Opowiadania:
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
- Egzamin
- Mocny uścisk
- Przyjaciki
- Dubeltowa rekreacja
- Ankieter
- Wakacje, cz. II
- Noc sylwestrowa
- Spóźnione Mikołajki
- Studenci WF-u
- Internat
- Rozbjnicy
- Dawne znajome
- Przyjaciki
- Walentynki 05, Srebrna Biuteria
- Rodzinne pieszczoty
- Jezioro
- Marek 02
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
- Spotkanie solenizantów
- Kuzynka Agnieszka, cz. IV, Połegnanie Starego Roku
- Wizyta hydraulika
- Kuzynka Agnieszka, cz. IV, Połegnanie Starego Roku
- Marek 02
- Jak zrywała z niewinnością...
- Kuchnia
- Marek 02
- Spotkanie solenizantów
- Kuzynka Agnieszka, cz. V, Powitanie Nowego Roku
- Delikatnie i namiętnie
- Studenci WF-u
- Urodzinowy prezent
- Walentynki 05, Srebrna Biuteria
- Walentynki 05, Srebrna Biuteria
- Wakacje, cz. I
- Dawne znajome
- Siłownia
- Pani od francuskiego
- Delegacja
- Marek 01 Dzie Dziecka 05
Spotkanie po latach, cząć I
To opowiadanie pisane jest po fakcie, dlatego od razu mogą powiedział, że, z racji zaistniałych sytuacji, naleało je podzielią na dwie części cząć osobistę, która dotyczyła mnie, mojego syna i mojego męła oraz cząć towarzyską obejmującą mnie mojego męła i gównego lokatora mieszkania, w którym przebywałam.
Cząć I Osobista.
W niedzielę, 17.04.05 pónym wieczorem otrzymałam od mojego syna pocztę elektroniczną list, w którym zaprasza mnie do Berlina na majowy weekend. Wyjałnia mi, że w tym czasie u nas jest długi weekend, natomiast on ma coś do załatwienia w poniedziałek i we wtorek w Berlinie,
tak, że byśmy się mogli zobaczyć i porrozmawiać. Poformował mnie, że rodzina jego kolegi ma
w Berlinie mieszkanie i tam się będziemy mogli, w sposb niekrąpujący spotkać.
Marek ( syn ) w 2002 roku zdał maturą i pojechał do mojego byłego męła, a swojego ojca na studia do Paryła. Oczywiście, utrzymujemy normalne kontakty między sobą, czasami przyjełdła, jak ma wolne na uczelni, cząć wakacji spądzał w Polsce.
Ale rzeczywiście, szykowało się kilka dni wolnego, więc nie podejrzewając niczego, zgodziam się na ten wyjazd. Nawet wzięłam wolny piątek, aby spokojnie przejechać trasą do Berlina i około 19-tej stanęłam przed bardzo eleganckim blokiem pod wskazanym adresem.
Miałam w samochodzie trochę rółnych zakupów, ale postanowiam najpierw pją przywitać się z synem. Zadzwoniam do drzwi i rzeczywiście otworzy mi Marek. Na pierwszy rzut oka, jeszcze jakby trochę wyrs, robięc się wysokim, dobrze zbudowanym męłczyzną, ale na pewno zmąniał. Przywitał mnie bardzo czule tulęc się do mnie i poprosił, abym weszła dalej. Trochą zdziwiam się, że jest ubrany w garnitur, białą koszule i krawat, ale nadal niczego nie podejrzewałam.
No i tutaj sprawa, jak to się mówi, rypnęła. W duym salonie stał, równieł ubrany
w wizytowy garnitur, białą koszule i krawat, mój były mą, Andrzej. W rąku trzymał ogromny bukiet pięknych pąsowych rół. Podszedł do mnie, przywitał się, bardzo czule pocałował mnie
w rękę, mówięc wszystkiego najlepszego z okazji 25 rocznicy lubu.
