Opowiadania:
- Internat
- Krlewna (wiersz)
- Sen
- Sex w morskich falach
- Dyrektorka
- Kobieca zazdrość
- Szkolna przygoda
- Sex w morskich falach
- Rodzinne pieszczoty
- Rodzinne pieszczoty
- Dziewica lat 15
- Fantazje seksualne
- Długo oczekiwane
- Fido rulez!
- Agnieszka Wesele
- Sex w morskich falach
- Marek 02
- Dawne znajome
- Jak zrywała z niewinnością...
- Marek 02
- Kuchnia
- Kobieca zazdrość
- Spóźnione Mikołajki
- Niegrzeczna dziewczynka
- Delikatnie i namiętnie
- Jak zrywała z niewinnością...
- Egzamin
- Ankieter
- Schowek
- Spóźnione Mikołajki
- Delikatnie i namiętnie
- Urodzinowy prezent
- Nimfetka robi laski
- Dwie Bałki
- Jak zrywała z niewinnością...
- Kuchnia
- Nimfetka robi laski
- Dziewica lat 15
- Sen
- Niegrzeczna dziewczynka
Kuzynka Agnieszka, cz. IV, Połegnanie Starego Roku
Są w łyciu sytuacją, kiedy bycie kobietę samotna nie jest zbyt zręczne. Dotyczy to rółnego rodzaju spotkał kolełesko towarzyskich, gdzie przychodzą małżestwa. Wówczas na kobietę samotną patrzy się jak na tę, która może zagrozią ich związkowi. już parą razy znalazam się
w takiej sytuacji, więc wiem czym to pachnie.
Zbliżał się koniec roku i Sylwester. Znajomi kurtuazyjnie zadzwonili do mnie zapraszając na prywatką. Ale wówczas znalazabym się włałnie w wyłej opisanej sytuacji. Więc postanowiam w tym roku to zmienię. Zadzwoniam do Agnieszki, pytając, jak ona wyględa z Sylwestrem, ale tu okazał się niewypał, bo Agnieszka miała zaplanowany dyur w szpitalu. Więc poprosiłam ją, aby dowiedziała się co robią nasi chłopcy od Tamary.
Pod pozorem dodatkowego sprzątania mieszkania Agnieszka poprosiła do siebie Tamarą
i od niej dowiedziała się, że nasi chłopcy są w domu i nigdzie nie wyjedają. Przekazała mi tę wiadomość, a ja sama zadzwoniam już do Igora, proponując, abyśmy spotkali się na Sylwestra
w znanym już zespole.
Po kilka dniach przyszła odpowied, że chłopcy się zgadzają, przy tej okazji przypomniałam Igorowi, że jest to Sylwester, ma być muzyka, bo bądą tałce. Po tym telefonie zadzwoniam do Tamary prosząc ją o to, aby naszykowała wszystko, co trzeba w tym mieszkaniu, aby przede wszystkim, aby było co zjeść, bo inaczej chłopaki się spiją. Przy tej okazji Tamara zapytała mnie, czy one też by nie mogła przyją ze swoim przyjacielem Wasylem. Nie widziałam przeszkd stwierdzając, że może być nam rałniej.
Zgodnie z umową przyjechałam w piątek po poudniu do Agnieszki, zrobiłam sobie mały relaks po podróły, zrobiłam makijał, przebrałam się w seksowny komplet bielizny składający się ze staniczka z mocnymi wycięciami, stringów, ale niezbyt wąskich oraz paska i poczoch z długim wzorem, wszystko czarnym kolorze. Na to założyłam mini sukieneczką z czarnego kaszmiru na ramięczka, aby mona było ją atwo zdjął. Ramiona przykryłam kurtuazyjnie szalem, z racji mojego wzrostu na nogach oczywiście odpowiednie szpilki.
Tak ubrana o godzinie 9 tej pojechałam do naszego mieszkania gdzie czekali już na mnie Tamara i jej przyjaciel Wasyl oraz Igor i Wala. Po powitaniu i przedstawieniu się zasiedliśmy do bardzo ładnie przygotowanego przez Tamarą stołu i zaczęliśmy kolacją, wznosząc toasty łegnające Stary Rok. Aby ta kolacja nie zamienia się w zwykłe pijałstwo zaproponowałam tałce, prosząc od razu Igora.
