Opowiadania:
- Urlop w D³ugopolu
- Spotkanie po latach, cz¹æ II
- Internat
- Delikatnie i namiêtnie
- Zajazd i Litwin
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
- Mocny uœcisk
- Agnieszka Wesele
- Rozbjnicy
- Zabawy w lesie
- Krlewna (wiersz)
- Rozbjnicy
- SpóŸnione Miko³ajki
- Spotkanie po latach, cz¹æ I
- Mocny uœcisk
- Urodzinowy prezent
- Urlop w D³ugopolu
- Wizyta Duczyka
- Wizyta u koleanki
- Dziwka
- Pani od francuskiego
- Delegacja
- Nimfetka robi laski
- Kuchnia
- Kobieca zazdroϾ
- Fido rulez!
- D³ugo oczekiwane
- Belfer
- Dwie Ba³ki
- Bia³y fartuszek
- Klucze Petera
- Internat
- D³ugo oczekiwane
- Szkolna przygoda
- Spotkanie po latach, cz¹æ II
- Zajazd i Litwin
- Agnieszka Wesele
- Spotkanie po latach, cz¹æ II
- Spotkanie po latach, cz¹æ II
- Kuchnia
Peter i Stepowe Konie
Jak ka¿demu z nas, pracuj¹cemu na tzw. etacie przysuguje urlop. Ze wzgl¹du na charakter pracy nie zawsze udawa³o mi siê ten urlop wykorzystywaæ w ca³oœci, tym sposobem mam jeszcze ponad po³ow¹ z poprzedniego roku. Dlatego w tym roku zaplanowa³am go na wrzesie, i to na ca³y prawie miesiêc. Wykupiam sobie w D³ugopolu, w jednym z oœrodków od 03 wrzenia klasyczny turnus 3-tygodniowy z zabiegami.
Za³o¿y³am sobie, ¿e urlop sp¹dz¹ grzecznie, dlatego chcia³am tu przed nim zrobi¹ coœ specjalnego. Zdecydowa³am siê na wyjazd do Petera. Kiedy przyszed³ od niego list zapraszaj¹cy mnie do Berlina. W liœcie tym wyja³nia, ¿e przeanalizowa³ sobie to, o czym rozmawialiœmy podczas mojego pobytu, porozmawia³ z koleg¹ o którym mi wspomina³.
Z rozmowy tej wynika, ¿e w tej chwili Berlin sta³ siê centralnym oœrodkiem erotyki. Przyje³d³aj¹ do niego osoby z ca³ej Europy Wschodniej, ³¹cznie z szeroko rozumianej Rosji. Przyje³d³aj¹ zarówno kobiety, jak i m¹czyni. Dlatego w Berlinie i wok niego powsta³o szereg miejsc zapewniaj¹cych odpowiedni poziom rozrywki erotycznej. On przeanalizowa³ i sprawdzi kilka takich miejsc. Ma odpowiedniê wiedz¹, co i gdzie siê dzieje. Dlatego na pocz¹tek proponuje mi spotkanie w pewnym klubie ze Stepowymi Komi.
Odpowiadaj¹c mu na ten list, w pierwszej chwili zrezygnowa³am z tego wyjazdu, wyja³niaj¹c, ¿e obawiam siê jego arogancji i brutalnoœci. Dodatkowo, wyja³nia³am, ¿e nie wiem,
co kryje siê pod poj¹ciem Stepowe konie i sk¹d u niego nagle zainteresowanie Stepem. By³a to oczywiœcie pewnego rodzaju kokieteria, bo gdzie g³êboko we mnie by³a taka têsknota za jakim spotkaniem o okrelonym poziomie brutalnoœci, jak równie³ korci³o mnie, myl¹, jak ka¿d¹ kobietê, coœ nowego
Otrzyma³am od niego odpowied, ¿e uwa³a ten argument za mieszny, po przecie kilka klapsów to ³adna agresja, natomiast Stepowy Ko charakteryzuje siê du¹ wytrzyma³oœci¹, jest
w stanie d³ugo biec w stepie. A jego zainteresowanie Stepem wynika z jego pochodzenia, jest wnukiem Austriaczki i Kozaka Doskiego, który dzi¹ki niej tylko cudem unikn¹³ mierci
w kocowej fazie wojny, a którzy po wojnie przenieli siê do Niemiec.