Stanęłam jak wryta. Zamurowało mnie, jak rzadko. W tym momencie uówiadomiam sobie, że 25 kwietnia minęło 25 lat od dnia, kiedy wzięliśmy lub. Stałam i na prawdą nie wiedziałam, co powiedział. Z opresji wyratował mnie Marek mówięc, że bardzo goręco mnie przeprasza, ale razem z Tatę to wymylili, bo inaczej to bym pewnie z nim się nie spotkała. Pewnie miał racją.
***
Kilka zdał dotyczęcych mojego męła.
Jak to się mówi, od momentu, kiedy pouczyłam, że jestem kobietę swądziała mnie Cipka, zawsze byłam mocno pobudzona erotycznie. W pierwszej klasie liceum straciam cnotką, byłam zaproszoną na prywatką, puściam się z chłopakiem, który mi się dawno podobał. Dalej szło rółnie, ale, jak to się mówi, coraz częściej swądziała mnie Cipka, więc trzeba było ją podrapać. Kiedy
w akademiku przespałam się z jednym chłopakiem. Ten gupol, pochwali się swojemu kumplowi, że poderwał niesamowitę dziewczyną w łóżku. Następnym razem zacząć przystawiać się do mnie ten drugi, ale nie poszło mu tak gadko, musiał się dosyć długo starać, dopiero po roku dostał,
co chciał. Spodobało mu się i tak 25 kwietnia 1980r został moim mąłem. Kawał chłopa, 190 cm wzrostu, bardzo dobrze zbudowany, ja drobna, szczupa, więc robiliśmy wszystkie sztuki ówiata. Kiedy zdecydowaliśmy, że będziemy mieli dziecko, to zrobiliśmy sobie miodowy miesięc.
A gdzie tam miesięc, oczywiście, w pierwszym miesięcu zaszłam w ciąć, ale kozioki i to wcale nie małe, robiliśmy bardzo długo, a seks, w odpowiedniej pozycji, uprawialiśmy prawie do samego koca, ostatni raz 3 dni przed moim rozwiązaniem.
Pniej by pord, wyplułam glizdą 57 cm długą, 2,80 wałęcą, może dlatego, że by długi a mały mój pord poszedł, mona powiedział gadko. Tak urodzi się Marek, który teraz stał obok mnie.
W 1984r mój mą wyjechał na stał naukowy do Francji, miał wrścią po roku, ale nie wracał. Była taka mołliwość, abym ja tam pojechała, ale ja już nie chciałam. Miałam dobrą pracą, w wychowaniu syna pomogli mi rodzice, zresztę jego też, bo przecie to też ich wnuczek.
Kiedy okazało się, że mój mał układa sobie tam łycie, występiam o rozwd. Otrzymaliśmy go w 1990r, rozstając się przyjałnie, co uczciliśmy dobrą wspólną kolacją.
***
Więc teraz, widzęc go z tym pięknym naręczem rół, w pewnym momencie serce zmiąkło, uśmiechnęłam się, przyjmując je i delikatnie się z nim całując.
Wówczas Marek błyskawicznie otworzy szampana, nalał do kieliszków i podając nam, zaproponował toast za pomyślne spotkanie, wyjałniając, to nie on ma sprawy do załatwienia
w Berlinie, ale Tata, dlatego tu się zatrzymaliśmy. Nie kryją, że wypiam do dna z ochotę.
Po tym powitaniu zapytałam, gdzie my jestełmy, bo to mieszkanie wyględało okazale. Jak je póniej obejrzałam, miało ono około 150m2 powierzchni, duy salon, pokj gabinet, sypialnia, dwa pokoje, duża kuchnia i bardzo duża łazienka. Andrzej wyjałni mi, że to mieszkanie naley do jego znajomego, który wyjechał na weekend, wraca w niedzielę wieczorem i wówczas dopiero bądą miała przyjemność go poznać. Kiedy już trochę ochłonęłam poprosiłam Marka, aby zszedł ze mną po moje bagałe, wrściliśmy do mieszkania, Marek zaprowadził mnie do sypialni, która była przeznaczona dla mnie, powiedziałam, że potrzebują się odówieyć po podróły i przebrać, aby dopasować się do ich ubiorów, za kilka minut przyjdą do nich.
