Opowiadania:

Studenci WF-u

Jest to kontynuacja opowiadania Rowerowa wpadka.
Po wyjściu Wojtka szybko spakowałam się, ubrałam już do jazdy, tylko bez bluzy od dresu
i kurtki. Poszłam do sali, gdzie siedzieli wszyscy trzej moi partnerzy i o czym intensywnie rozmawiali, mocno gestykulując rąkoma. Podejrzewam, że wymieniali uwagi na temat spotkania. Podeszłam już bezpośrednio do nich, usiadam przy stoliku, popatrzyłam na ich umiechnięte twarze i zapytałam, czy im się to spotkanie podobało.
Oczywiście, każdy z nich by bardzo zadowolony, więc ja pytam dalej, czy oni rzeczywiście już dzisiaj muszą jechać dalej, czy na przykład nie mogliby tej podróły przerwać na jeden dzie, zjadając ze mną dzisiaj kolacją. Popatrzyli na mnie, więc im wyjałniam, że jadęc do siebie muszą przejedać przez miasto, mogli by zatem zboczyć do mnie, tam byśmy zjedli kolacją, przespali by się do jutra i jutro pojechali dalej. Stwierdziam, że idą uregulować swoje naleności z Basię i za chwile wracam. Basi tym razem zapaciam, jak za pełny nocleg, mówięc, że ma tam pobojowisko, jednocześnie zapytałam, czy ewentualnie bądą mogła zostawią rower do poniedziałku, bo być może plany mi się zmienię.
Okazało się, że z rowerem nie ma problemu, chłopcy też byli zainteresowani moją kolacją, więc wsiadam z nimi w samochd i pojechaliśmy do domu. Była godzina prawie 15-ta. już sam podjazd ich zdziwi, kiedy zobaczyli kawał takiej chałupy, Wojtek postawi samochd na podjedzie do garału i weszliśmy do domu. Lekko ich zamurowało. Od razu pokazałam, że na górze są dwa pokoje i antresola,
tam jest ich miejsce do spania, bawimy się tu w salonie, kuchnia jest tutaj, a tam jest moja sypialnia i tam, bez mojej zgody, wchodzić im nie wolno. Koczęc, poprosiłam, aby wnieli te rzeczy, które muszą, przebrali się w luniejsze stroje, ja też poszłam się przebrać. Poszłam na górą, wzięłam, co mi było potrzebne, zeszłam na dół, do sypialni i tam się przebrałam. Założyłam czarny, mięciutki staniczek z płytkimi miseczkami i obcisa bawenianą bluzeczką z duym dekoltem, założyłam czarny pasek i poczoch, na to czarną lekka miniówką, ale nie założyłam majtek.
Weszłam do kuchni aby zobaczyć co mam w lodówce, najczęściej z tzw. potraw nie wiele, więc zadzwoniam po catering, aby mi przywieli kolacją i niadanie na cztery osoby. już kiedy
z ich usug korzystałam, więc nie miałam obaw, co do dostawy, zamówiłam ją na dwudziestę. Zadzwoniam równieł do sąsiadki z przeciwka, aby też do mnie zadzwonia, dziwięc się że widzi taki samochd i aby na wszelki wypadek spisała numery tego samochodu. Rzeczywiście, po chwili miałam telefon i rozmawiałam tak, aby chłopcy wiedzieli, że o ich pobycie u mnie kto już wie.
Wyjęłam z lodówki  Bolsa, sok pomarałczowy, Cole i wdą mineralną, zapytałam o kawą
i herbatę. Okazało się, że chłopcy, rzeczywiście przebrali się w lune ubranka, praktycznie podkoszulki i szorty, byli bardzo spragnieni i chątnie napiliby się herbaty.
