Opowiadania:
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
- Sen
- Spotkanie solenizantów
- Egzamin
- Internat
- Marek 02
- Zajazd i Litwin
- Spóźnione Mikołajki
- Egzamin
- Dwie Bałki
- Zabawki z Hanoweru
- Rowerowa wpadka
- Siłownia
- Nimfetka robi laski
- Internat
- Rodzinne pieszczoty
- Biały fartuszek
- Egzamin
- Egzamin
- Egzamin
- Wizyta hydraulika
- Długo oczekiwane
- Sex w morskich falach
- Marek 01 Dzie Dziecka 05
- Biały fartuszek
- Klucze Petera
- Dziwka
- ąwiąto kobiet
- Ankieter
- Dwie Bałki
- Agnieszka - Połegnalny Wieczr
- Belfer
- Dyrektorka
- Kobieca zazdrość
- Kuzynka Agnieszka, cz. IV, Połegnanie Starego Roku
- Kuchnia
- Sen
- Agnieszka - Połegnalny Wieczr
- Hamburgu Moja Pupa
- Wakacje, cz. II
Peter i Stepowe Konie
Jak każdemu z nas, pracującemu na tzw. etacie przysuguje urlop. Ze wzglądu na charakter pracy nie zawsze udawało mi się ten urlop wykorzystywać w całości, tym sposobem mam jeszcze ponad połową z poprzedniego roku. Dlatego w tym roku zaplanowałam go na wrzesie, i to na cały prawie miesięc. Wykupiam sobie w Długopolu, w jednym z ośrodków od 03 wrzenia klasyczny turnus 3-tygodniowy z zabiegami.
Założyłam sobie, że urlop spądzą grzecznie, dlatego chciałam tu przed nim zrobią coś specjalnego. Zdecydowałam się na wyjazd do Petera. Kiedy przyszedł od niego list zapraszający mnie do Berlina. W liście tym wyjałnia, że przeanalizował sobie to, o czym rozmawialiśmy podczas mojego pobytu, porozmawiał z kolegą o którym mi wspominał.
Z rozmowy tej wynika, że w tej chwili Berlin stał się centralnym ośrodkiem erotyki. Przyjełdłają do niego osoby z całej Europy Wschodniej, łącznie z szeroko rozumianej Rosji. Przyjełdłają zarówno kobiety, jak i mączyni. Dlatego w Berlinie i wok niego powstało szereg miejsc zapewniających odpowiedni poziom rozrywki erotycznej. On przeanalizował i sprawdzi kilka takich miejsc. Ma odpowiednię wiedzą, co i gdzie się dzieje. Dlatego na początek proponuje mi spotkanie w pewnym klubie ze Stepowymi Komi.
Odpowiadając mu na ten list, w pierwszej chwili zrezygnowałam z tego wyjazdu, wyjałniając, że obawiam się jego arogancji i brutalności. Dodatkowo, wyjałniałam, że nie wiem,
co kryje się pod pojąciem Stepowe konie i skąd u niego nagle zainteresowanie Stepem. Była to oczywiście pewnego rodzaju kokieteria, bo gdzie głęboko we mnie była taka tęsknota za jakim spotkaniem o okrelonym poziomie brutalności, jak równieł korciło mnie, mylą, jak każdą kobietę, coś nowego
Otrzymałam od niego odpowied, że uwała ten argument za mieszny, po przecie kilka klapsów to ładna agresja, natomiast Stepowy Ko charakteryzuje się duą wytrzymałością, jest
w stanie długo biec w stepie. A jego zainteresowanie Stepem wynika z jego pochodzenia, jest wnukiem Austriaczki i Kozaka Doskiego, który dziąki niej tylko cudem uniknął mierci
w kocowej fazie wojny, a którzy po wojnie przenieli się do Niemiec.
Takie wyjałnienie zaintrygowało mnie przede wszystkim w kwestii pochodzenia oraz niewiele mi rozjałniło w głowie w kwestii Stepowych Koni, ale ciekawość kobieca wzięła górą
i stęd przed swoim wyjazdem na urlop postanowiam pojechać do niego.
