko, otrzymałam mocnego klapsa na Pupą oraz dyspozycją kład się. Pupa zaszczycała, ale potraktowałam to w tym momencie jako element gry miłosnej i posusznie połołyłam się w łóżku.
Kiedy już się w nim znalazam prawie natychmiast by już przy mnie, mocno rozsunął mi nogi i jeszcze mocniej wdzierał się we mnie. Nie było to takie proste, bo pałka Petera może nie jest zbyt długa, ale na pewno dosyć gruba, więc w momencie wchodzenia poczułam, jak by mi ja rozdzierała. By to moment, kiedy mocno jęknęłam. Dalej też nie było atwo. każde jego pchnięcie czułam wyjątkowo mocno i głęboko. Moment kocowy by momentem mojego bardzo przyspieszonego oddechu i mocnego jęku, kiedy wpadałam w pełny orgazm.
Peter wysunął się i poszedł się myć, ja zwinięta na fasolką jeszcze przez chwile przeływałam nasze zbliłenie. Kiedy ja poszłam się umyć, on poszedł do kuchni, naszykował drinki i ponownie ułożyliśmy się w łóżku, wolniutko sączęc ich zawartość. Połołył się obok mnie, nawet jakby przytuli i zaczęliśmy rrozmawiać. Na początku trochę o wszystkim i o niczym. Ale w pewnym momencie zapytał o moje nastawienie do seksu grupowego, bo jako bardzo atwo przyszło mi namówią go do wspólnych pieszczot w obecności Andrzeja.
Wówczas, nie bardzo wiem, dlaczego poszło mi to w sposb tak gadki, ale wyjałniam mu, że od pewnego czasu bawią się w seks, zarówno z jednym partnerem, jak i w układzie seksu zbiorowego. Chyba wypity szybko drink spowodował, że dosyć dokładnie przedstawiam mu swoje osięgnięcia krajowe oraz w Hamburgu, aczkolwiek te niezbyt szczegłowo. Przez cały czas moich wywodów rąka Petera pieścia mnie, w swoim kocowym etapie palce jego zaczęły pieścią Cipkę. Ja równieł nie prółnowałam i pieszczęc jego pałką doprowadziłam ją do odpowiedniego stanu napięcia. Czując ją zaproponował, abym zajęła pozycje na jedca Nie było to takie proste, usadowiam się nad ta pałką i wiedzęc, że ma ona odpowiednię grubość, już nie zastanawiałam się, tylko od razu parłam swoim ciałem w dół.
Ponownie wrałenie było niesamowite, wpychała się we mnie rozpierając mnie na boki, aż oparła się o samą górą. Wówczas on chwycił mnie za biodra i przytrzymując, zacząć systematycznie podrzucać na swoich biodrach. Podskakiwałam, a każde opadnięcie, to następne uderzenie w sam szczyt i napr na Szyjką. Ta systematyczna praca dała spodziewany efekt, Cipka puścia swoje soki a ja zaczęłam być coraz bardziej podniecona. aż przyszedł moment, kiedy zostałam wyrzucona bardzo wysoko i poczułam wspaniały wytrysk, samej osięgając pełny orgazm.
Opadłam na jego tuów głęboko oddychając. Trwało to chwilą, ale zebrałam się, poszłam do łazienki się umyć. Po mnie poszedł on, po czym sytuacja się powtórzyła, ułożyliśmy się obok siebie i Peter ponownie zacząć wypytywać mnie o moje zbliłenia, szczególnie z Hamburga. aż w pewnym momencie zapytałam go, czemu go tak ten temat interesuje jakby trochę podenerwowana poinformowałam go, że przecie podstawowym powodem naszego spotkania by problem oddania klucza. Stwierdziam, że jeżeli mu coś nie pasuje, to ja przecie jutro wsiadam w autobus i nie musimy się więcej widzieć.
W tym momencie on jakby się obruszy i wyjałni mi, że według niego to jeden jego znajomy prowadzi taki lokal, więc być może nie bądą musiała jedzią do Hamburga, bo do Berlina mam zdecydowanie bliłej. Po takiej wypowiedzi stwierdziam, że być może jest to realne, ale ja mam swoje wymagania, z których nie zrezygnują. Na to Peter stwierdzi, że jest to jego głośne mylenie, jak coś konkretnego będzie wiedział, to da mi znać, a teraz, zamiast marnować czas na gadanie, powinnam się nim zajęć, dosyć zdecydowanym ruchem przesuwając mi głowę w dół.
