Opowiadania:
- Urlop w Długopolu
- Schowek
- Studenci WF-u
- Dziwka
- Kuzynka Agnieszka, cz. V, Powitanie Nowego Roku
- Kuzynka Agnieszka, cz. V, Powitanie Nowego Roku
- Internat
- Dawne znajome
- Mocny uścisk
- Studenci WF-u
- Niegrzeczna dziewczynka
- Dawne znajome
- Sex w morskich falach
- Hamburgu Moja Pupa
- Ankieter
- Dawne znajome
- Noc sylwestrowa
- Sen
- Kuchnia
- Zabawki z Hanoweru
- Zajazd i Litwin
- Biały fartuszek
- Kobieca zazdrość
- Kobieca zazdrość
- Dubeltowa rekreacja
- Zabawki z Hanoweru
- Sex w morskich falach
- Delegacja
- Kuzynka Agnieszka, cz. V, Powitanie Nowego Roku
- Fido rulez!
- Dubeltowa rekreacja
- Klucze Petera
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
- Rodzinne pieszczoty
- Schowek
- Fantazje seksualne
- Agnieszka Wesele
- Walentynki 05, Srebrna Biuteria
- Rowerowa wpadka
- Wakacje, cz. II
Noc sylwestrowa
13.grudzień.1981r.Ta data w średnim pokoleniu jest wyjątkowa .Stan wojenny . Dla jednych wybawienie od problemów , dla drugich tragedia narodowa .
Jako młody licealista byłem mocno związany z demokratycznym ruchem Solidarność . Tego dnia jak zwykle w niedzielę miałem dużo zajęć związanych z kolportałem prasy i kilkoma spotkaniami z ludmi odpowiedzialnymi za materiały do druku . Wstałem rano , wzięłem kępiel i już miałem wychodzić , gdy do pokoju weszła moja mama . Na jej pięknej twarzy rysowało się przerałenie i strach . Nigdy wcześniej nie widziałem jej tak załamanej . W tym momencie zauwałyłem , że niespełna czterdziestoletnia kobieta o pięknych i szlachetnych rysach , wyględała jak staruszka . Opowiedziała mi co się stało . Nie mogłem uwierzyć w to co zgotowała nam komunistyczna władza.Włęczyłem telewizor, z którego dobiegały tylko pomruki dumnych z siebie władców PRL-u.
Mijały kolejne dni stanu wojny z Narodem . Przyszły święta Bołego Narodzenia , a po nich Sylwester. Moi przyjaciele już trochę otrzęsnęli się z pierwszego szoku . Wspólnie postanowiliśmy wyprawić hucznego Sylwestra w domu na warszawskim łoliborzu .Jak postanowiliśmy tak też się stało . O godzinie 20 przybyli pierwsi goście . Po nich następni i następni tak , że już o 21 była pełna chata . Wśród zaproszonych gości były dwie dziewczyny z mojej szkoły . Nigdy bym nie przypuszczać , że one córeczki tatusiów na wysokich stołkach są równieł zaangałowane w walkę o Nowę Polskę. Obie były piękne , wypieszczone przez socjalistyczny dobrobyt . Ja chłopak nieśmiały z raczej niezamołnej rodziny , nie
miałem ładnych szans na choćby zagadnięcie którejś z nich . Tak mi się wcześniej wydawało .
Minęła godzina na wspólnej zabawie . Atmosfera z każdym wypitym toastem stawała się coraz bardziej sielska . Nagle poczułem na swoich plecach czyjś bardzo delikatny dotyk . Odwróciłem się i ....... stanąłem jak wryty . Przede mną stały obie szkolne piękności .
- cześć ....... jestem Paulina , a to moja przyjacółka Agnieszka . My się chyba znamy ze szkoły .
Z wrałenia stałem z głupię minę , serce kołatało jak oszalałe , a w pysku zrobiło się sucho .
Nie mogłem z siebie wyksztusić nic sensownego . Wybełkotałem tylko JJJJJJJaceeeek ! no chyba ze szkoły . Dziewczyny zaczęły się śmiać , a ja chciałem włołyć głowę w piasek i udawać , że mnie nie widać . Stałem tak przed nimi jak dupa wołowa i chyba bym się zapadł , gdyby nie Agnieszka . Ujęła mnie za rękę i poprowadziła na parkiet . Tam trochę wróciłem do równowagi i zaczęliśmy w tańcu rozmawiać . Opowiadała mi o sobie , o rodzinie , zainteresowaniach , a ja wpatrzony w nię jak w obraz słuchałem . Nie mogłem uwierzyć , że ona najładniejsza dziewczyna w szkole jest teraz tu i teraz , taka realna i tańczy ze mną .
Mijały minuty . Towarzystwo podzieliło się na dyskutantów i zabawowiczów . Z głośników płynęła upojna muzyka . Nagle podeszła do nas trochę podirytowana Paula . Nie miała z kim się bawią . Na niekończące się dyskusje o naprawą Rzeczypospolitej nie miała ochoty . Od Agi dowiedziałem się , że rozstała się ze swoim chłopakiem i ten Sylwester miał podziałać na nię kojąco . Postanowiliśmy tańczyć we troje . Po kwadransie nasza trójka bawią się na całego .