Nie chciałam jechać własnym samochodem, ale nie chciałam też lecieć samolotem, bo tracą dużo czasu na dojazd do lotniska, więc chciałam jechać autobusem lub pociągiem. Okazało się, że nie jest to takie proste, bo autobusy jedą tylko nocą, a połączenia pociągowe też nie są zbyt dogodne. W ostateczności zdecydowałam się, że pojadą z piątku na sobotę nocnym autobusem, który jest rano w Berlinie. Da mi to mołliwość jeszcze długiego wypoczynku, a wracać popoudniowym pociągiem w niedzielę, tym sposobem wieczorem jestem już w domu.
Jak zaplanowałam, tak zrobiłam. Mając dużo urlopu wzięłam go już od 29 sierpnia po to, aby zrobią sobie ten wyjazd do Berlina, wrścią, trochę odpocząć, pozałatwiać jeszcze to co trzeba
i spokojnie wyjechać na wypoczynek. Wsiadam do autobusu około 23-ciej, nawet nie by przepełniony i w Berlinie byłam na 6-tę rano. Peter odebrał mnie z dworca, pojechaliśmy do domu, na stole stał talerzyk z kanapkami i termos z kawą. Zaraz po wejściu podał mi filianką, yknęłam kilka yków, ale stwierdziam, że po podróły musze się trochę odówieyć.
Peter wzią moją torbą, poszliśmy do sypialni, on wrści do kuchni a ja rozebrałam się, wzięłam koszulką nocną i poszłam do łazienki. Kiedy już umyta otworzyłam drzwi łazienki, on stał już przy niej, jedną rękę chwycił mnie za głowę, drugą rękę zerwał ze mnie koszulką, mówięc po domu masz chodzić nago, a teraz do łóżka. W tym momencie ujrzałam tę jego dzikość w oczach, więc nie stawiając oporu połołyłam się, on w tym czasie już zdejmował szorty i ujrzałam tę niesamowitę jego pałką. Przez moment pomyślałam, że niele się zaczyna, ale na dusze mylenie nie było czasu, bo już po chwili sadowi się z nię w moim gniazdku.
Nie jestem w stanie powiedział, na czym polega specyfika tej pałki, ale jest ona jakał inna. Niby bardzo sztywna, a jednocześnie pulchna.
Tak czy inaczej, wypełni mnie w całości, po chwili Cipka puścia soki namiętności, a ja zaczęłam pojękiwać wobec narastającego podniecenia. Widziałam go przed sobą, jak ma przymrułone oczy i spręła się, aby wbią się we mnie jak najmocniej. aż przyszedł moment tego pełnego podniecenia, ja odlatywałam w pełnym orgazmie, a on wykonywał ostatnie pchnięcie,
po czym strzeli mocnym strumieniem. Jeszcze przez moment tkwi we mnie, ale po chwili wstał
i poszedł do łazienki. Ja zwinęłam się w fasolką, trzymając ręce na brzuchu jeszcze przez moment przezywałam to zbliłenie. Przez chwile pomyślałam, zacząć po swojemu, brutalnie, ale
to co teraz czułam nie da się opisać.
Peter wyszedł z łazienki, spojrzał na mnie, powiedział, wracam o 17-tej, to tego czasu mołesz spać i jeć, jedzenie jest w lodówce. Wolno podniosam się i poszłam się myć. Kiedy wyszłam z łazienki, już go nie było. Poszłam do kuchni, zjadam kanapki, dopiam kawą i wrściam do łóżka. Kiedy usnęłam, nie wiem, ale obudziam się, to było po 12-tej. Miałam jeszcze dużo czasu do jego powrotu, więc poszłam do kuchni, coś przekąsiłam i postanowiam pojechać do miasta.
Szykując się do przyjazdu, przejrzałam plan Berlina, w Internecie poszukałam odpowiednich adresów i po kilku minutach już byłam w mieście. Bez problemów trafiam do tych specyficznych miejsc, gównie chodziło mi o sklepy z akcesoriami erotycznymi. Przeszłam kilka sklepów, rozeznałam się i po niewielkim namyle zaczęłam kupować. Kupiam dwie pary ładnych majteczek lateksowych, bardzo mocno opinających ciało, 3 zabawki dla Cipki i 3 zabawki dla Pupy.