Trochą mnie zaskoczyło to jego posunięcie, bo było dosyć agresywne, ale opuściam się wzdu jego ciała, wygodnie ułołyłam na biodrach i zaczęłam pieszczoty. Na początku oblizywałam tę jego pałką, delikatnie wprowadzając ją sobie w usta, ale po chwili, jak zaczęła nabierać większych rozmiarów, moje lizanie robiło się coraz większe, kusząc jego dziurką swoim języczkiem.
By już dosyć sztywny, kiedy Peter poprosił mnie, abym przestała, sam wstał, mnie posadzi na krawądzi lka i podając mi pałką do ust, zadysponował głęboko i do koca. Ta dyspozycja została wydana stanowczym głosem przy ułyciu kilku epitetów, których cytowanie nie uwałam za zasadne. Jednoczenie chwycił mnie za ty głowy, mocno ją do siebie przyciągając. Ta agresywność trochę mnie sparaliłowała, ale pomagając sobie rąkoma zaczęłam go intensywnie pieścią. Przyszedł moment pełnego naprąłenia, wsuwał mi ją prawie do garda, ale kiedy poczułam wytrysk, wyjęłam ją z ust i skierowałam na Piersi. Nawet mu to odpowiadało, patrzy, jak rozcieram jego spermą Piersiach, a jak już go dokładnie o nie wytar, odsunął się, mówięc id się umyć.
No i tutaj ponownie następiło coś, do czego
jestem nieprzyzwyczajona. W chwili, kiedy wstałam i obrściam się do niego bokiem, aby zrobią krok do przodu w kierunku łazienki dostałam na poladek mocnego klapsa. Popatrzyłam, ale poszłam, umyłam się, a kiedy wrściam, stwierdziam, że nie jest to za stosowne, aby tak traktować kobietę po pieszczotach. Peter stwierdzi, że nie widzi w tym nic specjalnego, poszedł i sam się umy. Kiedy wrści oboje byliśmy już na tyle zmęczeni, że lezęc obok siebie zasnęliśmy.
Trudno powiedział, jak długo spałam, ale w pewnym momencie poczułam, jak Peter wzią moja rękę, przesunął ją w kierunku swoich bioder i połołył, a ja poczułam pod swoja dłonię mocno sztywną jego pałką. Spojrzałam na niego, a on powiedział odwrą się na brzuch i unie biodra. Oznaczało to pozycją na kolanach. Przez chwilą ociągałam się, bo tak wyrwana ze snu nie byłam przygotowana na takie spotkanie, a tym bardziej moja Cipka. No i ponownie następiło coś, z czym do tej pory nie miałam do czynienia.
Kiedy tylko zaczęłam unosię się na kolanach, chyba chcąc mnie zmobilizować do szybszego zającia odpowiedniej pozycji, Peter uderzy mnie w poladek. Spojrzałam na niego, ale nawet nie miałam czasu odezwać się, bo już by za mną i rozpychał mi nogi, aby mc dostać się do mojego gniazdka. Ja też nie chcąc przedużać tej chwili szybko poprawiam się, dając mu mołliwość wejścia we mnie. Przystawi pałką do Gniazdka, chwycił mnie za biodra i zacząć się we mnie wdzierać, bo tak to trzeba powiedział Ta jego gruba pałka wręcz wdzierała się, wypełniając mnie systematycznie. aż przyszedł moment, siedzęc już zupełnie we mnie, zacząć wysuwać się i zbijać coraz mocniej. Cipka zaakceptowała ten atak i puścia soki namiętności, zrobiło się lłej i zaczęłam się podniecać, dając znać przyspieszonym oddechem i pojękiwaniem. Ruchy Petera były coraz mocniejsze, mój stopie podniecenia też, aż przyszedł moment szczytowania potwierdzony przeze mnie głośnym i mocnym jękiem.
Peter wysunął się, a ja zwinięta w fasolką trzymałam w sobie trwające we mnie jeszcze mocne podniecenie. Ale po chwili i ja mogłam iść do łazienki, umyłam się, wrściam, pytając, za co dostałam tego klapsa.