Założyłam, że czas przejazdu oraz czas picia herbaty pozwoli im na zregenerowanie się
i jeszcze przed kolacją będziemy mogli trochę pofiglować. Zrobiłam herbatę, postawiam na stole razem z innymi napojami i zaprosiłam ich do stołu. Chątnie zasiedli, coś zaczęliśmy rrozmawiać, poszy inauguracyjne toasty, ale po paru chwilach siedzieli już na kanapie patrzęc, jak się pali ogie w kominku. Ale niby to siedzęc spokojnie przy kominku, cały czas spoglądali gdzie jestem i co robią. Więc prowokacyjnie podeszłam do kominka i niby to poprawiając w nim drwa mocno wypięłam w ich stroną Pupą, aby zobaczyli, że jest goa.
Poskutkowało, Wojtek przyszedł do kuchni, kiedy sprzątałam naczynia i po chwili poczułam, jedną rękę podciągnął spódniczką a druga jego rąka powądrowała między nogi. Wsunął ją dosyć zdecydowanym ruchem, a poniewał ja już byłam podniecona, bez problemu wsunął mi, wcale nie mały palec, sięgając szyjki. Jąknęłam, czując, jak się rozpycha, ale on na to nie zwałał, cały czas wsuwając i wysuwając swj palec mocno mnie podnieci.
Kiedy poczu, że już jestem odpowiednio mokra, zsunął szorty i odciągając mnie od blatu spowodował, że się wygięłam, dając mu mołliwość wejścia we mnie. Tak też się stało, po chwili już czułam go w sobie i czułam, jak wbija się we mnie do koca. Zapał rytm i systematycznie prąęc się prawie podrzucał mnie do góry, a ja coraz głośniej pojękiwałam. Tym razem nie by już taki szybki, ale przyszedł kocowy moment, sprąy się, ja piszczałam w pełnym orgałmie i wlał we mnie, to co w pałce miał.
Wysunął się i poszedł na górą do łazienki, ja ściskając nogi, poszłam do swojej, też się umyłam, wrściam do salonu i usiadam przy stole mocno popijając jakiego wcześniej naszykowanego drinka. Równo ze mną doszli do stoły Adam i Karol, razem wypiliśmy po kilka yków ze szklaneczek, po czym poprosili mnie, abym wstała. Poprowadzili mnie w kierunku kanapy, jednocześnie zdejmując ze mnie bluzką i staniczek, tyle tylko, że stojąca przed kanapą awa była nakryta kocem.
Pokazali mi, abym się na tej awie połołyła, unieli mi nółki do góry i zaczęli zwiedzać moje dziurki Adam Cipkę, a Karol Pupą. Te ich paluszki były na tyle ruchliwe, że po paru minutach już ze mnie płynęły zy namiętności, więc na moment przerwali, ale tylko po to, aby ustawią się w odpowiedniej pozycji wejścia we mnie. Pierwszy to zrobił Adam, wsuwając się w Cipkę. Poczułam go mocno, bo też mocno na mnie naparł.
Leęc na awie, miałam twarde podłołe, to też, kiedy wbijał się we mnie, nie miałam gdzie się usunąć i odbierałam każde jego pchnięcie. Na dodatek jego ręce mocno uchwyciły mnie za biodra i po pewnym czasie pozostało mi tylko jączeć w miarą narastającego podniecenia. aż przyszedł moment maksymalnego naprąłenia, poczułam go bardzo mocno, Cipka zwara się w miłosnym uścisku i odjechałam w pełnym orgałmie.
Nie zdąłyłam wziąć głębszego oddechu, kiedy stanął za mną Karol, w tym momencie pojawi się równieł Wojtek. Karol delikatnie zwily swoja pałką liną, po czym przesunął się na dolną dziurką i mocno na nię naparł. Oczywiście Pupa nie miała siły, aby się zbyt mocno bronię
i po chwili już siedział w jej głębinach. Na dodatek Wojtek stanął za mną, a poniewał głowa wystawała poza krawąd awy, nie miał problemów, aby wsunąć mi w usta swoją ówieło umytę pałką.