Tak zaopatrzona szybko wrściam do domu, zdąłyłam się jeszcze zdrzemnęą, ale
w pewnym momencie usyszałam otwieranie drzwi. już po chwili Peter by w sypialni i szybko rozbierał się. Nie miałam najmniejszej wątpliwości, że za moment będzie we mnie. Rozsunęłam szeroko nogi, dając mu mołliwość swobodnego wejścia. Po chwili było to, co rano. Wszedł we mnie, a ja już doznałam tak dużego podniecenia, że tylko jączałam, przyjmując każde jego pchnięcie. Ponownie wyczułam, kiedy zbliżał się do koca, ja już wcześniej apałam skurcze pełnego orgazmu. Strzeli we mnie, a ja skwitowałam to dononym krzykiem. Powtórzyy się zabiegi higieniczne i po paru minutach siedzieliśmy przy stole w kuchni pijąc kawą. I to w nim jest najdziwniejsze. W tym momencie by wyjątkowo ciepłym, uprzejmym męłczyzną.
Popijając kawą, zapytałam, czy może mi powiedział kilka zdał dotyczęcych jego pochodzenie. W kilku zdaniach opowiedział mi historie swojej Babki i Dziadka, oficera Armii Czerwone, Kozaka z nad Donu. Dlatego płynie w jego yłach jakał cząć kozackiej krwi. No cóż, jak to w łyciu bywa, wyjątkowo krąte są ścieki naszego łycia, szczególnie podczas takich sytuacji, jak wojna. Ale teraz, kiedy są już inne czasy, szczególnie tam na wschodzie, razem z Matka
i Ojcem kilka razy jedzili do rodzinnych stron Dziadka. Stęd też ma bardzo rółne kontakty z ludmi ze wschodu, którzy przyjełdłają na zachd. Zdecydowana większość jedzie dalej, do Francji i Anglii, ale nie mało osb jest takich, które chcą pozostać w Niemczech. I włałnie Berlin stał się jednym z takich miejsc, gdzie przebywa wiele osb z tamtego obszaru, szukając rółnego rodzaju zającia. Między innymi w erotyce. Dlatego mógł mi przygotować takie spotkanie.
I praktycznie na tym się nasza rozmowa skończyła. Ale uówiadomia mi ona, że ma on jakie kontakty z tym, powiedzmy, mniej oficjalnym ówiatem. Po swoich wyjałnieniach zapytał,
co ja robiłam przez cały dzie. A ja zamiast powiedział, że cały czas spałam, pochwaliam się, że byłam w mieście i kupiam kilka zabawek No cóż, niestety, nie umiem
kamać i wypaplałam się. Poprosił o pokazanie i przez duszą chwilą im się przyglądał, ale po chwili odłońy, niczego nie komentując. Nie było czasu dalej się nad tym zastanawiać, bo zbliżała się godzina 19-ta i przyszedł czas wyjazdu w zaplanowane miejsce. Zapytałam, jak się mam ubrać, odpowied była prosta, tak, aby się szybko rozebrać. To też załęczyłam tylko majteczki, sukienką wkładaną przez głowę, na to zarzuciam sweterek i pojechaliśmy. Zajechaliśmy pod posesją, automatycznie otworzyła się brama i podjechaliśmy pod budynek. By to duy budynek typu willowego, wysoki parter i piątro, z zamieszkałym poddaszem, bo w oknach ówieciło się ówiatło.
Otworzyy się drzwi i ujrzałam wysokiego męłczyzną o wyrałnych, wschodnich rysach. Poprowadził nas na piątro, tam weszliśmy do niewielkiego, gustownie urządzonego pokoiku.
Peter poleci mi rozebrać się i czekać, a sam wyszedł. Po chwili wrści, mówięc chod. Nie da się ukryć, w tym momencie miałam trochę tremą, ale nie było już czasu na zastanawianie się. Weszliśmy do dużego pokoju, w którym panował dosyć duy pmrok, ściany były zdobione
w ornamenty wschodnie. Pod ścianami kanapy i inne meble. Trudno mi się było dobrze przyjrzeć, bo wzrok jeszcze nie przyzwyczai się do tego oświetlenia, ale zauwałyłam, że siedzi na nich kilku męłczyzn.
Peter poprowadził mnie na środek pokoju mówięc coś do siedzęcego naprzeciwko męłczyzny. Znam język rosyjski, ale to nie było po rosyjsku. Najprawdopodobniej było to po ukraisku, bo chwytałam poszczególne słowa. jeżeli dobrze zrozumiałam, to poinformował tego męłczyzną, że przyprowadził klacz, która łyczy sobie być ujedana przez jego ogiery.
Po takim oświadczeniu wszyscy wstali i zbliyli się do mnie. Nie da się ukryć, miałam strach
w oczach, bo naliczyłam omiu męłczyzn. Podeszli do mnie i duszą chwilą mi się przyglądali.