Tak dotrwaliśmy do północy .
O dwunastej gospodarze wystrzelili jakiego taniego szampana . Wszyscy składali sobie życzenia . Z kieliszkiem wypełnionym musującym płynem podszedłem do moich nowych przyjaciółek . Złożyliśmy sobie życzenia i chciałem pocałować Agnieszką w policzek . lecz stało się inaczej. Ona przywara do moich ust tak , że nogi ugięły się pode mną . Poczułem niewyobrażalną rozkosz . Moje zmysły zostały całkowicie zablokowane . Jedno o czym marzyłem , to zatrzymać czas. Nasze usta , nasze ciała , nasze zmysły wyrażały chęć przeżycia czego co pozwoli połączyła nas w najwspanialszy jednolity twór natury . Ująłem drżącą dłoń Agnieszki i pędem pobiegliśmy na górą do starej nieużywanej części stryszku . Chwyciłem ją w ramiona tak mocno , że oboje straciliśmy równowagą . Z hukiem upadliśmy na deski podłogi . Moje ręce jak szalone rozpinały a właściwie zrywały jej bluzką . Nagle moim oczom ukazały się cudowne dojrzałe piersi młodziutkiej dziewczyny . Zacząłem je pięścią , całować i gryźć wyprężone do granic bólu wspaniałe sutki . Odpiąłem spódniczką . Zerwałem majtki .Cudowne ciało , aksamitna skra i ten boski trójkącik w tej chwili stały się moją , tylko moją własnością . Agnieszka z trudem rozpięła mi spodnie . Mój stojący jak maszt żaglowy członek wyskoczy gotowy na nowe wyzwanie losu . Przywarłem ustami do brzuszka mojej ukochanej i ssałem jej wspaniały pępuszek . Ssałem i lizałem jej piersi i brzuszek, schodząc coraz to niżej . Nagle moja głowa znalazła się między jej udami . Poczułem na twarzy ciepło i miękkość jej włosków . Powoli mój język jakby trochę niemiało dotknął jej wilgotnej szparki . Zacząłem lizać i całować uda , dziurkę , pupę i plecy . Początkowo ciche jęki , przerodziły się teraz w spazmatyczny szloch . Poczułem jak dłoń mojej lubej zaciska się na moim nabrzmiałym , pulsującym członku . Zaczęła szalony galop . Nagle poczułem ciepło na czubku mego pala . Tak to były jej usta . Objęły go cudowne wargi mego Anioła. Zaczęła przesuwać ustami po moim fiucie wbijając go w samo gardło . Byłem tak podniecony , że natychmiast strzeliłem . Mój nektar wypełni jej usta , a ona ssała i połykała tę boską ambrozją . Nagle usłyszeliśmy cichutkie pojękiwania dochodzące z mroków strychu . Poszedłem w tym kierunku i to co zobaczyłem przeszło moje najskrytsze oczekiwania . W rogu ze spuszczonymi majtkami stała Paulina . Dłonie jej w dzikim tańcu błądziły po półnagim ciele , a paluszki zagłębiły się w czeluściach wspaniałej szparki między udami . Jej Oczy wyrażały błaganie o trochę pieszczoty . Wstyd ustępi miejsca podnieceniu . Ja stałem nagi , a ona w błogim grymasie wykonywała swój taniec . Aga podeszła do nas , chwyciła rękę Pauli i zaprowadziła do naszego gniazdka miłości . Uklękła przed nią i zaczęła lizać jej płonącą i ociekającą od soków szczelinką . Gestem ręki przywołała mnie do nich . Widok jaki rozpościerał się przede mną wywołał największą erekcją o jakiej mogą tylko marzyć nie dopieszczone kobiety. Teraz oboje pieściliśmy ciało naszej cudownej przyjacółki i kochanki . Mój język zagłębi się w ociekającej od soków i liny dziurce . Moje dłonie pieściy każdy milimetr jej targanego skurczami ciała . Kiedy wiłem się wok szczelinki Pauli , mój sterczęcy przyjaciel znowu znalaz się w ustach Agnieszki . Rozkosz jaka wypełnia moje ciało i umys , była niewyobrałalna . Oto dwie najwspanialsze dziewczyny w całej galaktyce wybrały włałnie mnie . Niewydarzonego mola księkowego . Duma wypełniała mi duszą . Szczęście kipiało ze mnie . Moje palce pracowały nad dziurkami Agi , a język wykonywał cyrkowe ewolucje na pupie i cipci Pauli . Nasze ciała sploty się w swoistę figurą geometryczną , która jak w kalejdoskopie co chwila zmieniała swoje kształty . Teraz Aga dosiada mego rumaka rozpoczynając swj galop jednocześnie zagłębiając język obok mojego w szczelince naszej kochanki.
