Opowiadania:

Spotkanie po latach, cząć II

To opowiadanie pisane jest po fakcie, dlatego od razu mogą powiedział, że, z racji zaistniałych sytuacji, naley je podzielią na dwie części cząć osobistę, która dotyczyła mnie, mojego syna i mojego męła oraz cząć towarzyską obejmującą mnie mojego męła i gównego lokatora mieszkania, w którym przebywałam.

Cząć II Towarzyska.

By majowy poniedziałek. U nas by to długi weekend, ale w Niemczech nie, więc moi Panowie musieli iść do pracy. Chcęc być dobra gospodynię wstałam wcześniej i naszykowałam im niadanie. O dziwo, nawet szybko wstali, zjedli, po czym okazało się, że Andrzej to jedzie na 10-tę, ale Peter to dopiero na 12-tę, natomiast Andrzej miał wrścią koło 16-tej, a Peter koło 19-tej.
Andrzej wyszedł, ja zaczęłam sprzątać w kuchni, przyszedł Peter. Kilka zdał na jego temat. Jest to męłczyzna średniego wzrostu, około 30-tki, szczupły, wręcz kościsty, ale o bardzo miłej powierzchowności.
Podszedł do mnie, stanął z boku i zaczęliśmy chwilą rrozmawiać, po czym poczułam, jak połołył rękę na moim karku i wolniutko przesuwa ją w dół, jakby liczy wszystkie moje krągi.
Przeszedł po mnie dreszcz, ale ręce miałam jeszcze w zlewozmywaku. On doszedł do dou i zacząć drogą powrotną, doszedł do karku i ponownie zacząć spuszczać ją w dół. Po mnie przeszedł jeszcze większy dreszcz, poczu, jak się usztywniam. Więc on ponownie przesunął rękę do góry,
a następnie wolniutko przesuwał ja w dół. Kiedy znalaz się na wysokości bioder po mnie przeszy bardzo duże dreszcze podniecenia i odruchowo wypięłam Pupą do tyu. Jego rąka delikatnie przesunęła się po moich poladkach, przesunęła niłej, sięgnęła koca niezbyt długiej spódnicy
i wsunęła się pod nię, po czym ponownie przesunęła się na poladki, delikatnie je pieszczęc.
Ja już wcześniej skończyłam mycie naczy, opukałam ręce i oparłam je o blat. Poczułam, że jego ręce gaszczą moje poladki, ale jedna z nich już wsuwa się między uda.
Delikatnie rozsunęłam nogi, czując, jak jego palce dotykają mojej Cipki. Bądęc już mocno podnieconą, zaproponowałam, chodźmy do łóżka. Poczułam bardzo delikatny pocałunek na karku i wysuwającą się rękę. Ja szłam pierwsza, on za mną, ja byłam ubrana w obcisą bluzeczką, spódnice, majteczki, bez stanika, on letnię, zdejmowaną przez głowę bluzką od piamy i krtkie spodenki.
Stanęliśmy przy łóżku, oczy nasze spotkały się, kiedy się nade mną pochyli, to samo dotyczyło ust, które po chwili spotkały się w bardzo namiętnym pocałunku. Trwał on chwilą, podczas którego nasze ręce zaczęły zdejmować nasze części ubrania, ja jego bluzką, on moją. Kiedy udało nam się je zdjął jego oczom ukazały się moje Piersi, a przede wszystkim stojące na baczność Brodawki. Przycisnął mnie do siebie, tak, że poczułam, jak moje Piersi przylegają do mocno owłosionej klatki piersiowej.
Dalsze tulenie powodowało, że przez dotyk tych klatek przekazywane były dodatkowe impulsy podniecenia, w efekcie czego on rozpią moją spódniczką, która swobodnie opadła, ja zaczęłam zsuwać jego szorty. Ale jeżeli w przypadku spódniczki wystarczyło odpiąć guzik i zamek, po czym sama się zsunęła, tak w przypadku jego szortów trzeba było je zsunąć. Wsunęłam ręce za ich brzegi i zaczęłam je wolno zsuwać w dół, samej przy tym obniając się do pozycji na kolanach. W pewnym momencie szorty opadły już same a mnie ukazało się coś niesamowitego. Dumnie stojąca, gruba, wcale nie małych rozmiarów, wypręłona i zakrzywiona do środka Pałka.