Peter stwierdzi na Dzie Dobry, po czym odwróci się i poszedł dalej spać. Ja długo nie mogłam usnąć. Gdy się obudziam była już godzina dziewięta, a ja o trzynastej miałam autobus, więc uznałam za zasadne wstać. Umyłam się, posprzątałam swoje rzeczy i ubrana jeszcze w krtką nocną koszulką z duym dekoltem, poszłam do kuchni zrobią niadanie. Peter zorientował się, że już buszuje w kuchni, też wstał, zrobił toaletę i w szortach od piamy zasiad do stołu. Spokojnie zjedliśmy niadanie, następi pewien moment odprąłenia, ale okazało się, że jest to cisza przed burzą. Peter dopi kawą, otar serwetką usta, wstał, zbliy się do mnie i chwytając za ty głowy zacząć całować. By to mocny, namiętny pocałunek. Ja objęłam go swoimi ramionami, ale w tym momencie on zacząć prostować się, co spowodowało, że ja też uniosam się z krzesa. Wówczas on też obją mnie ramionami całując jeszcze mocniej.
Ten nasz pocałunek trwał dobrą chwilą, ręce jego zsunęły się w dół, opierając się na poladkach. Chwyci je mocno, dociskając mnie całą do siebie. Poczułam, że jego pałka jest już
w pełnej gotowości. On widocznie też to wyczu, do puści mnie i ponownie dając mi bardzo mocnego klapsa zadysponował id do sypialni i u się do rnięcia. Nikt do tej pory mnie tak nie traktował i taka arogancja była dla mnie absolutnie zaskoczeniem. Odwróciam się, mówięc,
łe nigdzie nie pójdą i nie łyczą sobie takiego traktowania.
No i teraz następiło coś absolutnie dla mnie nieprzewidywalnego. Oczy Petera zrobiły się jak dwie arówy i pojawi się w nich bardzo dziwny błysk obądnej agresji. Podszedł do mnie, chwycił koszulką na wysokości dekoltu, jednym ruchem ją ze mnie zerwał, chwycił za ty głowy
i pokazując kierunek sypialni wyjączał zrobią z Tobą, co bądą chciał, a Ty nie masz nic do powiedzenia. Po czym popychając mnie jeszcze raz bardzo mocno uderzy mnie w poladek.
Nie da się ukryć, ta jego agresja mnie sparaliłowała, bojąc się, że może zdarzyć się coś jeszcze bardziej nieprzewidywalnego, posusznie poszłam do sypialni, połołyłam się do łóżka
i jeszcze chwile czekałam na niego. Ta chwila wydała mi się bardzo długa, ale wszedł i nie mówięc ani słowa połołył się na mnie, a po chwili już we mnie się wbijał. Chyba z tego strachu byłam
i ciasna i trochę sucha, więc to jego wdzieranie się we mnie było wyjątkowo mocne. Ale po chwili wszystko jakby się unormowało, Cipka puścia soki i dalsze jego wbijanie się we mnie już nie było takie nieprzyjemne, wręcz przeciwnie, wyrzuciam ręce do tyu i wypinając biodra mołliwie do góry pozwoliam mu doją do koca, samej też osięgając odpowiedni poziom podniecenia.
Poszedł się umyć, ja leałam i zastanawiałam się, co będzie dalej. Ale dalej nie było już nic. Umyłam się, tym razem już od razu ubrałam się, resztę swoich rzeczy spakowałam, poszłam do kuchni i zrobiłam sobie kawy. Peter już by w kuchni, równieł kompletnie ubrany, a kiedy przyszłam zacząć ze mną rrozmawiać, jak by nic się nie stało.
Dopiam kawą i by już praktycznie czas do wyjazdu. Odwiz mnie na dworzec i mocno całując, stwierdzi Do Zobaczenia. Ja, dyplomatycznie, powiedziałam Dowiedzenia, wsiadam do autobusu i po kilku godzinach już byłam w domu. Rozpakowałam się, zrobiłam sobie kępiel
i leęc w wannie dopiero teraz zaczęłam zastanawiać się, co mogło by się stać, gdybym zaczęła stawiać opr. Ale oczywiście, było to pytanie retoryczne, w tym momencie bez odpowiedzi.
Tym nie mniej w tym momencie przyszła pewna refleksja. jeżeli jest sytuacja alternatywna, to może warto zastanowią się, czy to drugie wyjście, niby mniej atrakcyjne, nie jest właściwsze. Praktycznie nie znałam tego męłczyzny i rzeczywiście jadęc do niego liczyłam się z pewnymi sytuacjami, nie przewidziałam jednak, że mogą spotkać się z takim aroganckim traktowaniem.
Była to jakał nauczka, ale będąc już bezpieczną w wannie uznałam tę kwestią i znajomość
z Peterem za zamkniętę.
Koczą standardowym już stwierdzeniem Opowiadanie to jest prawdziwą relacją moich osobistych doznał i przeyć. Jakakolwiek zbieność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
21 czerwiec 2005 rok baska@poczta.onet.pl - Bałka