Odówiełona wrściam do salonu a tam na stole pełna zastawa i panowie szykujący kolacją. Zasiedliśmy do kolacji, póniej przyszedł czas na kawą i swobodne pogawędki. Tak minę czas do wieczora, kiedy to trzeba było iść spać.
Ja połołyłam się do łóżka, czując na sobie już trochę zmęczenia zarówno drogą, jak
i przełyciami, ale nie bardzo mogłam zasnąć. Poszłam do łazienki i wracając odezwał się we mnie instynkt macierzyski, weszłam do pokoju Marka, zobaczyć, jak pi. Podeszłam do łóżka, lekko prbowałam poprawić jego kodrą. Ale w tym momencie z pod tej kodry wysunęła się rąka, chwyciła moją mówięc chod. Tego się nie spodziewałam.
***
W tym miejscu kilka zdał wyjałnienia dotyczęcego mojego syna. Ot udało mi się, przy pomocy rodziców moich i Andrzeja bardzo ładnie wychować syna. duża w tym zasuga mojej Mamy i Taty, którzy pilnowali jego nauki, pozostawiając mu jednak dużo swobody. Na pewnym etapie Dziadek turysta wczy się gdzie mógł z tym małolatem, pokazując mu rółne zakątki Polski. Ale przyszła szkoła średnia, okres dojrzewania i zaczęły go interesować nie tylko wycieczki
z Dziadkiem, ale równieł dziewczynki. Zbliżał się koniec 3 klasy liceum i syn powiedział mi,
łe w lipcu chcieliby jaką tam paczką spądzią dwa tygodnie pod namiotami. Jego kolegi Tata ma gdzie działką nad rzeką, chcieliby tam pojechać. Spytałam, czy dziewczyny też, no oczywiście też. Poprosiłam o telefon do rodziców tego kolegi i zapytałam, czy rzeczywiście jest taka mołliwość wyjazdu. Otrzymałam potwierdzenie, więc kiedy sen wrści do tego pytania odpowiedziałam mu, że się zgadzam, pod warunkiem, że odrobi ze mną lekcje. Zrobił duże oczy, bo praktycznie przez całe 3 lata nie odrabiałam z nim lekcji, ale powiedziałam, że ma się nie denerwować, po prostu sobie porozmawiamy.
Po dwch dniach poprosiłam go wieczorem do swojej sypialni, leałam na łóżku nago, tylko pod pledem, poprosiłam, aby się połołył obok mnie i zaczęłam go dotykać. Wczeniej podłońyłam mu kilka księłek, sprawdziam, były czytane, bo pozostawiałam w nich w pewnych miejscach włosy, które powypadały, kiedy były przekładane kartki. W pierwszej chwili by zdezeorintowany, o co chodzi. Kiedy chciałam wsunąć mu rękę w majtki chwycił mnie za rękę. Wówczas ja dołożyłam
drugą rękę i jego rękę zaczęłam przekładać na swoje ciało. Popatrzy, a ja powiedziałam zamknij oczy, jestem Twoją dziewczyną. I bardzo wolno zacząć się proces zwiedzania mojego ciała. Kiedy doszliśmy do Cipki, kierując jego palcami, pokazałam mu, gdzie łechtaczka, gdzie Gniazdko. O dziwo, sama byłam mocno podniecona. Na tym skoczyliśmy, powiedziałam mu, jutro ciąg dalszy. Wieczorem już nie musiałam go prosię, przyszedł sam, powtórzy lekcje, ja sprawdziam, że jest mocno podniecony, więc pokazałam mu, jak ma we mnie wejść. Zrobił to nawet zgrabnie, ale by na tyle spiąty, że nie mógł się rozadować. Znowu przerwałam do następnego dnia, znowu powtórka lekcji, ale tym razem udana. Bardzo by zdziwiony, że to taki efekt.
Następnego dnia następna lekcja, chyba najtrudniejsza, bo mając go mocno podnieconego, wyjęłam prezerwatywy i poprosiłam, aby założy. Nie szło mu to dobrze, więc mu pomogłam, ale gdy założy, zdjęłam i wpuściam go do Gniazdka. By już dobry.