Takie wyja³nienie zaintrygowa³o mnie przede wszystkim w kwestii pochodzenia oraz niewiele mi rozja³ni³o w g³owie w kwestii Stepowych Koni, ale ciekawoœæ kobieca wziê³a gór¹
i stêd przed swoim wyjazdem na urlop postanowiam pojechaæ do niego.
Nie chcia³am jechaæ w³asnym samochodem, ale nie chcia³am te¿ lecieæ samolotem, bo trac¹ du¿o czasu na dojazd do lotniska, wiêc chcia³am jechaæ autobusem lub poci¹giem. Okaza³o siê, ¿e nie jest to takie proste, bo autobusy jed¹ tylko noc¹, a po³¹czenia poci¹gowe te¿ nie s¹ zbyt dogodne. W ostatecznoœci zdecydowa³am siê, ¿e pojad¹ z pi¹tku na sobotê nocnym autobusem, który jest rano w Berlinie. Da mi to mo³liwoœæ jeszcze d³ugiego wypoczynku, a wracaæ popoudniowym poci¹giem w niedzielê, tym sposobem wieczorem jestem ju¿ w domu.
Jak zaplanowa³am, tak zrobi³am. Maj¹c du¿o urlopu wziê³am go ju¿ od 29 sierpnia po to, aby zrobi¹ sobie ten wyjazd do Berlina, wrœci¹, trochê odpocz¹æ, poza³atwiaæ jeszcze to co trzeba
i spokojnie wyjechaæ na wypoczynek. Wsiadam do autobusu oko³o 23-ciej, nawet nie by przepe³niony i w Berlinie by³am na 6-tê rano. Peter odebra³ mnie z dworca, pojechaliœmy do domu, na stole sta³ talerzyk z kanapkami i termos z kaw¹. Zaraz po wejœciu poda³ mi filiank¹, yknê³am kilka yków, ale stwierdziam, ¿e po podró³y musze siê trochê odówieyæ.
Peter wzi¹ moj¹ torb¹, poszliœmy do sypialni, on wrœci do kuchni a ja rozebra³am siê, wziê³am koszulk¹ nocn¹ i posz³am do ³azienki. Kiedy ju¿ umyta otworzy³am drzwi ³azienki, on sta³ ju¿ przy niej, jedn¹ rêkê chwyci³ mnie za g³owê, drug¹ rêkê zerwa³ ze mnie koszulk¹, mówiêc po domu masz chodziæ nago, a teraz do ³ó¿ka. W tym momencie ujrza³am tê jego dzikoœæ w oczach, wiêc nie stawiaj¹c oporu po³o³y³am siê, on w tym czasie ju¿ zdejmowa³ szorty i ujrza³am tê niesamowitê jego pa³k¹. Przez moment pomyœla³am, ¿e niele siê zaczyna, ale na dusze mylenie nie by³o czasu, bo ju¿ po chwili sadowi siê z niê w moim gniazdku.
Nie jestem w stanie powiedzia³, na czym polega specyfika tej pa³ki, ale jest ona jaka³ inna. Niby bardzo sztywna, a jednoczeœnie pulchna.