Chwyciam ja mocno w usta i zaczęła się zabawa. Karol popychał mnie w Pupą, z drugiej strony Wojtek swoją pałką stawiał opr, która o dziwo szybko zaczęła nabierać realnych kształtów. Z jednej strony czułam mocne pchnięcia Karola, z drugiej starałam się wsuwać w usta pałką Wojtka. aż przyszedł moment, kiedy Karol się sprąy i wypełni mnie w środku. Poczułam to strzyknięcie tego strumienia. Karol się wysunął, ale okazało się, że pałka Wojtka jest już w niezym stanie, wysunął ją z moich ust, jedną rękę chwycił swoja pałką, drugą zacząć pieścią moje Brodawki. Tak się podnieci, że po kilku takich ruchach z jego pałki strzeli strumie prosto na moje Piersi. bardzo to lubią, więc wręcz zaczęłam piszczeć z rozkoszy, rozcierając po nich spermą.

Wojtek pomg mi wstać, sam podszedł na górą do łazienki, ja poszłam do swojej umyć się. Zrobiłam to szybko, bo lada moment mógł przyjechać catering z kolacją. Tak też było, przyjechali, zostawili tace z zamówionym jedzeniem, cząć była na kolacją, cząć na niadanie, uregulowałam naleność i pojechali. Zrobiłam następne herbaty, postawiam następną butelką i poprosiłam chłopców na kolacją.
Nie da się ukryć, apetyt im sprzyjał i w miarą szybko uwinęli się z porcjami przewidzianymi na kolacją. Do tego co jakiś czas by drobny toast i pod koniec konsumpcji butelka okazała się być pusta. Poniewał na następną brak było amatorów i było już po dziesiętej, zaproponowałam, aby udali się do swoich lłek. Natomiast ja posprzątam, też naszykują swoje lko, ale przyjdą sprawdzią, jak pią.
Rzeczywiście poszli na górą, ja posprzątałam, poszłam do swojej łazienki, lekko się opukałam, założyłam krtką koszulką nocną i poszłam na górą, zobaczyć, jak się poukładali
w łóżkach. Wojtek spał na antresoli, więc do niego pierwszego podeszłam, zobaczyć, jak się ułoły. W momencie, kiedy się nad nim pochyliam Wojtek wysunął do mnie ręce i chwycił mnie w talii, głośno mówięc mam. Natychmiast z pozostałych pokoi wyszli Adam i Karol, stanęli obok mnie. Ja nie bardzo wiedziałam, o co chodzi, ale Wojtek podnis się z łóżka, odsunął na bok kodrą,
w tym momencie Adam z Karolem zaczęli unosię do góry koszulką, aż ją w kocu zdjęli.
Gdy już naga stałam dali mi znać, abym się połołyła. No i zaczęło się, Wojtek, najwyszy
i najbardziej barczysty, ukląk za kanapą, jednocześnie rozsuwając mi na bok nogi. Po chwili jego twarz zbliyła się do Cipki, a język jego zacząć w niej buszować. Najpierw zaatakował łechtaczką, a następnie samo gniazdko. Nie dało się tego długo wytrzymać i po chwili zaczęłam wiercić się na łóżku. Ale nie było to takie atwe, bo z jednej strony ukląk Adam, który bardzo intensywnie zają się moimi Brodawkami, lięc je, ssąc i lekko podgryzając, z drugiej strony, na wysokości twarzy znalaz się Karol przystawiając mi swoją pałką do ust.
Tym sposobem wszyscy trzej jednocześnie mnie dopadli. Gdy już prawie nie mogłam wytrzymać i biodra moje skakały do góry, na moment przerwali, pokazali, że mam wstać, nie było to takie proste, nogi miałam prawie z waty, Wojtek błyskawicznie usiad na brzegu kanapy, następnie połołył się, podpierając się na łokciach, a ja miałam na nim usięą. Poszło mi to nawet zgrabnie, aczkolwiek gdy już na nim usiadam, mylałam, że Pałka jego wyjdzie mi pod brodą.