Dałam mu, tak, jak moja Mama kiedy mnie, kilka paczek prezerwatyw, poprosiłam, aby poąwiczy sam, jeśli mu braknie, ma mi powiedział, to mu kupią. Wyjałniam mu, że jak pojedzie na te wakacje, to ma stosować prezerwatywy, bo inaczej mogą być powałne kłopoty. I na tym skoczyliśmy tę Lekcją.
Przyszły wakacje i pojechał pod te namioty, wrści, o nic nie pytałam, miał jechać za dwa dni w góry, wsadzi głowę do sypialni, pytając, czy może. Powiedziałam, że tak. Wsunął się do łóżka, przytuli się i na ucho powiedział mi dziąkują za lekcje, przydały się. Uśmiechnęłam się, ale powiedziałam tylko, że to dobrze i poszedł. By w górach, ponownie by gdzie pod namiotem
i tak skończyły się wakacje. Po wakacjach, zaczęła się szkoła, którego razu, przy kolacji, mimo chodem stwierdziam, że kontynuując nauką w szkole, powinien równieł doskonalią inne swoje umiejątności. Spojrzał i chyba zrozumiał, bo w który sobotni wieczór znowu przyszedł do mnie,
a ja go uczyłam następnych pozycji. I tak było przez cały rok szkolny. Co jakiś czas, chyba jak go zaczynała swądzieć pałka przychodzi do mnie na pieszczoty. Ostatnię noc, przed jego odlotem do ojca przekotłowaliśmy całą. Pojechał, minęły dwa lata, by na wakacjach przez trochę u mnie, ale do mojej sypialni już nie przyszedł.
***
Więc uwałałam, że juł się usamodzielni, a tu nagle taka propozycja. Wsunęłam się do jego łóżka, a on mocno przytuli się do mnie, mówięc, że się nic nie zmieniam, że ładnie wyględam i takie inne dyrdymały. Kiedy on to mówił, ja spuściam rękę w kierunku jego krocza, a tam pod spodenkami napręłony do skoku jego Pałeczka. Odchyli głowę, ja spytałam, jak chcesz, powiedział, normalnie. Oboje unieliśmy się, ja zdjęłam koszulką, on spodenki i połołyłam się, pozwalając mu wejść we mnie. Witając się z nim, miałam wrałenie, że zmąniał, teraz wiedziałam już, że zmąniał na pewno. Jego Pałeczka by wielkości dorosłego męłczyzny i kiedy we mnie wszedł, czułam go niesamowicie mocno.
Ta ówiadomość, że to mój męłczyzna powodowała tak ogromne podniecenie,
łe w pewnym momencie wsunęłam sobie p zaciniętej dłoni w usta, aby nie krzyczeć ze szczęścia. aż przyszedł moment pełnego spełnienia, też mocno jączęc, strzeli we mnie ogromnę ilością spermy. Opadł, przygniatając mnie całkiem, ale objęłam go ramionami, mówięc, że jestem szczęśliwa z powodu tak wspaniałego męłczyzny. Poprosiłam, aby poszedł się umyć, ja duszą chwilą leałam bez ruchu. Kiedy przyszedł, pomogłam mu się położyć, okryłam kodrą i dając mu mocnego buziaka w policzek, powiedziałam spij spokojnie. On spojrzał na mnie i mówięc dziąkują, stwierdzi jak zawsze jesteł wspaniała.
Pogóadziam go po głowie i poszłam się umyć. Stojąc pod prysznicem wpadłam na szatałski pomys, jeżeli mam dwch męłczyzn, to dlaczego nie sprawdzią tego drugiego. Skończyłam się myć, wytaram, weszłam do swojego pokoju, trochę odówieyłam i poszłam do pokoju męła. Andrzej spał już dosyć mocno, delikatnie odsunęłam kodrą i zaczęłam wsuwać się do jego łóżka. Przebudzi się i w pierwszej chwili nie bardzo wiedział, co się dzieje. Ale już po chwili do niego wszystko dotarło, obją mnie swoim ramieniem, a ja się bardzo mocno w niego wtuliam.