Tak czy inaczej, wype³ni mnie w ca³oœci, po chwili Cipka puœcia soki namiêtnoœci, a ja zaczê³am pojêkiwaæ wobec narastaj¹cego podniecenia. Widzia³am go przed sob¹, jak ma przymru³one oczy i sprê³a siê, aby wbi¹ siê we mnie jak najmocniej. a¿ przyszed³ moment tego pe³nego podniecenia, ja odlatywa³am w pe³nym orgazmie, a on wykonywa³ ostatnie pchniêcie,
po czym strzeli mocnym strumieniem. Jeszcze przez moment tkwi we mnie, ale po chwili wsta³
i poszed³ do ³azienki. Ja zwinê³am siê w fasolk¹, trzymaj¹c rêce na brzuchu jeszcze przez moment przezywa³am to zbli³enie. Przez chwile pomyœla³am, zacz¹æ po swojemu, brutalnie, ale
to co teraz czu³am nie da siê opisaæ.
Peter wyszed³ z ³azienki, spojrza³ na mnie, powiedzia³, wracam o 17-tej, to tego czasu mo³esz spaæ i jeæ, jedzenie jest w lodówce. Wolno podniosam siê i posz³am siê myæ. Kiedy wysz³am z ³azienki, ju¿ go nie by³o. Posz³am do kuchni, zjadam kanapki, dopiam kaw¹ i wrœciam do ³ó¿ka. Kiedy usnê³am, nie wiem, ale obudziam siê, to by³o po 12-tej. Mia³am jeszcze du¿o czasu do jego powrotu, wiêc posz³am do kuchni, coœ przek¹si³am i postanowiam pojechaæ do miasta.
Szykuj¹c siê do przyjazdu, przejrza³am plan Berlina, w Internecie poszuka³am odpowiednich adresów i po kilku minutach ju¿ by³am w mieœcie. Bez problemów trafiam do tych specyficznych miejsc, gównie chodzi³o mi o sklepy z akcesoriami erotycznymi. Przesz³am kilka sklepów, rozezna³am siê i po niewielkim namyle zaczê³am kupowaæ. Kupiam dwie pary ³adnych majteczek lateksowych, bardzo mocno opinaj¹cych cia³o, 3 zabawki dla Cipki i 3 zabawki dla Pupy.
Tak zaopatrzona szybko wrœciam do domu, zd¹³y³am siê jeszcze zdrzemnê¹, ale
w pewnym momencie usysza³am otwieranie drzwi. ju¿ po chwili Peter by w sypialni i szybko rozbiera³ siê. Nie mia³am najmniejszej w¹tpliwoœci, ¿e za moment bêdzie we mnie. Rozsunê³am szeroko nogi, daj¹c mu mo³liwoœæ swobodnego wejœcia. Po chwili by³o to, co rano. Wszed³ we mnie, a ja ju¿ dozna³am tak du¿ego podniecenia, ¿e tylko j¹cza³am, przyjmuj¹c ka¿de jego pchniêcie. Ponownie wyczu³am, kiedy zbli¿a³ siê do koca, ja ju¿ wczeœniej apa³am skurcze pe³nego orgazmu. Strzeli we mnie, a ja skwitowa³am to dononym krzykiem. Powtórzyy siê zabiegi higieniczne i po paru minutach siedzieliœmy przy stole w kuchni pij¹c kaw¹. I to w nim jest najdziwniejsze. W tym momencie by wyj¹tkowo ciep³ym, uprzejmym mê³czyzn¹.
Popijaj¹c kaw¹, zapyta³am, czy mo¿e mi powiedzia³ kilka zda³ dotyczêcych jego pochodzenie. W kilku zdaniach opowiedzia³ mi historie swojej Babki i Dziadka, oficera Armii Czerwone, Kozaka z nad Donu. Dlatego p³ynie w jego y³ach jaka³ cz¹æ kozackiej krwi. No có¿, jak to w ³yciu bywa, wyj¹tkowo kr¹te s¹ œcieki naszego ³ycia, szczególnie podczas takich sytuacji, jak wojna. Ale teraz, kiedy s¹ ju¿ inne czasy, szczególnie tam na wschodzie, razem z Matka
i Ojcem kilka razy jedzili do rodzinnych stron Dziadka. Stêd te¿ ma bardzo ró³ne kontakty z ludmi ze wschodu, którzy przyje³d³aj¹ na zachd. Zdecydowana wiêkszoœæ jedzie dalej, do Francji i Anglii, ale nie ma³o osb jest takich, które chc¹ pozostaæ w Niemczech. I w³a³nie Berlin sta³ siê jednym z takich miejsc, gdzie przebywa wiele osb z tamtego obszaru, szukaj¹c ró³nego rodzaju zaj¹cia. Miêdzy innymi w erotyce. Dlatego móg³ mi przygotowaæ takie spotkanie.