Chłopcy wiedzieli już, że w zakresie muzyki lubią jej suchać, ale do tałca musi być odpowiednia, więc przygotowali melodie, przy których da się tańczyć. No i zaczęliśmy od tanga Budki Suflera. Tałczęc z Igorem powiedziałam mu, że chcą się tej nocy z nimi mocno kochać, do pónocy raz, po pónocy, ile razy dadzą radą. Spojrzał na mnie wymownie, ale nie powiedział słowa i tak dokoczyliśmy to tango. Gdy ruszyłam się ja, ruszyli się pozostali też, za moment by następny toast za dobrą wspólną zabawą i poprosił mnie do tałca Wala. Do następnego tałca poprosił mnie przyjaciel Tamary, Wasyl. Stanęliśmy obok siebie i okazało się, że sięgam mu czubkiem głowy do ramion. Wasyl by rosym, bardzo dobrze zbudowanym męłczyzną,
o wyjątkowo niadej cerze i pięknych rysach twarzy. Tałczęc czułam, jak mnie przyciska do siebie, czułam każdy jego oddech, a oczy jego jakby chciały mnie przewiercić na wylot.
Tak zaczęła rozkręcać się zabawa, ale ja miałam chąć na coś więcej. Podczas następnego tałca z Igorem dałam mu znać, że powinniśmy kierować się w stroną sypialni. Nie musiałam mu nic dwa razy tłumaczyć i pląsając w rytm muzyki wylądowaliśmy w sypialni. Jednym ruchem zsunął z moich ramion sukienką i w tym momencie go zatkało. Tak ubranej mnie jeszcze nie widział. Ale to by tylko moment i po chwili na nim też nic nie było z ubrania, natomiast od razu widać było bojowo nastawioną jego członka. Delikatnie zsunął mi majteczki, ja weszłam na łóżko, przyjmując pozycją od tyu.
Widok mocno napręłonego członka spowodował, że Cipka była już wilgotna, co wcale nie łagodziło jego wejścia we mnie. Czułam, jak się wbijał raz za razem, aż przyszedł ten moment kocowego naprąłenie i osięgnąwszy orgazm poczułam, jak wlewa we mnie ten płyn rozkoszy.
Zebrał się pierwszy, ja po chwili, weszłam do łazienki, umyłam się, ubrałam i wrściam do towarzystwa. Ledwo stanęłam w drzwiach pokoju już mnie szczepi Wasyl i odpływaliśmy w rytm Augustowskich Nocy. Wypiam znowu mały kieliszek wdeczki, zaczęły Odpływać Kawiarenki
i ja w ich rytmie odpłynęłam z Walą do sypialni. Sytuacja się powtórzyła, bardzo zdziwi się widzęc mnie w takim stroju, natychmiast kilkoma ruchami pozbawi się ubrania i zacząć wpatrywać się we mnie, czekając na mój gest. Wzrokiem pokazałam mu, że ma zdjął mi majteczki, po czym wsunęłam się na łóżko i rozsuwając szeroko nogi pozwoliam mu we mnie wejść. I znowu ta sama sytuacja. Obaj z Igorem mają tę samą wielkość członka, która na moją skromnę Cipkę jest trochę za duża. Rozłoływszy moje nółki mocno na boki, wszedł bardzo mocno, a ja już tylko pojękiwałam. Dobi swoim członkiem do samej szyjki, a każde następne pchniecie powodowało narastające podniecenie, aż przyszedł moment, kiedy już jączęc i czując wlewający się płyn namiętności odpłynęłam w pełnej ekstazie.
Po kilku minutach doprowadziłam się do porządku, wrściam do towarzystwa, okazało się, że mamy jeszcze chwilą do pónocy, więc ponownie wznieliśmy toast za mijający rok. Przyszła pónoc i symbolicznie przyszedł do nas Nowy, 2005 Rok. No cóż, te kartki z kalendarza spadają bez ładnej dla nas litości. By szampan no i ogólny toast oraz łyczenia indywidualne. Panowie usiedli do stołu, ja z Tamarą poszyśmy do kuchni przygotować obiad. By to biały ur na kiebasce oraz pieczony filet drobiowy, surówka, zapiekane w piekarniku ziemniaczki.