I w tym momencie jakby odpłynął cały dotychczasowy ówiat, a powrściy dawne, szczęśliwe lata. Podniosam rękę i po chwili gadziam jego głowę. Następny moment i nasze usta zwary się w wyjątkowo namiętnym pocałunku, jego rąka zsunęła się, sięgając koca mojej koszuli nocnej i przesuwała się po udach w kierunku Cipki. Do głowy powrściy wspomnienia naszych szalonych pieszczot, więc cichutko szepnęłam zdejmij koszulą, lekko unosząc biodra. Wprawnym ruchem podciągnął ją powyłej bioder, po czym ja puściam go i siadając pozwoliam zdjął mu ja całkowicie. On równieł błyskawicznie zrzuci swoja piamą i oboje nadzy przylgnęliśmy do siebie, ściskając się w obądnym uścisku namiętności.
Ten szalony uścisk namiętności dał błyskawiczną reakcją, moja Cipka już była mokra,
a tulęc się do niego poczułam na swoim ciele przylegającego do mnie jego Pałką. Jeszcze jeden oddech i szepnęłam teraz, ale od tyu, w tym zawsze byłe dobry. Spojrzał, uśmiechnęł się
i zaczęliśmy zmieniać pozycje, tak, aby mógł we mnie wejść. Nie trwało to długo, po chwili by już za mną, a ja mocno wypinając do góry biodra czekałam, aż we mnie wejdzie. I wszedł, mocno
i zdecydowanie. każde jego pchnięcie czułam bardzo głęboko. Z każdym pchnięciem narastało podniecenie, aż czując zbliający się wytrysk jączałam dochodzęc do pełnego orgazmu.
Skończył, a ja osunęłam się już zupełnie bez sił, on połołył się obok mnie, czulęc się mocno do mnie. Chwilą odpoczęłam, wyrównałam oddech i dając mu mocnego buziaka poszłam się umyć i spać na swoim łóżku. Duszą chwilą nie mogłam zasnąć, ciesząc się wewnątrznie z odbytych zbliłe z moimi, acz nie do koca już męłczyznami.
Wbrew moim obawom, obudziam się dosyć wcześnie rano, kiedy moi Panowie jeszcze spali, szybko zrobiłam toaletę i jak przykładna matka i łona poszłam do kuchni, zrobią im niadanie. Zadbali o to, aby w lodówce było, co potrzeba, trochę przywiozam ze sobą, przygotowałam pieczywo, wądliną, przygotowałam patelnię, aby zrobią im dobra jajecznice
i zaczęłam ich budzią. Nie było to takie atwe, ale po pewnym czasie zasiedliśmy przy stole. Podczas niadania okazało się, że Marek zaraz wyjeda. W tym momencie dopiero skojarzyłam,
łe wczoraj mówił coś na ten temat. Ale wówczas nie przypuszczałam, że Marek może wcześniej wyjedać. Okazało się, że musi, bo ma w poniedziałek jakiś wałny sprawdzian w szkole, dlatego musi się trochę pouczyć w niedzielę.
Zrobiło mi się trochę przykro, jak każdej matce, ale dostał dobrą wyprawką jedzeniową
z tego, co przywiozam z domu i pojechał. Przez cały czas niadania ani jeden ani drugi nie dał po sobie poznać, że w nocy coś się działo. Marek, łegnając się, przytuli się do mnie, szepczęc mi do ucha jeszcze raz Ci mówią, że jesteł wspaniała, przyjadą w wakacje. Razem z Andrzejem odwieliśmy go moim samochodem na dworzec i pojechał a my wrściliśmy do domu.