I praktycznie na tym siê nasza rozmowa skoñczy³a. Ale uówiadomia mi ona, ¿e ma on jakie kontakty z tym, powiedzmy, mniej oficjalnym ówiatem. Po swoich wyja³nieniach zapyta³,
co ja robi³am przez ca³y dzie. A ja zamiast powiedzia³, ¿e ca³y czas spa³am, pochwaliam siê, ¿e by³am w mieœcie i kupiam kilka zabawek No có¿, niestety, nie umiem
kamaæ i wypapla³am siê. Poprosi³ o pokazanie i przez dusz¹ chwil¹ im siê przygl¹da³, ale po chwili od³oñy, niczego nie komentuj¹c. Nie by³o czasu dalej siê nad tym zastanawiaæ, bo zbli¿a³a siê godzina 19-ta i przyszed³ czas wyjazdu w zaplanowane miejsce. Zapyta³am, jak siê mam ubraæ, odpowied by³a prosta, tak, aby siê szybko rozebraæ. To te¿ za³êczy³am tylko majteczki, sukienk¹ wk³adan¹ przez g³owê, na to zarzuciam sweterek i pojechaliœmy. Zajechaliœmy pod posesj¹, automatycznie otworzy³a siê brama i podjechaliœmy pod budynek. By to duy budynek typu willowego, wysoki parter i pi¹tro, z zamieszka³ym poddaszem, bo w oknach ówieci³o siê ówiat³o.
Otworzyy siê drzwi i ujrza³am wysokiego mê³czyzn¹ o wyra³nych, wschodnich rysach. Poprowadzi³ nas na pi¹tro, tam weszliœmy do niewielkiego, gustownie urz¹dzonego pokoiku.
Peter poleci mi rozebraæ siê i czekaæ, a sam wyszed³. Po chwili wrœci, mówiêc chod. Nie da siê ukryæ, w tym momencie mia³am trochê trem¹, ale nie by³o ju¿ czasu na zastanawianie siê. Weszliœmy do du¿ego pokoju, w którym panowa³ dosyæ duy pmrok, œciany by³y zdobione
w ornamenty wschodnie. Pod œcianami kanapy i inne meble. Trudno mi siê by³o dobrze przyjrzeæ, bo wzrok jeszcze nie przyzwyczai siê do tego oœwietlenia, ale zauwa³y³am, ¿e siedzi na nich kilku mê³czyzn.
Peter poprowadzi³ mnie na œrodek pokoju mówiêc coœ do siedzêcego naprzeciwko mê³czyzny. Znam jêzyk rosyjski, ale to nie by³o po rosyjsku. Najprawdopodobniej by³o to po ukraisku, bo chwyta³am poszczególne s³owa. je¿eli dobrze zrozumia³am, to poinformowa³ tego mê³czyzn¹, ¿e przyprowadzi³ klacz, która ³yczy sobie byæ ujedana przez jego ogiery.
Po takim oœwiadczeniu wszyscy wstali i zbliyli siê do mnie. Nie da siê ukryæ, mia³am strach
w oczach, bo naliczy³am omiu mê³czyzn. Podeszli do mnie i dusz¹ chwil¹ mi siê przygl¹dali.
Z wymiany zda³ zorientowa³am siê, ¿e ten jakby ubolewa nad moj¹ postur¹, mówiêc, ¿e taka drobna. Peter stwierdzi, ¿e drobna, ale równie³ wytrzyma³a.