Z wymiany zdał zorientowałam się, że ten jakby ubolewa nad moją posturą, mówięc, że taka drobna. Peter stwierdzi, że drobna, ale równieł wytrzymała.
Obaj mączyni umiechnęli się, po czym odsunęli się na boki a na środek pokoju wjechał stolik, ale nie zwyky. Miał on uformowany zagówek, tak, że mona było na nim się wygodnie ułożyć. Peter dał mi znać i podeszłam do niego, a on pomg mi na nim usięą. Wówczas przystępili do mnie pozostali mączyni i pomagając mi się ułożyć, przesunęli biodra do brzegu, rozsunęli nogi na boki a ręce za głowę. Gdy już sprawdzili, że odpowiednio leć rozsunęli się
i zacząć zbliać się do mnie męłczyzna nawet niezbyt wysoki, ale za to wyjątkowo krąpej postury. Rozpią coś w rodzaju paszcza i chwycił w dłoń sterczęcą już pałką. Mając lekko uniesiona głowę wydawało mi się, że nie jest ona zbyt pokałna, ale kiedy zacząć ją lokować w Cipce, zorientowałam się, że nie jest ona wcale taka malutka. Przystawi mi ją do gniazdka, po czym rąkoma chwycił mnie za biodra i mocno pchnął.
Jąknęłam, kiedy we mnie wchodzi, ale po chwili już było dobrze. No i zaczęło się, wypełni mnie do koca, czułam go bardzo mocno w sobie, a on tylko wysuwał się i wsuwał. Teraz dopiero zrozumiałam, co oznacza Stepowy ko. Nigdzie tam nie było zegarka, ale trwało to już dosyć długo. Cipka puszczała mocno soki namiętności, ja cała odjedałam w pełnym podnieceniu, a on nic, tylko wchodzi i wychodzi. Ja już jączą w pełnym orgazmie, a on nie zamierza wcale koczyć. Moje jączenie przechodzi już na coraz to wysze tony, przychodzi skurcz za skurczem, a on dalej. Ja już kręcą głowę na lewo i prawo, brzuch faluje, jakby przyszedł sztorm, a on dalej. Doszłam już do takiego stanu podniecenia, że tylko jączałam, czując, jak we mnie już się wszystko gotuje. aż przyszedł moment, kiedy i on jęknął, strzeli we mnie i wolniutko wysunął się.
Mączyni, trzymający mi nogi opuścili je i mogłam usięą. Peter i jeszcze jeden poprowadził mnie do pokoju, w którym byłam i pozwolili mi usięą. Dostałam coś do picia, po czym Peter poinformował mnie, że tam za drzwiami jest łazienka i mam się iść umyć, bo za chwile wracam do tamtego pomieszczenia. Nie było wyjścia. Chwiejąc się na nogach poszłam i przez duszą chwile stałam pod natryskiem. Myjąc się, czułam, jak we mnie jeszcze się wszystko gotuje, ale przede wszystkim czułam trochę zmęczoną już Cipkę. Wytaram się i wyszłam do pokoju. Dostałam od Petera ponownie szklanką z piciem, a jak wypiam, wzią mnie za rękę i ponownie poprowadził do tamtego pokoju.
Ale po wejściu do niego stwierdziam pewna zmianą sytuacji. Na podłodze rozciągnięty by dywan, a na nim coś, co przypominało siodło. Peter pokazał mi, że mam ukląknąć i przełożyć swoje ciało przez to siodło. Mona powiedział, że znalazam się w popularnej pozycji od tyu. Po chwili poczułam, że kto mocniej rozsuwa mi nogi, przyciąga bliłej biodra, a za moment już czułam, jak następna pałka wciska się w Cipkę. Odwróciam głowę i ujrzałam za sobą równie krąpego męłczyzną, jak poprzedni, ale wsuwana we mnie pałka była zdecydowanie większa. Pomg sobie trochę rękę, wsunął się, ja jęknęłam, czując, jak się we mnie rozpycha, on chwycił mnie za biodra
i zaczęło się.