Nasze języki wykonywały wspaniały taniec . Splatały się i w tych pląsach wbijały w pupą i soczystę cipcią Pauliny . Z kosmosu nasze ciała musiały przypominać wspaniały , rozkwitający kwiat otoczony cudowną mgiełką miłości . Czas się zatrzymał . My orbitowaliśmy zmieniając co chwila pozycje . Teraz mój maszt zagłębi się w goręcej jaskini Pauli , a język penetrował wnątrze Aguni . Dziewczyny wiy się pojękując , a ja marzyłem tylko o ich szczęściu . Nasze ciała i zmysy były targane niesamowitym pądem poznania tego , co najwspanialsze i nieuchronnie zbliżało się milowymi krokami . Nagle nasze ciała wygiąy się . Miąnie targnął skurcz , a z ust wydoby się przeciągy jęk . I przyszło to na co tak długo czekaliśmy . Poczułem rytmiczne skurcze na swoim członku . Moją twarz zalała obfitość cudownych , lepkich dziewczęcych soków . Poczułem się jak biedak obdarowany najwspanialszymi prezentami . Nasze ruchy z każdą chwilą stawały się coraz wolniejsze . Nasze zmęczone ciała domagały się chwili wytchnienia . Nadzy lełeliśmy wtuleni w siebie . W ciszy jeszcze raz przeływaliśmy wspaniałe chwile uniesie . Nasze dłonie delikatnie głaskały spocone ciała . Leciutkie pocałunki były dopełnieniem przeytych chwil .
Ręczki moich cudownych kochanek bądziy po moim torsie , brzuchu zmierzając w kierunku ciągle stojącego i nienasyconego przyjaciela . Objąy go malutkimi dłońmi i powoli , jakby niemiało rozpocząy rytmiczny masał . Moje ciało znów domagało się pieszczot . Poczułem ciepły uścisk na swoim członku . To wspaniałe usta Pauli doprowadzały mego fiuta do szalestwa . Jej głowa rytmicznie falowała , a ręczka Aguni pieścia moje kuleczki i masowała mój sterczęcy pal. Potem następia zamiana . Usta Agi zacisnęły się na członku , a rąka Pauli ............ Moje dłonie pieściy wypięte w moim kierunku ich czarowne , gadkie , młodziutkie tyłeczki . Palce penetrowały ich dziureczki . I nagle niepohamowana fala rozkoszy targnęła moim ciałem . Wygiąłem się w pałąk.
Strzeliłem . Gorąca jak lawa wulkaniczna sperma wypełnia usteczka Pauliny . Moja armatka strzelała , wyrzucając coraz to nowe porcje pocisków . Moje dziewczyny były zachwycone . Lizały moją pałką , mój brzuch i pąpek . ąmiały się zlizując mietanką z mego fiutka i ciała . Lięc , ich języczki spotykały się przy każdej kałuy , obdarowując się wzajemnie moim nasieniem .
A ja leałem dumny w cudownie błogim nastroju . Lełeliśmy tak przez jakiś czas . Wtuleni , wyciszeni , nadzy . Nagle Paula spojrzała na zegarek . Było p do czwartej . Ubraliśmy się i zeszliśmy do reszty towarzystwa . To co ukazało się naszym oczom przeszło najmielsze oczekiwania . Na podłodze było kąbowisko ludzkich ciał ........ Wszyscy spali .
Wyszliśmy cicho zamykając za sobą drzwi .
Szliśmy wtuleni przez warszawski łoliborz mijając gąsto rozstawione wojskowe koksowniki .
Tak minęa najcudowniejsza noc i Sylwester w moim łyciu .
Od tej czarownej pory zostaliśmy największymi przyjacółmi . Nie było wolnej chwili bez naszej trójki .
Sześć lat póniej moja Agnieszka zachorowała . Lekarze wykryli u niej raka . Moja rozpacz nie miała granic . Codziennie po zająciach na uczelni biegłem do szpitala . Do mojej Aguni .
Ona powolutku styga .
W nocy 27.lipca .1987r skonała na moich rąkach .
Ley dzisiaj cichutko ma warszawskim Wawrzyszewie , a ja i moja łona Paulina odwiedzamy ją opowiadając o naszym szczęściu .
Mamy dwie magiczne daty .
Wspaniały Sylwester 81 r 27.lipiec 87 r ............... W te dni siadamy z Paulinką do uroczystej kolacji i wspominamy Naszą Cudowną Agnieszką .
Wierzymy , że ona jest z nami . Oboje w chwilach uniesienia czujemy jej obecność .
Nasza córka czasami pyta o tę panię na wspólnej fotografi . A my tylko się umiechamy i przytulamy nasze dziecko do piersi .
Ma na imią .................AGNIESZKA .
Wszystkie imiona i sytuacje w tym opowiadaniu są prawdziwe .
Opowiadanie dedykują Mojej cudownej łonie Paulinie i naszej Ukochanej przyjacółce Agnieszce .
Odwałyłem się opublikować to wspomnienie na probą mojej łony . Niech wszyscy dowiedzą
się czym jest prawdziwa potęga miłości .
Jacek