Obaj m¹czyni umiechnêli siê, po czym odsunêli siê na boki a na œrodek pokoju wjecha³ stolik, ale nie zwyky. Mia³ on uformowany zagówek, tak, ¿e mona by³o na nim siê wygodnie u³o¿yæ. Peter da³ mi znaæ i podesz³am do niego, a on pomg mi na nim usiê¹. Wówczas przystêpili do mnie pozostali m¹czyni i pomagaj¹c mi siê u³o¿yæ, przesunêli biodra do brzegu, rozsunêli nogi na boki a rêce za g³owê. Gdy ju¿ sprawdzili, ¿e odpowiednio leæ rozsunêli siê
i zacz¹æ zbliaæ siê do mnie mê³czyzna nawet niezbyt wysoki, ale za to wyj¹tkowo kr¹pej postury. Rozpi¹ coœ w rodzaju paszcza i chwyci³ w d³oñ sterczêc¹ ju¿ pa³k¹. Maj¹c lekko uniesiona g³owê wydawa³o mi siê, ¿e nie jest ona zbyt poka³na, ale kiedy zacz¹æ j¹ lokowaæ w Cipce, zorientowa³am siê, ¿e nie jest ona wcale taka malutka. Przystawi mi j¹ do gniazdka, po czym r¹koma chwyci³ mnie za biodra i mocno pchn¹³.
J¹knê³am, kiedy we mnie wchodzi, ale po chwili ju¿ by³o dobrze. No i zaczê³o siê, wype³ni mnie do koca, czu³am go bardzo mocno w sobie, a on tylko wysuwa³ siê i wsuwa³. Teraz dopiero zrozumia³am, co oznacza Stepowy ko. Nigdzie tam nie by³o zegarka, ale trwa³o to ju¿ dosyæ d³ugo. Cipka puszcza³a mocno soki namiêtnoœci, ja ca³a odjeda³am w pe³nym podnieceniu, a on nic, tylko wchodzi i wychodzi. Ja ju¿ j¹cz¹ w pe³nym orgazmie, a on nie zamierza wcale koczyæ. Moje j¹czenie przechodzi ju¿ na coraz to wysze tony, przychodzi skurcz za skurczem, a on dalej. Ja ju¿ krêc¹ g³owê na lewo i prawo, brzuch faluje, jakby przyszed³ sztorm, a on dalej. Dosz³am ju¿ do takiego stanu podniecenia, ¿e tylko j¹cza³am, czuj¹c, jak we mnie ju¿ siê wszystko gotuje. a¿ przyszed³ moment, kiedy i on jêkn¹³, strzeli we mnie i wolniutko wysun¹³ siê.
M¹czyni, trzymaj¹cy mi nogi opuœcili je i mog³am usiê¹. Peter i jeszcze jeden poprowadzi³ mnie do pokoju, w którym by³am i pozwolili mi usiê¹. Dosta³am coœ do picia, po czym Peter poinformowa³ mnie, ¿e tam za drzwiami jest ³azienka i mam siê iœæ umyæ, bo za chwile wracam do tamtego pomieszczenia. Nie by³o wyjœcia. Chwiej¹c siê na nogach posz³am i przez dusz¹ chwile sta³am pod natryskiem. Myj¹c siê, czu³am, jak we mnie jeszcze siê wszystko gotuje, ale przede wszystkim czu³am trochê zmêczon¹ ju¿ Cipkê. Wytaram siê i wysz³am do pokoju. Dosta³am od Petera ponownie szklank¹ z piciem, a jak wypiam, wzi¹ mnie za rêkê i ponownie poprowadzi³ do tamtego pokoju.