Podniosam głowę, patrzęc na niego, on uśmiechnęł się a ja, ściągając napletek wzięłam ją
w usta. Jest to powiedziane trochę przesadnie, bo ta Pałka była nie dość że odpowiednio długa to przede wszystkim gruba. Oblizałam ją kilka razy, kilka razy wsunęłam w usta, może połowa jej weszła. Czując się już bardzo podnieconą, zaczęłam się podnosię, ponownie nasze usta spotkały się na długim pocałunku, aż miedzy jednym a drogim oddechem stwierdziam teraz, kładęc się na łóżko.
Ułożyłam się wygodnie i po chwili poczułam, jak w moim Gniazdku zaczyna sadowią się ten Grubas. Lekko popieści się i mocno naparł. Ja zaczęłam jączeć już od samego początku, bo wchodzęc we mnie rozpierał mnie na wszystkie strony.
Moment, kiedy doszedł do Szyjki skwitowałam jeszcze głośniejszym jęknięciem, który przeszedł w stan ciągy, poniewał Grubas zacząć dobijać się do niej coraz mocniej. każde jego pchniecie czułam bardzo mocno i głęboko. aż poczułam ten moment kocowy, kiedy jeszcze bardziej spęczniał, ja odpływałam w pełnej ekstazie i on strzeli we mnie mocnym strumieniem spermy. Jeszcze przez chwilą trzymał mnie za biodra, po czym wysunął się i poszedł się umyć,
ja natomiast zwinęłam się w groszek i trzymając ręce na brzuchu przeływałam jeszcze mocno to wszystko.
Peter się umy ubrał i pojechał do pracy i ja jeszcze długo nie mogłam się pozbierać.
I w tym miejscu pewna refleksja. Nieprawdą jest, że potęne Pałki mają tylko potęni mączyni, jak widać na załęczonym obrazku, mączyni średniej budowy też mają wcale nie małe argumenty.
Ale w kocu zebrałam się, trochę posprzątałam i wyszłam zrobią zakupy i przygotować coś na obiad. Nie było to trudne i po pewnym czasie wrściam do domu, przygotowałam, co trzeba
i miałam jeszcze czas na kawą.
Parą minut po 16-tej przeszedł Andrzej przynosząc mi ponownie bukiet czerwonych rół. Gdy je już ulokowałam w wazonie okazało się, że to nie koniec, że czeka na mnie ładne pudełeczko, a w nim bardzo ładna, srebrna bransoleta na rękę. Pamiętał, że praktycznie nie noszą złota, nawet nasze obręczki były z platyny, bo ja nie chciałam złota.
Więc teraz widzęc tę bransoletę rzuciam mu się na szyją, mocno go całując. Podczas tego tulenia szepnął idziemy do sypialni. Szepnęłam obiad, powiedział nie zając nie ucieknie. Zanim doszliśmy do sypialni już spadło z nas, to, co miało spałą i wylądowaliśmy w łóżku. Czas przejścia pomiędzy przedpokojem a sypialnię wystarczy, abyśmy się zrobili mocno podnieceni, więc po wejściu do łóżka szeroko rozłożyłam nogi, zapraszając go do siebie. Wszedł we mnie zdecydowanie i każde jego pchnięcie czułam mocno i głęboko. Nie minęło wiele czasu, a ja już zaczęłam jączą w narastającym orgazmie. Wytrzymałam, aż on też dojdzie i oboje daliśmy koncert pokrzykiwania w momencie ostatniego, bardzo mocnego pchnięcia, po którym poczułam wypływający strumie spermy.
Oboje opadliśmy w pełnym zadowoleniu, chwila odpoczynku, łazienka i powrt do kuchni. Zjedliśmy obiad, usiedliśmy przy kawie, czekając na Petera. Przyszedł też w miarą punktualnie, począstowałam go równieł obiadem, po czym zasiedliśmy przy drinku w salonie. Panowie pracują w zbliłonych branach, więc nie było kłopotu z konwersacją, tym nie mniej to raz jeden, to raz drugi znaczęco zaczęli spoglądać w moim kierunku. Aby im ułatwi sytuacją wyjałniam, że kiedy Andrzej poszedł do pracy, ja pieściam się z Peterem, kiedy Andrzej wrści z pracy, ja pieściam się z nim, ale teraz oczekują, że Panowie zgodnie razem zajmą się mną. Panowie stwierdzili czemu nie, ja wstałam i wspólnie ruszyliśmy w kierunku sypialni.
