Opowiadania:
- Zajazd i Litwin
- Dwie Bałki
- Wizyta hydraulika
- Studenci WF-u
- Siłownia
- Spotkanie solenizantów
- Zabawki z Kopenhagi
- Ankieter
- Wakacje z ojcem
- Hamburgu Moja Pupa
- Dubeltowa rekreacja
- Dziwka
- Hamburgu Moja Pupa
- ąwiąto kobiet
- Sen
- Wakacje z ojcem
- Hamburgu Moja Pupa
- Fantazje seksualne
- Jezioro
- Mocny uścisk
- Wakacje z ojcem
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
- Sen
- Spóźnione Mikołajki
- Wizyta Duczyka
- Rodzinne pieszczoty
- Zabawki z Kopenhagi
- Wakacje z ojcem
- Wizyta Duczyka
- Rodzinne pieszczoty
- Fido rulez!
- Kuzynka Agnieszka, cz. IV, Połegnanie Starego Roku
- Urlop w Długopolu
- Zabawki z Kopenhagi
- Rowerowa wpadka
- Zajazd i Litwin
- Wakacje, cz. II
- Wizyta Duczyka
- Rowerowa wpadka
- Dyrektorka
Nimfetka robi laski
Opuścia przyciemnianą szybą i zgasiła silnik. Wypielągnowane dłonie połołyła na kierownicy. Czekała ze spuszczoną głowę. Jedną dłonię stukała, ale nie w rytmie bitów, którymi katowała otoczenie.
Nie syszała ówiru pod jego nogami, nie wiedziała, że chrząknął i splunął w bok. Dopiero, gdy pokazał odznaką (by formalnościom stało się za dość) spojrzała w jego stroną. Włosy farbowane na blond zasaniały cząć jej twarzy.
- Panienka wybaczy, ale nie jest dobrze...
Nie syszała go. Kawałek 'Bonnie & Clyde' rapował Jay-z. Basia ściszyła CD.
W porą zauwałyła, że 'generał' (tak nazywali go w okolicy) ma rozpiąty rozporek. To była jej szansa! może nie będzie musiała suchać palanta i obejdzie się bez tłumacze.
Wychylia się, chwyciła za pasek jego munduru i przyciągnęła go w kierunku drzwi. Poczu jej dłonie na swoim fiutku. A że nie były to dłonie kobiety, która na budowie przerzucała pustaki wymamrotał:
- Tak jest dobrze...
- Zgodnie z prawem
- Zgodnie...
Wzięła mu do buzi.
Na pierwszym miejscu listy pragnie Basi znajdował się Harry, więc było jej atwiej, gdy wyobrałała sobie, że to Harry'emu robi laską.
Olgierd oraz pozostali kumple Franka ze wzglądu na pogodą musieli wysięą z auta pozostawionego przy gównej drodze. Oparli się o Alfą, nagrzaną słocem. I czekali na swoją kolej. Mówili coś o Omedze, że po tunningu to auto sprawia wrałenie niezłej bryki.
Basia, obsugując 'generała' miała mieszane uczucia. Zwłaszcza, że palant wpychał kutasa głęboko do jej garda. Nie cierpiała, jak facet w takiej sytuacji ma w garści jej włosy i ogranicza ruchy jej głowy.
Drugi gość schylał się, gdy mu robiła laską, by ponaciskać sutki duych cycków, których kształt by wart 1500 dolców. Basia doceniała to, mimo że idiota dotknął twarzą dachu (a blacha była goręca).
Trzeci musiał oprzeć się o jej ramią, czując jaką dziewczyna ma wprawą w tym, co robi.
Jej drobne palce (nigdy nie pozbywała się czerwonego koloru paznokci pokrytych brokatem) przesuwały się w tę i z powrotem po fiucie, którego gówką obrabiała w ustach niczym truskawką podjątę z samego szczytu deseru na ekskluzywnym przyjąciu. (I gówka, i usta były identycznego koloru - swoja szminką zostawia na poprzednich fiutach.)
Poprosił ją, by bardziej rozpięła mu spodnie i wpia w jego jajka paznokcie, mocniej ni do tego przywyka.
On, uwałając by się nie oparzyć o dach, schyli się. Siągnął rękę między jej - odkryte przez mini - nogi. Miała mokre majtki.
Ale czwarty (ile mona) przywitał ja stwierdzeniem:
- A mówiłem im, że to Ty! To Ty jesteł tę suką, która w 'Juno' grała w bilard bez majtek!
Nie potwierdzia, nie zaprzeczyła. Chwycia go za fiutka. Spieszyła się. Mamrotał, że nie tak, wolniej...
- Auuu!
Cieszyła się, gdy w kocu wyrwał go jej, bo bolała ją szcząka. Ale była wścieka, że bez pytania spuszczać jej się na twarz.
- A ja bym tę laską połołył na maską i wzią od niej coś więcej, ni tylko ciągnięcie druta. - Olgierd udawał, że się do tego pali.
Nie mógł się przecie wyłamać. Wystarał się, by by w kolejce ostatni, bo liczy na to, że który z nich, gdy się już nasyci straci zapał i uówiadomi sobie, że w każdej chwili kto może nadjechać i zobaczyć, co tu się dzieje, mimo że kazali Basi zjechać na boczną drogą.
Olgierd nie wiedział jeszcze (wtedy dopiero zaczynał tę pracą), że nawet gdyby kto nadjechał i zobaczy wszystko i tak nic by się nie stało - taki 'generał' ma posuch w okolicy.
- No coś Ty! Jest za dużo słoca! Blacha jest
tak goręca, że cizia by się poparzyła!
Basia wyczyścia sobie twarz chusteczką, a kumple popchnęli Olgierda.Nie miał szans się wyłamać.
By ostatni, więc najchątniej odgryzaby mu kutasa. Ale przeknęła jego spermą.
Zapacia ten pieprzony 'mandat'. Nie musiała się tłumaczyć, że nie ma dowodu rejestracji (bo połyczyła furą od Jacka). Nie musiała się spowiadać, że nie ma prawa jazdy, bo prawo jest do dupy, ani nie musiała suchać, czy to prawda, czy nie. Fiuty!
Po prostu odjechała tak prądko, jak jechała gdy była przez
nich ścigana za przekroczenie prądkości. Chciała pokazać, że ich i to ich prawo to ona pierdoli...
autor: SNACK