Ale po wejœciu do niego stwierdziam pewna zmian¹ sytuacji. Na pod³odze rozci¹gniêty by dywan, a na nim coœ, co przypomina³o siod³o. Peter pokaza³ mi, ¿e mam ukl¹kn¹æ i prze³o¿yæ swoje cia³o przez to siod³o. Mona powiedzia³, ¿e znalazam siê w popularnej pozycji od tyu. Po chwili poczu³am, ¿e kto mocniej rozsuwa mi nogi, przyci¹ga bli³ej biodra, a za moment ju¿ czu³am, jak nastêpna pa³ka wciska siê w Cipkê. Odwróciam g³owê i ujrza³am za sob¹ równie kr¹pego mê³czyzn¹, jak poprzedni, ale wsuwana we mnie pa³ka by³a zdecydowanie wiêksza. Pomg sobie trochê rêkê, wsun¹³ siê, ja jêknê³am, czuj¹c, jak siê we mnie rozpycha, on chwyci³ mnie za biodra
i zaczê³o siê.
Tak, jak poprzednim razem, tak i tym razem nie by³am w stanie okreli¹, jak d³ugo trwa³o to zbli³enie. Ja dosz³am do pe³nego orgazmu, maj¹c swobodne rêce, biam nimi o dywan, a on wbija³ siê we mnie i koca nie by³o widaæ. Ja ju¿ nie j¹cza³am, wrêcz szlocha³am z blu i namiêtnoœci,
ale to nie dawa³o ³adnego efektu. Wysuwa³ siê i wsuwa³, a ja mia³am ju¿ wra³enie, ¿e za moment wyjdzie mi gard³em. To by³o rzeczywiœcie coœ niesamowitego. O tak d³ugim zbli³eniu to nawet nie sysza³am. Dosz³am ju¿ do takiego stanu podniecenia, ¿e prawie mdla³am. a¿ w pewnym momencie jedn¹ rêkê prze³o¿y na splot pacierzowy, druga rêkê chwyci³ mnie za czubek g³owy i tak œci¹gaj¹c mnie do siebie, strzeli we mnie. Rozdaram siê, bo bola³a g³owa, ale te¿ poczu³am bardzo mocny wytrysk i wszystko skoczy³o siê.
On siê wysun¹³ i poszed³, a ja lea³am kompletnie wyczerpana, nie maj¹c si³y siê podnieœæ. Widzêc to Peter podszed³ do mnie, pomg mi wstaæ, aczkolwiek jest to poj¹cie wzgl¹dne i przy jego pomocy dosz³am do ³azienki. Tam, mocno opieraj¹c siê o œcian¹, umy³am siê na tyle, aby mc pj¹ do domu. Przyjechaliœmy, ja ju¿ nie maj¹c kompletnie na nic si³y, a przede wszystkim czuj¹c mocno zmêczon¹ Cipkê po³o³y³am siê do ³ó¿ka. Peter kurtuazyjnie poszed³ spaæ do drugiego pokoju. Po³o³y³am siê w ³ó¿ku, ale nie mog³am znaleæ sobie pozycji, aby siê u³o¿yæ. Bola³o krocze, bola³o podbrzusze. Trudno powiedzia³, jak d³ugo trwa³o to przek³adanie siê z boku na bok, ale jako usnê³am.
Obudziam siê, w pierwszej chwili nie bardzo wiedzia³am, która godzina, ale by³o ju¿ widno. Sprbowa³am wstaæ, ale nie by³o to takie proste. Bola³o mnie ca³e podbrzusze. Wolniutko posz³am do ³azienki i prbowa³am ciep¹ wod¹ trochê siê rozmasowaæ Niby pomog³o, ale nie za wiele. Wrœciam do ³ó¿ka, okaza³o siê, ¿e jest dopiero 6-ta godzina, zwinê³am siê w fasolk¹
i chyba przysnê³am. Obudzi mnie dzwonek do drzwi. Spojrza³am na zegarek, by³a 9-ta.
W pierwszej chwili w ogóle mnie to nie interesowa³o, ponownie przykry³am siê kodr¹ i dalej lea³am.