Nie była to zbyt daleka droga, ale na tyle długa, aby moi panowie zdjęli ze mnie ubranie, samemu też zdejmując, co zbądne. Ułożyłam się na łóżku, Peter natychmiast dopią się do moich Piersi, pochaniając ustami to jedną, to druga Brodawką. One natychmiast nabrały odpowiednich kształtów i rozmiarów.
Jednoczenie rąka Andrzeja wylądowała na Wzgórku łonowym i wolniutko przesuwając się w dół, po chwili już dotykał Cipki, wsuwając w nię palec. Cipka oczywiście natychmiast zrobiła się mokra, ronięc krople soku namiętności. Ja zaczynałam już jączeć osięgając odpowiedni stan podniecenia. Taki stan nie mógł trwać długo, więc w pewnym momencie do Andrzeja powiedziałam teraz Peter, gospodarz ma pierwszestwo, ty id się nasmarować, twoja Pupa. Nie protestując unis się, a ja szeroko rozsuwając nogi dałam znać Peterowi, że go oczekują. Zrozumiał mój gest natychmiast i już po chwili sadowi się w mojej Cipce. I ponownie następiło to samo, co było rano. Ta jego gruba Pałka zaczęła się niesamowicie mocno wciskać, rozpychając się we mnie bardzo mocno.
Jęczałam, osięgając coraz to wyszy stopie podniecenia, każde jego pchnięcie potwierdzałam głosem w narastającej tonacji, aż zaczęłam już odchodzić w pełnym orgazmie. Peter dogoni mnie strzelając we mnie mocnym strumieniem spermy. Jeszcze chwilą we mnie trwał, ale po chwili wysunął się, ustępując miejsca Andrzejowi.
Ja obrściam się na kolana, wysoko wypinając Pupą, Andrzej usadowi się zaraz za mną
i już po chwili czułam, jak jego Pałka sadowi się w Pupie. On ma w tym wprawą i za nim zdąłyłam cokolwiek powiedział już wpychał się we mnie. Oczywiście, najtrudniejsze jest wejście, rozciągnął mnie bardzo mocno i po chwili już czułam, jak siedzi we mnie bardzo głęboko. Czułam go bardzo mocno w sobie, ale czułam też, jak zaczyna się sączyć mi po nogach sperma wyciskana z Cipki. Było to niesamowite wrałenie, charakterystyczny odgłos uderzających o siebie poladków potęgował narastający stan podniecenia, aż poczułam jego wytrysk, osięgając odpowiedni stan zadowolenia.
Oboje osunęliśmy się na łóżko odpoczywając. Andrzej wstał pierwszy, poszedł do łazienki. Po pewnym czasie ja też się umyłam, a kiedy wyszłam z łazienki, zaczęłam rozglądać się, gdzie oni są. A Panowie, w najlepsze poszli do salonu, naszykowali sobie po drinku i siedzęc na kanapie, spokojnie je sączyli. Nie mogą im niczego zarzucią, szklaneczka dla mnie była też. Więc stuknęliśmy się, wznosząc toast za miłe pieszczoty. Ja wypiam trochę, ale poszłam na moment do kuchni, Panowie natomiast przeszli do sypialni, kładęc się w poprzek łóżka i o czym rozmawiając.
Weszłam, popatrzyłam na nich, a szczególnie na ich mało interesujące w tym momencie pałki, więc połołyłam się między nimi w odwrconej pozycji, to znaczy moja twarz znalaza się na wysokości ich bioder, oparłam się o nie wygodnie i zaczęłam się nimi bawią. To jedną, to drugą pałką brałam w usta, albo ją oblizywałam. A przy tym bawiam się ich napletkami, to zsuwając je do koca, to znowu chowając w nich całą łośćd. Ta efekty nie trzeba było długo czekać, zaczęła napływać krew do ich ciał jamistych i zaczęły się bardzo ładnie powiększać.