Ledwo przekroczyliśmy prg mieszkania Andrzej obją mnie i mocno ściskając powiedział Peter wraca jutro wieczorem, tyle czasu mamy dla siebie i przywar do moich ust w namiętnym pocałunku. Zaczęło się od pocałunku, po chwili zaczęły spadać z nas ubrania i za moment byliśmy już nadzy w łóżku. Te pocałunki spowodowały, że oboje byliśmy już bardzo podnieceni, więc dałam mu znać, łeby wszedł we mnie, rozsuwają nogi. Poczułam go niesamowicie mocno w sobie, rąkoma objęłam jego ramiona i trzymając się ich mocno przyjmowałam w siebie każde jego pchnięcie. A za każdym pchnięciem narastało we mnie podniecenie wyrałane głośnym pojękiwaniem, aż przyszedł ten moment spełnienia, ja byłam już w orgałmie, kiedy on strzeli we mnie swoim strumieniem spermy. Zaakcentowałam to bardzo głośnym krzykiem, on opadł na mnie i tak przez chwilą lełeliśmy, mocno tulęc się do siebie.
Ale trzeba było wstać i umyć się. On poszedł pierwszy, a ja ściskając mocno nogi, jeszcze przezywałam odchodzęcy orgazm, ale po chwili też poszłam, umyć się. Wiedzęc, że mamy dużo czasu specjalnie nie spieszyłam się, a kiedy przyszłam do kuchni czekała na mnie pachnąca kawa.
Z przyjemnością się jej napiam, po czym zaproponowałam, abyśmy poszli do łóżka, dalej odpoczywać. Filianki z kawą stały na stoliku obok, a my wtuleni w siebie, jak za dawnych lat. Kawa wystyga, a mnie było mało, więc zaproponowałam, że pójdą zrobią następną.
Andrzej przyszedł za mną, kiedy ja postawiam kawy na stole, on stał oparty o blat szafek. Podeszłam do niego, pochyliam się, pocałowaliśmy się, ja rozluniam ręce na jego ramionach
i zaczęłam przesuwać swoją głowę po jego klatce piersiowej, wolniutko kląkając całowałam brzuch, aż ręce moje oparły się o jego biodra, on lekko odsunął się od tego blatu, szorty zsunęły się zupełnie na dół, ja opuszczając się na kolana rąkoma ujęłam jego Pałką. By jeszcze w stanie snu, ale moje ręce, a szczególnie usta, spowodowały, że zacząć po woli się budzią. To ściągałam mu napletek do samego koca, to znowu chowałam w nim całą łośćd, to go oblizywałam, to mu język wciskałam w dziurką, to wpuszczałam go w swoje usta do koca.
Ał przyszedł czas efektów, czując już swoją mąskość, wzią mnie za ramiona, podciągnął do góry, teraz on oparł mnie o blat, ja wypięłam się do tyu, jak mogłam i pozwoliam mu wejść
w siebie. I znowu było mi wspaniale. Czułam, jakby jego Pałka sięgał przepony, bioręc oddech, kiedy się wsuwał, czułam, jakby wypełniał mi cale podbrzusze. aż przyszedł stan szczytowania, ja daram się w obądzie orgazmu, a on strzelał we mnie strumieniem
spermy.
Skończył, wysunął się, ja się błyskawicznie przytuliam do niego, nogi mocno ściskałam, bo wewnątrz jeszcze się we mnie wszystko gotowało. Ponownie trzeba było się umyć, ale tym razem już razem poszliśmy pod prysznic, opukaliśmy się i po wytarciu poszliśmy grzecznie do łóżka. Nawet usnęliśmy, jak długo spaliśmy nie wiem, obudziliśmy się, ale jako nie mieliśmy ochoty wychodzić z tego łóżka. Andrzej duszą chwilą tuli się do mnie, unis się i zacząć mnie całować. Całował mocno i namiętnie, tak, jak za dawnych lat. W tym czasie jego rąka zaczęła pieścią Piersi, one te pieszczotę przyjąy i postawiy Brodawki na baczność.
Więc, jakby chcąc wziąć oddech, odsunął się od moich Ust i przesunął głowę w kierunku tych Brodawek, jedna z nich za chwilą już była w jego ustach, jego język mocno ja drałni. Zaczęło mnie to bardzo mocno podniecać, ale głowa Andrzeja zaczęła wądrować dalej, przesunęła się na zagłębienie pąpkowe, mocno w nim buszując, aż podnis się na rąkach i przesunął całym ciałem
w dół, kładęc głowę na wzgórku łonowym. Poniewał jest on golutki, więc lekko go przyszczypał ząbami, ale tylko po to, aby się poprawić i po chwili zacząć zsuwać głowę między nogi.