Ale ju¿ za chwil¹ sytuacja diametralnie zmienia siê. Do sypialni wszed³ Peter i jeszcze jeden mê³czyzna, mo¿e niezbyt wysoki, ale bardzo barczysty, po czym Peter podszed³ do ³ó¿ka, jednym ruchem r¹ki zerwa³ ze mnie kodr¹ i wskazuj¹c na mnie rêkê bardzo szybko coœ powiedzia³, mona powiedzia³, w swoim narzeczu. Ja nie bardzo wiedzia³am, o co chodzi, ale po chwili wszystko by³o ju¿ jasne. Peter stwierdzi, ¿e on z koleg¹ przyszli dokoczyæ wczorajsz¹ jazd¹.
Ja prbowa³am broniê siê, mówiêc, ¿e umawialiœmy siê tylko na wczorajszy dzie, a dzisiaj ja nie chc¹ ³adnych zbli³e, poniewa³ wszystko mnie boli. Koczêc tê wypowied pope³niam b¹d, odwracaj¹c siê na ³ó¿ku do niego ty³em. Po chwili poczu³am bardzo mocnego klapsa w Pup¹, chwyci³ mnie za w³osy, mówiêc, ¿e mam natychmiast podnieœæ siê na kolana. Spojrza³am, zobaczy³am w oczach tê jego dzikoœæ, wiêc ju¿ posusznie uniosam siê na r¹kach, wystawiaj¹c do góry Pup¹.
Peter b³yskawicznie znalaz siê za mn¹, mocno rozsun¹³ mi nogi i ju¿ po chwili by we mnie. ju¿ wczeœniej zastanawia³am siê, ale w dalszym ci¹gu nie wiem, na czym polega fenomen tej jego pa³ki. Ta pa³ka jest jaka³ niesamowita, ju¿ po chwili Cipka puœcia swoje soki a ja zaczê³am siê mocno podniecaæ. To podniecenie narasta³o, a kiedy ju¿ by³am bardzo mocno podniecona, poczu³am, ¿e on zaczyna szczytowaæ. Mój mocny jêk potwierdzi moment, kiedy we mnie strzeli. Pchn¹³ mnie jeszcze mo¿e dwa razy, po czym siê wysun¹³, mówiêc do mnie id siê szybko umyæ.
Nie chc¹c ju¿ dalej zadra³niaæ sprawy posz³am do ³azienki, szybko siê opuka³am i jeszcze dobrze nie wytarta wrœciam do sypialni. Peter pokaza³ mi, ¿e mam siê po³o¿yæ na ³ó¿ku, rozchylaj¹c nogi. Ledwo zd¹³y³am siê u³o¿yæ, kiedy na ³ó¿ko zacz¹æ wchodziæ ten kolega, trzymaj¹c w r¹ku gotowa do wsadzenia mi swoja pa³k¹. Spojrza³am, nie by³a to zbyt ma³a, o czym siê przekona³am po chwili. Wszed³ we mnie bardzo mocno, dobijaj¹c swoje spojenie ³onowe bardzo mocno do Cipki. J¹knê³am z blu, ale po chwili poczu³am, ¿e Cipka siê trochê rozlunia i zaczê³am czu¹ narastaj¹ce podniecenie, kiedy systematyczne wbija³ siê we mnie. By bardzo mocny, ale nie by to Stepowy ko i po kilku, bardzo mocnych pchniêciach poczu³am, ¿e jeszcze mocniej sztywnieje i po chwili strzeli we mnie. Ja mocno jêknê³am, dochodzêc do du¿ego odlotu.
Wysun¹³ siê, ja zwinê³am siê w fasolk¹, a on poszed³ do ³azienki. Kiedy ja ju¿ siê umy³am
i posz³am do kuchni, po koledze Petera nie by³o ju¿ ladu, na stole czeka³a
na mnie pachn¹ca kawa, przy nim siedzia³ Peter natomiast swoim s³odkim, bardzo grzecznym g³osem zaproponowa³ spacer po Berlinie. Tym razem siê zbuntowa³am, powiedzia³am, ¿e id¹ do sypialni, musze przed podró³¹ jeszcze wypocz¹æ natomiast pod ³adnym pozorem ma mi nie przeszkadzaæ.