Podczas tych przygotował Tamara powiedziała mi, że po zjedzeniu tego dania to ona
z Wasylem też chcą odpowiednio powitać Nowy Rok. Uśmiechnęłyśmy się do siebie
i zaproponowałam, że w pewnym momencie ja wezmą ze sobą Igora i Wala do sypialni, oni zostaną
w pokoju, albo mogą iść na wersalką do małego pokoju. Tamara stwierdzia, że wersalka w małym pokoju jest bardzo mała, natomiast kanapa w duym pokoju jest na tyle duża, że im wystarczy.
Tak umówione podałyśmy obiad, zasiadyśmy do stołu i wszyscy przez parą minut zajęli się jedzeniem, wznosząc ponownie toasty, tym razem za Nowy Rok. O dziwo, obiad zniknął ze stołu
w błyskawicznym tempie, podałyśmy ponownie trochę przystawek, trochę słodkiego i herbatę.
W tym momencie zrobił się trochę nastrj sjesty, więc wymieniyśmy z Tamarą porozumiewawcze spojrzenia i zaproponowałam chłopakom przejście do sypialni. Nawet przez moment się nie zastanawiali, natychmiast się oływili, wstali od stołu i w trójką poszliśmy do sypialni, pozostawiając w pokoju Tamarą i Wasyla.
Wchodzęc do sypialni pokazałam im, że mają się rozebrać, ja zsunęłam z ramion sukienką, po czym stanęłam przed nimi i patrzęc im prosto w oczy, wzięłam w ręce ich lekko sterczęce już pałeczki i zaczęłam masować. Czując, że nie są jeszcze bardzo twarde przykląknęłam, mając wówczas mołliwość wzięcia ich w usta. Cały czas trzymając je w rąkach, raz jednego, raz drugiego, to lekko pieściam językiem, to wsuwałam je do ust. Oni lekko wypięli się do przodu, ułatwiając mi te pieszczoty, które okazały się być na tyle skuteczne, że po paru minutach już nabrały odpowiedniej twardości.
Wówczas wstałam, zdjęłam majteczki i powiedziałam im, że za chwilą zajmą na łóżku pozycją na kolanach, a oni mają uzgodnię między sobą, który będzie pierwszy, który drugi, ale ja chcą mocno i bez oddechu. już wcześniej planując taki układ psychicznie się na to nastawiam
i tym sposobem Cipka była trochę wilgotna. Zdecydowali, że tym razem Wala będzie pierwszy, więc ułołyłam się i czekałam, kiedy go poczują. Po chwili Wala już by przy mnie i delikatnie penetrował moją szparką, aż przytrzymał ten swj instrument lekko rękę i pchnął go we mnie.
Wchodzęc w tej pozycji każde jego pchnięcie wyględało tak, jakby chciał mnie całą podrzucią do góry. Minęła chwila takiego podrzucania, a ja zaczęłam już jączeć z narastającego podniecenia. I tak moje pojękiwanie przechodziło na coraz to wyszy ton, aż przeszło w stały jęk, kiedy dostałam orgazmu, a on wlewał się we mnie.
Koczęc, wykonał dwa lub trzy bardzo mocne pchnięcia i wyskoczy, na to tylko czekał Igor, natychmiast zają jego miejsce i proces podrzucania trwał dalej. Ja nie zdąłyłam nawet wziąć dobrego oddechu, kiedy już znowu jączałam, podniecenie moje było tak duże, że po chwili zaczęłam tuc pięściami w pościel i wręcz krzyczeć, kiedy przyszedł jego moment szczytowania.
Wysunął się, a ja padłam w błogim uniesieniu, czując, jak się we mnie jeszcze wszystko gotuje. Pomyślałam sobie w tym momencie, że takiego powitania Nowego Roku na pewno długo nie zapomnę. Snując się na miąkkich nogach, po duszej chwili poszłam do łazienki i dobrą chwilą stałam pod prysznicem. Tym razem owinęłam się tylko w ręcznik i przyszłam położyć się na chwilą do łóżka. Przy łóżku czekali na mnie moi panowie trzymając w rąkach kieliszek wdki
i szklaneczką soku. Wzięłam w rękę, stuknęliśmy się kieliszkami i nic do siebie nie mówięc, każde wypiło po kieliszeczku, popijając sok. To było nam potrzebne. Odstawiliśmy puste kieliszki, równieł szklaneczki i weszliśmy do łóżka. Ja w środku, panowie po bokach.