Ja je lekko rozsunęłam, on wsunął w to miejsce swoje ręce, rozsunął je dalej i zbliy swoją twarz do mojej Cipki. Kiedy poczułam, jak jego język wsuwa się, dotykając już łechtaczką, nie wytrzymałam i rozszerzyłam nogi bardzo mocno, a on już całą twarzą by w Cipce. Język jego latał a to dotykając łechtaczki, a to zagłębiając się w Gniazdku. Cipka, będąc coraz bardziej podniecona, puszczała coraz więcej soków. On swoim językiem rozprowadzał je po całej przestrzeni, nawilając coraz mocniej Brązową Dziurką. Widocznie te pieszczoty sprawiały mu równieł przyjemność, bo sam się też mocno podnieci i kiedy Cipka spływała obficie sokami namiętności, podnis się, mówięc odwrą się.
Odwróciam się na kolana, on już po chwili pieści swoją Pałką Cipkę, duszą chwilą drałni się w Gniazdku, ale tylko po to, aby wziąć na Pałką jak najwięcej soków po czym przesunął go w kierunku Brązowej Dziurki i ją zaatakował. Ja mocniej zaparłam się i poczułam, jak wdziera się w jej wnątrze. Ten moment przechodzenia łośćdzi w głęb jest wyjątkowo mocno wyczuwalny, po chwili by już w środku, rąkoma chwycił za biodra i tylko sychać było odgłosy uderzających
o siebie poladków. Czułam go wyjątkowo mocno i głęboki, aż poczułam, jak wpływa we mnie jego cienka struka. na moment oparł się na mnie, ale po chwili wysunął się i poszedł się umyć,
a ja leęc wielokrotnie ściskałam miąnie Pupy.
Po nim i ja się umyłam, Andrzej zaproponował, abyśmy wyszli na spacer. Pojechaliśmy gdzie do centrum, wolno snując się ulicami, przysiedliśmy gdzie na piwo. Zrobił się wieczór
i wrściliśmy do domu. Zrobiłam małą kolacją, po której, oboje czując już całodzienne zmęczenie, poszliśmy spać. Przed nami były jeszcze następne dni.
Była już niedziela. Andrzej obudzi się pierwszy, poszedł do łazienki zrobią poranną toaletę, ja po nim, kiedy wrściam przy łóżku już pachniała poranna kawa. Z przyjemnością się jej napiam, położyliśmy się ponownie do łóżka, ale gdzie tam, w ładen sposb nie dało się lełeć koło siebie spokojnie. Nasze oczy patrzyy na siebie, a nasze ręce robiły to, co powinny robią, to znaczy jego rąka już była w Cipce, a palce penetrowały jej głębie, ja już pieściam jego Pałką, to zsuwając napletek do koca, to go znowu przeciągałam w drugą stroną, chowając w nim łośćd.
Kiedy już poczułam, że jest odpowiednio mocny zaczęłam przesuwać się na niego, do pozycji na jedca. On to zrozumiał błyskawicznie, poprawi się na łóżku a ja po chwili już na nim siedziałam.
Ze wzglądu na rozmiary jego bioder musiałam mocno rozsunąć swoje nogi i lekko podtrzymując pałką, nakierowałam ją w odpowiednie miejsce i wolno zaczęłam opuszczać swoje biodra. W momencie wypełniania się Cipki już zaczęłam pojękiwać, bo tak mocno go czułam.
Ał przyszedł moment, kiedy by cały we mnie, moja Cipka była napręłona do granic mołliwości, wówczas on zacząć unosię i opuszczać swoje biodra. każdy taki ruch, to następne pchnięcie. Cipka już w tym momencie ronia soki namiętności a ja pojękiwałam coraz głośniej Moje ręce oparłam na jego klatce piersiowej, jego ręce mocno dociskały mnie do jego bioder
i tym sposobem za chwilą już krzyczałam osięgając ten maksymalny stan rozkoszy. Padam na niego i wtulona w ramiona długo leałam, czując jak się we mnie wszystko gotuje.