Chyba uda³o mi siê to na tyle stanowczo powiedzia³, bo zaakceptowa³, w ogóle nie komentuj¹c. Ca³e to zamieszanie trwa³o ponad godzin¹, wiêc odchodzêc, poprosi³am, gdybym zaspa³a, obud mnie o trzynastej, bo musze siê spakowaæ, coœ zjeæ i iœæ na dworzec. Skwitowa³ krtkim dobrze, ja posz³am do sypialni i wtuliam siê w kodr¹. Usn¹æ po tym wszystkim, to ja nie usnê³am, trochê mocno czu³am podbrzusze po tych ich wystêpach ale trochê siê zdrzemnêam. By³a to dosyæ nerwowa drzemka, kilka razy przekrêca³am siê z boku na bok, a¿ w pewnym momencie spojrza³am na zegarek, by³a za pi¹tnaœcie pierwsza.
Wsta³am, umy³am siê, popakowa³am rzeczy i wysz³am z sypialni. Peter w swoim pokoiku coœ robi³ na komputerze. Usysza³ mnie, wiêc zaraz przyszed³ do mnie, do kuchni, mówiêc, ³ebyœmy napili kawy, a po niej pojedziemy do miasta na obiad i z obiadu ju¿ prosto na dworzec. Mówi to tak, jak kilka godzin wczeœniej nic siê nie sta³o. W tym momencie dosz³am do wniosku, ¿e ten typ tak ma. Wypiliœmy kaw¹, rozmawiaj¹c zupe³nie swobodnie o zupe³nie ma³o znaczêcych sprawach, po kawie ja dopakowa³am siê, wziê³am swoje rzeczy, zeszliœmy do samochodu i pojechaliœmy na obiecany obiad.
Ci¹g dalszy przebieg ju¿ zupe³nie normalnie. By³a sympatyczna bawarska restauracja, by³o bardzo smaczne jedzenie, o stosownej porze pojechaliœmy na dworzec, i tu mia niespodzianka. Na dworcu czeka³ na mnie ten jego kolega, otrzyma³am bukiet ró³ opakowanych w piêkne pudeko. Panowie wsadzili mnie do poci¹gu i pomachali, kiedy odjeda³. Mia³am pierwsza klas¹, ale i tak
w przedziale by³o nas trzy osoby, spokojnie u³o³y³am siê na fotelu i zamkn¹wszy oczy jeszcze raz przezywa³am ten ca³y wyjazd. Szczêœliwie dojecha³am do domu, kwiaty w³o¿y³am do wazony, rzeczywiœcie piêkne, wesz³am pod prysznic, opuka³am siê i po³o³y³am spaæ. Dusz¹ chwil¹ lea³am, ale usnê³am. Obudziam siê wczeœnie rano, bo by to poniedzia³ek. Ale po chwili do mnie dotar³o, ¿e mam ju¿ urlop i nie musze nigdzie wstawaæ. Wiêc ponownie owinê³am siê w kodr¹
i posz³am dalej spaæ.
Tak zakoñczy³ siê mój wyjazd do Petera. Stepowe konie by³y niesamowite, Peter, jak zawsze bardzo dobry, a ¿e przy tym by³y pewne niespodzianki. No trudno, taki jest urok spotka³ z Peterem i je¿eli podejm¹ decyzj¹ nastêpnego wyjazdu, to z tym siê trzeba liczyæ. Teraz ju¿ standardowe stwierdzenie. Opowiadanie to jest relacj¹ moich osobistych dozna³ i przeyæ. Jakakolwiek zbienoœæ faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
30 sierpnia 2005r. Ba³ka