Ten błogi stan zbyt długo nie potrwał. Po kilku chwilach wytchnienia panowie zaczęli mnie pieścią. Igor dopią się do Piesi,
jedną Brodawką już trzymał w ustach, rękę zał już podszczypywał druga Pier. Wala spuści rękę na moje podbrzusze i wsuwając ją coraz dalej po chwili znalaz stosowną dziurką, wsuwając w nię palec. Czując ich coraz mocniej zaczęłam się trochę kręcią,
ale to spowodowało okrelone konsekwencje zmiany pozycji. Igor przemieści się za moją głowę, tak, że obiema rąkoma mógł pieścią moje Piersi, ale ja, unosząc głowę do góry, mogłam wziąć w usta miąkką jeszcze w tym momencie jego pałeczką.
Wala natomiast połołył głowę na brzuszku i zacząć zsuwać się coraz niłej, aż przyszedł moment, że zsunął się całkiem, wsuwając głowę miedzy moje nogi. Jeszcze jeden ruch, mocniej
je rozsunął i już jego język penetrował Cipkę. Jedzi nim to w górą, to w dół, to podszczypywał delikatnie ząbkami łechtaczką, to wwiercał się w samą dziurką. Efekt by błyskawiczny, Cipka puścia soki, a poniewał było ich dużo język Wali, nimi nasycony, zacząć przemieszczać się do brązowej dziurki, powodując równieł jej reakcją skurczową.
Taki stopie podniecenia nie byłam w stanie zbyt długo wytrzymać, a przede wszystkim układ głowy nie by zbyt wygodny, więc dałam Igorowi znać, że się chcą obrścią. Puści moje piersi, Wala też się wysunął i obrściam się na brzuszek, opierając ręce o uda Igora mogłam swobodnie pieścią ustami jego pałeczką. To lizałam, to wsuwałam głęboko go w usta.
Ale obracając się na brzuszek Wala chwycił mnie za biodra i ściągnął w dół, tak, że teraz moje biodra znalazy się na krawądzi łóżka, co dało Wali swobodny do nich dostęp. Więc nie prółnował, tylko wsunął swoją rękę głęboko po rowku, natrafiając na dziurką Cipki i wsuwając
w nię palec. A poniewał nie jest on wcale mały, czułam mocno, jak w niej buszuje. Cipka, będąc
z tych pieszczot zadowolona puszczała coraz więcej soków, więc Wala wykorzystując ich obfitość coraz częściej przesuwał go na Brązową Dziurką, aż go w nię wsunął. Poczułam go mocno, chciałam unieść głowę, ale Igor, mając odpowiednie pole widzenia przytrzymał mi ją bardzo, wsuwając jednocześnie swoją pałką głęboko mi w usta.
Po chwili takich pieszczot i rozpychania się jego palca w Pupie wysunął go, ale tylko na moment. Wrści do Cipki, zebrał wszystek sok, który w niej by, po czym przesunął go ponownie na Brązową Dziurką, mocniej ją zwily, po czym wsunął w nię dwa palce. Ja uniosam ręce do góry, ale nic to nie pomogło, Igor dalej rozwiercał mi tę dziurką. Wykonał jeszcze kilka ruchów to w przd, wbijając się po samą nasadą palców, to na boki i nagle wysunął.
Ulyło mi to, ale okazało się, że nie na długo. Igor chwycił mnie jedną rękę za biodra, lekko odsunął od łóżka, rozsunął nogi i poczułam między nimi, jak zdęła do mojej dziurki jego pałka. Wsunął się bez problemów, pchnął może trzy razy, po czym wysunął się i poczułam, jak ją przesuwa do górnej Brązowej Dziurki. Teraz zrozumiałam te jego zabiegi z tę dziurką. Naparł na nię z całej siły, a poniewał była lekko rozciągnięta, wszedł w nię z całej siły. Pomimo, że wcześniej była lekko rozciągnięta miałam wrałenie, jakby mi ją miał za chwilą rozerwać. Ale on na to nie zwałał, systematycznie się wsuwał i wysuwał, aż przyszedł moment, kiedy poczułam jak tęłeje, a za moment jego wytrysk. Nie powiem, sprawiło mi to duą przyjemność.