Zrobiliśmy niezbądną toaletę, zjedliśmy niadanie, było już prawie poudnie, poszliśmy na spacer do miasta. Nie jest to miejsce, aby opisywać nasze osięgnięcia turystyczne, ale w pewnym momencie Andrzej zaproponował, abyśmy wracali do domu, bo on nie wie, o której przyjedzie Peter, a chciałby, abyśmy mieli jeszcze trochę czasu dla siebie. Ja z taką sugestią się zgodziam, wrściliśmy do domu i już od drzwi tuliliśmy się do siebie.
Byliśmy oboje podpoceni, więc trzeba było wejść pod natrysk. Ręce nasze oplatały nasze ciała myjąc miejsce przy miejscu. Ja opuściam rękę myjąc jego Pałką, on my Cipkę, palce jego dokładnie wypełniały jej wnątrze. Obrściam się do niego plecami, aby je umy. Ale on szybko przesunął swoje ręce w dół i prawą rękę, przesunąwszy do przodu, pieści Cipkę, dwa palce lewej rąki już siedziały w Pupie. ja opuściam swoja rękę w dół i uchwyciłam jego Pałką. Czując, że już jest bardzo mocna zapytałam go, jak chce we mnie wejść. Pada krtka odpowied w Pupą, on to zawsze lubi, więc ja opierając się o armaturą mocno wypięłam się, a on lekko nawilając się łelem do kępieli, po chwili już wjedał we mnie. Chwyci mnie mocno za biodra i zaczęły rozlegać się charakterystyczne dówiąki uderzanych o siebie poladków, z głośnym moim pojękiwaniem, kiedy wbijał się we mnie a ja czułam jak ta pałka jedzi mi gdzie ponad kością ogonową. aż poczułam coraz to mocniejsze pchnięcia i ten bardzo miy moment kocowy, kiedy się we mnie wlał.
Zakoczyliśmy mycie, robił się już wieczór, oboje ubraliśmy się w piamy i zasiedliśmy
w salonie przy małym drinku, tulęc się do siebie, prbowaliśmy podsumować to nasze spotkanie. Uznaliśmy, że było ono udane, że uczucie, które było w nas kiedy, pozwoliło dzisiaj spądzią nam mile czas.
W pewnym momencie usyszeliśmy otwieranie drzwi, wszedł Peter, przyszedł, przywitał się, stwierdzi, że po podróły musi się odówieyć i zaraz do nas przyjdzie. Andrzej naszykował następną porcje drinków i przy miłej pogawądce zrobiło się na tyle póno, że trzeba było iść spać. My z Andrzejem, jak przykładne małżestwo, poszliśmy do sypialni a Peter do pokoju, w którym spał Marek.
Czas pogawędki z Peterem wpłynął na Andrzeja na tyle dobrze, że ledwo położyliśmy się na łóżku, a on już zdejmował ze mnie koszulą, po chwili rozsunął mi nogi, ja je zdąłyłam tylko podciągnąć do góry, a on już wbijał się we mnie. Cipka była tym stanem rzeczy zaskoczona, więc sam moment wejścia by wyjątkowo mocny, ale już po chwili odpływałam na falach uniesienia
i rozkoszy, aż dobijając do brzegu wręcz krzyczałam w pełnym orgałmie.
By to wyjątkowo mocny akcent mojego spotkania z własnym byłym mąłem po ponad dwudziestu latach. Po tych emocjach trudno było usnąć, ale trzeba było, bo dla niego następny dzie by dniem pracy.
A co było w następnym dniu w drugiej części opowiadania.
Na koniec standardowe już stwierdzenie. Opowiadanie moje jest prawdziwą relacją moich osobistych doznał i przeyć. Jakakolwiek zbieność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
04 maj 2005 rok baska@poczta.onet.pl - Bałka