Panowie równieł nie prółnowali i skutecznie zajęli się Cipkę i Pupą. Nie wiem, które ręce były którego, ale co rusz to czułam, jak najpierw jeden palec, a następnie po dwa palce buszowały w Cipce i Pupie. Powodowało to narastające we mnie podniecenie, Cipka zrobiła się natychmiast mokra. Kiedy już ich pałki były wystarczająco mocne, a ja już ledwo wytrzymywałam to ich palcowanie, stwierdziam, że trzeba tę sytuacją już wykorzystać. Przerywając pieszczenie ich pałek uniosam się na rąkach, prosząc, aby mnie puścili, bo chcą się obrścią na plecy. Nawet mi pozwolili, ale to by moment, kiedy ponownie ich ręce zająy się Pupą i Cipkę a ich pałki wylądowały na wysokości moich ust. Więc ponownie zaczęłam je pieścią, ale były one już na tyle duże, że nie byłam w stanie całkiem wsunąć je w usta. Z drugiej strony byłam już tak mocno podniecona, że już dużej nie mogłam wytrzymać.
Odsunęłam obie pałki od ust, i unosząc głowę poprosiłam, aby mnie puścili, chcą się obrścią na kolana. Odwracając się popatrzyłam na nich i poprosiłam szybko i mocno, jeden po drugim, Andrzej pierwszy. Popatrzyli po sobie, kiwnęli głowami, po czym po chwili ja już ułołyłam się na kolanach, wypinając mocno do góry biodra, które natychmiast chwycił Andrzej i sadowi swoją pałką w Cipce. Wszedł, wbijając się bardzo mocno, ma w tym już wprawą, trzymając rąkoma za biodra rozpoczą niesamowitę jazdą. Czułam każde jego pchnięcie bardzo głęboko. Na dodatek
Peter wsunął rękę pod klatką piersiową i podszczypywał Brodawki. aż przyszedł moment szczytowania. Oboje jączeliśmy będąc ściskanym odlotowym orgazmem.
Moment zamiany Panów by błyskawiczny i Peter już po chwili siedział we mnie. Jego Pałka jest może trochę krtsza, ale za to zdecydowanie grubsza, więc wypełnia mnie, napierając na szyjką i na boki. Wyrałnie czułam kawał grubej pały, która wbijała się systematycznie we mnie.
aż przyszedł moment odlotu. Peter jedną rękę mocno ułoły na okolicach kości ogonowej, drugą chwycił mnie za włosy i ściągając mocno głowę do góry wykonał trzy ostatnie bardzo mocne pchnięcia, po których poczułam, jak wlewa we mnie swoje soki. By to niesamowity odlot potwierdzony wyjątkowo długim i mocnym krzykiem. Puści mnie, a ja padłam na łóżko zupełnie bez sił. Zwinęłam się swoim zwyczajem w fasolką, ręce ułołyłam na brzuchu, czując, jak się we mnie wszystko jeszcze się gotuje.
Po chwili pojawi się Andrzej podając mi szklaneczką, wypiam jej zawartość apczywie,
po czym wolniutko zaczęłam zbierać się do łazienki. Nie było to takie proste, bo ewidentnym było, że trochę już czują to moje figlowanie. Umyłam się, poszłam, dałam Panom Buziaczki na dobranoc i sama też poszłam spać. Ale te wszystkie przełycia spowodowały, że spałam bardzo nerwowo, cząsto kontrolując zegarek. Tak dotrwałam do 7-mej rano, kiedy zdecydowałam, że wstają, zrobiłam toaletę, okazało się, że moje podbrzusze czuje trochę wczorajsze harce, ale nie było wyjścia, musiałam wstać, bo chciałam moim Panom zrobią niadanie. Panowie szli do pracy na
10-tę, ale uznałam, że godzina przed 8-mą będzie wystarczającą, aby zjedli niadanie. Więc gdy już miałam wszystko gotowe poszłam ich budzią, mówięc, że kawa już czeka na stole.