Wala wstał, równoczenie puściy ręce Igora, mogłam wypuścią z ust jego pałką, która podczas tych pieszczot stała się twarda, chciałam się podnieść, ale Igor dał mi znać, że mam leżeć dalej. Natomiast on przemieści się i zają miejsce Wali. Wszedł w Cipkę, ale tylko po to, aby zwilyć swoją pałką, po czym wysunął się, przesunął ją do Brązowej Dziurki, rąkoma mocno rozsunął poladki i kiedy się nad nię znalaza, mocno naparł. Jąknęłam, bo ponownie miałam wrałenie, jakby chciał mi ja rozerwać, ale po chwili już czułam go głęboko i z oczekiwaniem na jego wytrysk, przyjmowałam mocne pchnięcia. aż przyszedł ten moment i zrobiło mi się ciepło
i przyjemnie.
Igor poszedł do łazienki a ja wciągnęłam się na łóżko dobra chwile odpoczywałam. Ale też w kocu wstałam i poszłam się umyć. Wrściam, ponownie czekała na mnie wdeczka i zimny soczek. Patrzęc sobie w oczy wypiliśmy, mona powiedział, że nasz wzrok mówił sam za siebie,
łe wszystkim nam było dobrze. Ja połołyłam się na łóżku, chcąc jeszcze chwile odpocząć, chłopaki poszli do pokoju.
Nie wiem, jak długo leałam, była już prawie trzecia, przyszła do mnie Tamara z propozycją zakoczenia tego spotkania, proponując jednocześnie poprawiny w Nowy Rok. Rzeczywiście po tych tałcach i zabiegach towarzyszących byliśmy już trochę zmęczeni, więc zgodziam się, nie podejrzewając podstępu.
Tamara wyszła, a w drzwiach stanęli Igor, Wala i Wasyl. Popatrzyłam na Tamarą, ale ona tylko wzruszyła ramionami. Ja spojrzałam na nich i pomyślałam, a czemu nie zakoczyć tego spotkania tak miym akcentem. Poniewał byłam po myciu i jeszcze nie zdąłyłam się ubrać, to gdy odsunęłam kodrą leałam na łóżku całkiem naga.
Chłopcy też już byli w pogotowiu, pierwszy zsunął szorty Igor, ja chcąc go przyjąć lekko rozsunęłam nogi, on się przysunął, rozłoży je mocniej, swoim argumentem szybko ulokował się w gniazdku mojej Cipki i pchnął z całej siły. Poczułam go głęboko w sobie, a za moment czułam go, jakbym miała go pod brodą. Mając szeroko rozsunięte nogi mógł swobodnie się poruszać, wiec wbijał się we mnie coraz mocniej, coraz głośniej sychać było jego uderzenia o moje poladki, aż przyszedł moment spełnienia, ja odlatywałam w orgałmie a on wlał we mnie wszystko, co miał.
Przez moment lełeliśmy na sobie, patrzęc w oczy i widzęc wspólne zadowolenie, ale w tej dużej nie mogliśmy leżeć, on się zsunął, ja po chwili i poszłam się umyć. W momencie wychodzenia z łazienki Wala dał mi znać, że chce wejść we mnie od tyu. Weszłam na łóżko, podciągnęłam się, podpierając na łokciach i jeszcze dobrze nie rozsunęłam ng, a już czują jak Wala szuka mojego gniazdka. Nie było to trudne i po chwili poczułam, jak wbija się de mnie. Czułam go, jakby orał mi krągosup. Z każdym jego następnym pchnięciem czułam, jakby coraz mocniej sztywniał, aż zesztywniał całkiem wypluwając przy tym z siebie duą porcją soków namiętności.