Tak, jak poprzednim razem, tak i tym razem nie byłam w stanie okrelią, jak długo trwało to zbliłenie. Ja doszłam do pełnego orgazmu, mając swobodne ręce, biam nimi o dywan, a on wbijał się we mnie i koca nie było widać. Ja już nie jączałam, wręcz szlochałam z blu i namiętności,
ale to nie dawało ładnego efektu. Wysuwał się i wsuwał, a ja miałam już wrałenie, że za moment wyjdzie mi gardłem. To było rzeczywiście coś niesamowitego. O tak długim zbliłeniu to nawet nie syszałam. Doszłam już do takiego stanu podniecenia, że prawie mdlałam. aż w pewnym momencie jedną rękę przełoży na splot pacierzowy, druga rękę chwycił mnie za czubek głowy i tak ściągając mnie do siebie, strzeli we mnie. Rozdaram się, bo bolała głowa, ale też poczułam bardzo mocny wytrysk i wszystko skoczyło się.
On się wysunął i poszedł, a ja leałam kompletnie wyczerpana, nie mając siły się podnieść. Widzęc to Peter podszedł do mnie, pomg mi wstać, aczkolwiek jest to pojącie wzglądne i przy jego pomocy doszłam do łazienki. Tam, mocno opierając się o ścianą, umyłam się na tyle, aby mc pją do domu. Przyjechaliśmy, ja już nie mając kompletnie na nic siły, a przede wszystkim czując mocno zmęczoną Cipkę połołyłam się do łóżka. Peter kurtuazyjnie poszedł spać do drugiego pokoju. Połołyłam się w łóżku, ale nie mogłam znaleć sobie pozycji, aby się ułożyć. Bolało krocze, bolało podbrzusze. Trudno powiedział, jak długo trwało to przekładanie się z boku na bok, ale jako usnęłam.
Obudziam się, w pierwszej chwili nie bardzo wiedziałam, która godzina, ale było już widno. Sprbowałam wstać, ale nie było to takie proste. Bolało mnie całe podbrzusze. Wolniutko poszłam do łazienki i prbowałam ciepą wodą trochę się rozmasować Niby pomogło, ale nie za wiele. Wrściam do łóżka, okazało się, że jest dopiero 6-ta godzina, zwinęłam się w fasolką
i chyba przysnęłam. Obudzi mnie dzwonek do drzwi. Spojrzałam na zegarek, była 9-ta.
W pierwszej chwili w ogóle mnie to nie interesowało, ponownie przykryłam się kodrą i dalej leałam.
Ale już za chwilą sytuacja diametralnie zmienia się. Do sypialni wszedł Peter i jeszcze jeden męłczyzna, może niezbyt wysoki, ale bardzo barczysty, po czym Peter podszedł do łóżka, jednym ruchem rąki zerwał ze mnie kodrą i wskazując na mnie rękę bardzo szybko coś powiedział, mona powiedział, w swoim narzeczu. Ja nie bardzo wiedziałam, o co chodzi, ale po chwili wszystko było już jasne. Peter stwierdzi, że on z kolegą przyszli dokoczyć wczorajszą jazdą.
Ja prbowałam bronię się, mówięc, że umawialiśmy się tylko na wczorajszy dzie, a dzisiaj ja nie chcą ładnych zbliłe, poniewał wszystko mnie boli. Koczęc tę wypowied popełniam bąd, odwracając się na łóżku do niego tyłem. Po chwili poczułam bardzo mocnego klapsa w Pupą, chwycił mnie za włosy, mówięc, że mam natychmiast podnieść się na kolana. Spojrzałam, zobaczyłam w oczach tę jego dzikość, więc już posusznie uniosam się na rąkach, wystawiając do góry Pupą.
Peter błyskawicznie znalaz się za mną, mocno rozsunął mi nogi i już po chwili by we mnie. już wcześniej zastanawiałam się, ale w dalszym ciągu nie wiem, na czym polega fenomen tej jego pałki. Ta pałka jest jakał niesamowita, już po chwili Cipka puścia swoje soki a ja zaczęłam się mocno podniecać. To podniecenie narastało, a kiedy już byłam bardzo mocno podniecona, poczułam, że on zaczyna szczytować. Mój mocny jęk potwierdzi moment, kiedy we mnie strzeli. Pchnął mnie jeszcze może dwa razy, po czym się wysunął, mówięc do mnie id się szybko umyć.