O dziwo, obaj uporali się z poranną toaletę błyskawicznie, równie błyskawicznie uporali się ze niadaniem, po czym stwierdzili, że po tak wspaniałym niadaniu mają jeszcze chąć na mały deser. W pierwszej chwili nie zorientowałam się, o co chodzi, ale kiedy wyciągnęły się do mnie ich ręce, już wiedziałam, co to ma być. Popatrzyłam na Andrzeja, a on cieplutkim głosem, umiechając się do mnie powiedział idziemy do sypialni. Kiedy już byliśmy przy łóżku, Andrzej stwierdzi, że mam się położyć na placach, a oni powtórzą rundą w wczorajszego wieczora. już sama rozmowa na ten temat spowodowała, że byłam lekko podniecona, ale niezbyt mocno. Tym nie mniej spokojnie połołyłam się na łóżku, lekko rozsuwając nogi. Tak, jak powiedział, Andrzej pierwszy wszedł we mnie, czułam go bardzo mocno, każde jego pchnięcie odbierałam gdzie pod brodą.
Nie da się ukryć, że Cipka była już mocno nadweręłona, więc każde jego pchnięcie powodowało jeszcze większe pobudzenie, w efekcie czego zaczęło we mnie narastać bardzo mocne podniecenie. Dodatkowo Peter pieści Piersi mocno podszczypując Brodawki. aż widzęc, że Andrzej już zaczyna szczytować ścisnął mi je bardzo mocno. W tym samym momencie Andrzej wstrzeli się we mnie, a ja odjechałam jączęc w pełnym orgazmie. Peter nie pozwoli na to, aby opadły moje emocje i po chwili on już wbi się we mnie. Gupia sprawa, ale czułam go zdecydowanie lepiej ni Andrzeja. Jęczałam już odlatując, a on dopiero zacząć, więc kiedy kończył, nie kryją, wręcz wyłam w obądzie ekstazy i uniesienia, wijąc się pod jego biodrami, jak wą.
Skończył, poszedł się umyć, a ja leałam bez ruchu. Wewnątrz gotowało się we mnie wszystko, ale w ówiadomości miałam błogi stan zadowolenia. Mona powiedział, dali mi popalią, ale byłam szczęśliwa.
Nie wiem, ile czasu minęło, kiedy tak leałam, ale w pewnym momencie przyszli obaj moi panowie połegnać się. Z trudem podniosam się, przytuliam się do Andrzeja, bardzo mocno pocałowaliśmy się. Andrzej, łegnając się stwierdzi, że będzie chciał powtórzyć taki wyjazd do Berlina. Peter, łegnając się, stwierdzi, że jest szczęśliwy, że kto taki, jak ja gości w jego domu. Jednoczenie dał mi w rękę klucz od mieszkania ( karta magnetyczna ) mówięc, że albo mu ją odelą, albo mu ja odwiozą. Po czym dostał bardzo dużego Buziaka i obaj poszli.
By już wtorek i też powinnam była zacząć myleć o powrocie do domu. Ale w tym momencie ponownie połołyłam się do łóżka i trzymając tę kartę w rąku jakby do siebie powiedziałam na pewno Ci jej nie odelą. Na pewno Ci ją odwiozą. Po czym tak leęc, w którym momencie zasnęłam. Obudziam się po kilku godzinach, ze wstawaniem były kłopoty, ze ścinięciem ng tym bardziej, ale głowa była zadowolona. Więc zebrałam się, spakowałam
i spokojnie wrściam do domu.
Gdy już w domu połołyłam się w swojej wannie w ciepłej kępieli, dopiero poczułam, jak mocno jestem zmęczona. A by to długi weekend, podczas którego miałam dobrze wypocząć.
Ale było to zmęczenie fizyczne, psychicznie aż tryskałam zadowoleniem, że widziałam się
z synem, z mąłem i poznałam Petera. I przeyłam z nimi wspaniałe, mocno emocjonalne chwile, które bądą wspominała jeszcze długo. Dlatego naleało to opisać.
Koczęc stwierdzam. Opowiadanie moje jest prawdziwą relacją moich osobistych doznał i przeyć. Jakakolwiek zbieność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa
i niezamierzona.

04 maj 2005 rok baska@poczta.onet.pl Bałka

*