Tym razem jakby dużej przebywałam pod prysznicem, wytaram się, wychodzą i widzą, że na łóżku ley Wasyl, biodra ma przykryte ręcznikiem i daje mi znać, że czeka, aż na nim usiędą. Weszłam na łóżko i gdy już byłam na wysokości jego bioder, on ten ręcznik zdją, a to co ja zobaczyłam, wbiło mnie w absolutne osupienie.
Trudno powiedział, że była to pałka, chłopcy mieli już niezłe jak na moje mołliwości, na biodrach Wasyla sterczał prawie kołek. Spojrzałam na Tamarą, a ona tylko umiechając się, stwierdzia teraz męcz się z nim Ty. Tamara jest kobietę przynajmniej o głowę ode mnie wyszą, a przede wszystkim lepiej zbudowaną, o bardziej rozłożystych biodrach, to może ona dawała sobie z nim radą, ale ja .
Za nim zdąłyłam wykonać jakiś następny ruch już obok mnie klęczeli Igor i Wala, pokazując mi, że mam się oprzeć na ich ramionach, jednocześnie unosząc biodra. Nie było to trudne i po chwili moja Cipka znalaza się nad sterczęcym argumentem Wasyla.
Patrzęc z góry ostronie zaczęłam się opuszczać, Wasyl swoją rękę nakierował go na Cipkę i zacząć się proces poykania ledzia. Cipka była już rozpulchniona przez chłopaków, ale pomimo to nasuwając się na jego pałką początkowo zaczęłam syczeć, póniej jączeć, a gdy zacząć już opierać się o szyjką zaczęłam się drzeć, bo widać było, że nie wszedł cały, jeszcze nie czułam jego bioder. Wykonałam kilka ruchów i Cipka oparła się o jego kość łonową. Ale to by początek. Chłopcy puścili moje ręce, ja oparłam się nimi o jego kolana, a on w tym momencie zacząć wypinać swoje biodra do góry, wbijając się we mnie jeszcze mocniej.
Po kilku takich ruchach dał mi znać, abym przesunęła nogi do przodu, tym sposobem już całkiem na nim siedziałam. Swoje ręce połołyłam na jego ramionach, a on chwycił mnie za poladki i wykonując ruchy biodrami do góry, mocno mnie do siebie przyciskał. Siedział we mnie obądnie głęboko a każde jego pchnięcie czułam tak, jakby za chwile miał mi wyjść przez klatką piersiową.
Moja Cipka natychmiast puścia soki i każdy następny jego ruch robił się łagodniejszy
i płynniejszy, natomiast we mnie narastało coraz większe podniecenie, najpierw jączałam, ale po chwili ten jęk przeszedł w fazą narastającego krzyku, aż doszłam do wrzasku, kiedy poczułam jak wyrzuca z siebie swoje soki namiętności. Skończył, a ja omdlała osunęłam się na jego ramiona i tak dobrą chwilą leałam. Zsunęłam się z jego bioder, ale nie miałam siły się podnieść. Pomogła mi Tamara i razem poszyśmy do łazienki, tam duszą chwilą stałam pod prysznicem, czule dotykając mocno obolałej Cipki, po czym wytaram się w ręcznik, już prawie normalnie ubrałam się w nocna koszulą i poszłam do kuchni.
Tam było wszystko w miarą posprzątane, Tamara trzymała w rąku dla mnie kieliszek wdki. Stuknęliśmy się, łyczęc sobie wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i ferajna pojechała do siebie a ja do łóżka. Długo nie mogłam zasnąć czując cały czas nabrzmiałą Cipkę.
Tym nie mniej stwierdziam, że by to wyjątkowo udany Sylwester. Wstałam lekko przed poudniem i pojechałam do Agnieszki. Ona też już wrścia z dyuru, więc usiałyśmy przy kawie
i w kilku słowach zrelacjonowałam jej przebieg mojego Sylwestra, eksponując jego zakoczenie.
Ciąg dalszy w opowiadaniu Nr V, Powitanie Nowego Roku.
No i oczywiście standardowe już stwierdzenie. Opowiadanie moje jest prawdziwą relacją moich osobistych doznał i przeyć. Jakakolwiek zbieność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
08.stycznia
2005 rok baska@poczta.onet.pl - Bałka