Nie chcąc już dalej zadrałniać sprawy poszłam do łazienki, szybko się opukałam i jeszcze dobrze nie wytarta wrściam do sypialni. Peter pokazał mi, że mam się położyć na łóżku, rozchylając nogi. Ledwo zdąłyłam się ułożyć, kiedy na łóżko zacząć wchodzić ten kolega, trzymając w rąku gotowa do wsadzenia mi swoja pałką. Spojrzałam, nie była to zbyt mała, o czym się przekonałam po chwili. Wszedł we mnie bardzo mocno, dobijając swoje spojenie łonowe bardzo mocno do Cipki. Jąknęłam z blu, ale po chwili poczułam, że Cipka się trochę rozlunia i zaczęłam czuą narastające podniecenie, kiedy systematyczne wbijał się we mnie. By bardzo mocny, ale nie by to Stepowy ko i po kilku, bardzo mocnych pchnięciach poczułam, że jeszcze mocniej sztywnieje i po chwili strzeli we mnie. Ja mocno jęknęłam, dochodzęc do dużego odlotu.
Wysunął się, ja zwinęłam się w fasolką, a on poszedł do łazienki. Kiedy ja już się umyłam
i poszłam do kuchni, po koledze Petera nie było już ladu, na stole czekała
na mnie pachnąca kawa, przy nim siedział Peter natomiast swoim słodkim, bardzo grzecznym głosem zaproponował spacer po Berlinie. Tym razem się zbuntowałam, powiedziałam, że idą do sypialni, musze przed podrółą jeszcze wypocząć natomiast pod ładnym pozorem ma mi nie przeszkadzać.
Chyba udało mi się to na tyle stanowczo powiedział, bo zaakceptował, w ogóle nie komentując. Całe to zamieszanie trwało ponad godziną, więc odchodzęc, poprosiłam, gdybym zaspała, obud mnie o trzynastej, bo musze się spakować, coś zjeć i iść na dworzec. Skwitował krtkim dobrze, ja poszłam do sypialni i wtuliam się w kodrą. Usnąć po tym wszystkim, to ja nie usnęłam, trochę mocno czułam podbrzusze po tych ich występach ale trochę się zdrzemnęam. Była to dosyć nerwowa drzemka, kilka razy przekręcałam się z boku na bok, aż w pewnym momencie spojrzałam na zegarek, była za piątnaście pierwsza.
Wstałam, umyłam się, popakowałam rzeczy i wyszłam z sypialni. Peter w swoim pokoiku coś robił na komputerze. Usyszał mnie, więc zaraz przyszedł do mnie, do kuchni, mówięc, łebyśmy napili kawy, a po niej pojedziemy do miasta na obiad i z obiadu już prosto na dworzec. Mówi to tak, jak kilka godzin wcześniej nic się nie stało. W tym momencie doszłam do wniosku, że ten typ tak ma. Wypiliśmy kawą, rozmawiając zupełnie swobodnie o zupełnie mało znaczęcych sprawach, po kawie ja dopakowałam się, wzięłam swoje rzeczy, zeszliśmy do samochodu i pojechaliśmy na obiecany obiad.
Ciąg dalszy przebieg już zupełnie normalnie. Była sympatyczna bawarska restauracja, było bardzo smaczne jedzenie, o stosownej porze pojechaliśmy na dworzec, i tu mia niespodzianka. Na dworcu czekał na mnie ten jego kolega, otrzymałam bukiet rół opakowanych w piękne pudeko. Panowie wsadzili mnie do pociągu i pomachali, kiedy odjedał. Miałam pierwsza klasą, ale i tak
w przedziale było nas trzy osoby, spokojnie ułołyłam się na fotelu i zamknąwszy oczy jeszcze raz przezywałam ten cały wyjazd. Szczęśliwie dojechałam do domu, kwiaty włożyłam do wazony, rzeczywiście piękne, weszłam pod prysznic, opukałam się i połołyłam spać. Duszą chwilą leałam, ale usnęłam. Obudziam się wcześnie rano, bo by to poniedziałek. Ale po chwili do mnie dotarło, że mam już urlop i nie musze nigdzie wstawać. Więc ponownie owinęłam się w kodrą
i poszłam dalej spać.
Tak zakończył się mój wyjazd do Petera. Stepowe konie były niesamowite, Peter, jak zawsze bardzo dobry, a że przy tym były pewne niespodzianki. No trudno, taki jest urok spotkał z Peterem i jeżeli podejmą decyzją następnego wyjazdu, to z tym się trzeba liczyć. Teraz już standardowe stwierdzenie. Opowiadanie to jest relacją moich osobistych doznał i przeyć. Jakakolwiek zbieność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
30 sierpnia 2005r. Bałka