Ale ten stan trwał chwilą, Wojtek zrobił kilka ruchów biodrami do góry, po czym chłopcy pokazali mi, że mam zejść, odwrócili mnie i chwyciwszy za poladki zaczęli przybliać do sterczęcej Pałki Wojtka. Kiedy była już blisko, on ją nakierował i po chwili siadałam na niej Pupą. Ten poprzedni zabieg by po to, aby Wojtek by odpowiednio mokry, tym nie mniej osadzanie mnie na tej pałce nie było takie proste i mocno jączałam, kiedy on w nię się wsuwał. Ale trochę koledzy pomogli, trochę Wojtek wyprąy się do góry i Pałka siedziała głęboko w Pupie.
Wojtek chwycił mnie, jak łelaznymi szczypcami za biodra i lekko pochyli do tyu, wówczas Adam stanął przede mną, przykląk, wówczas jego Pałka znalaza się przed Cipka
i mocno we mnie ją pchnął. Jąknęłam, bo poczułam zupełnie inaczej. Z tyu pulsowała Pałka Wojtka, z przodu wbijał się Adam. Zaczą to robią bardzo mocno i systematycznie, aż poczułam, jak pęczniej i po chwili strzeli we mnie. Cipka jakby skurczyła się, poczułam mocne naprąłenie miąni brzucha, ale za nim miałam czas nad czymkolwiek się zastanowią, już Karol we mnie siedział, i powtarzał to, co wcześniej robił Adam. Ale Karol ma potęniejszą Pałką ni Adam, więc czułam go jeszcze mocniej, aż przyszedł moment, kiedy uderzy swoimi biodrami bardzo mocno
i strzeli mocną struga do środka. Ja w tym momencie odlatywałam w pełnej rozkoszy.
Zluzowały się trochę Wojtkowe kleszcze, chłopcy pomogli mi stanąć na nogi, ale jednocześnie zaczęli mnie obracać, Wojtek wstał, pokazali mi, że teraz ja mam się na tym miejscu położyć, po czym Wojtek ponownie chwycił mnie za biodra,
koledzy mu pomogli, rozciągając moje poladki i znowu miałam go w sobie. Ale tym razem nie by tak stateczny, wręcz odwrotnie, bardzo dynamiczny, systematycznie wsuwając i wysuwając się z Pupy. Czułam, jak z Cipki wypływa sperma pozostawiona przez Adama i Karola, jak sączy mi się po nogach, z drugiej strony specyficznym akcentem były odgłosy odbijania się naszych poladków, aż przyszedł odpowiedni moment i poczułam, jak leje mi się do środka jego struga i powiem, że w całości było to bardzo miłe uczucie.
Przez chwile zastygliśmy w bezruchu, ale po chwili wysunął się ze mnie, wstał, koledzy pomogli równieł mnie się podnieść, popatrzyłam na nich, a oni z szelmowskim umiechem powiedzieli mi bardzo ładnie - Dobranoc. Uśmiechnęłam się do nich tylko, powiedziałam równieł Dobranoc, dodając jednocześnie, że niadanie jest o dziewiątej i na niadanie mogą przyją
w lunym stroju, ale ogoleni i umyci. Wolniutko zeszłam po schodach, poszłam do swojej łazienki, dobrą chwile się pukałam i nie kryje zmęczona ułołyłam się w łóżku.
Dopiero w tym momencie poczułam jakby niewielki bl w podbrzuszu, ale po takim dniu takich pieszczot trudno, aby było inaczej. Noc przespałam dobrze, obudziam się przed smą, zrobiłam toaletę, ale w tym momencie wpadłam na pomys, mona powiedział, odegrania się. Rzeczywiście praktycznie punktualnie zeszli na niadanie, tak, jak sugerowałam, prawie w piamach, z apetytem dorwali się do jedzenia, ratując się i herbata i kawą.
Kiedy już skoczyli jeć i dopili kawą, stwierdziam, a teraz zapraszam was na deser. Popatrzyli na mnie, ja wstałam od stołu, zaczęłam iść w kierunku sypialni, dając im znać, że mają iść za mną. Tam stanęłam przed toaletką, zdjęłam szlafrok, zdjęłam koszulką nocną, pokazując im, że mają zrobią to samo. Wówczas odwróciam się, wyjęłam z szuflady srebrną szyszką i patrzęc prosto w oczy Wojtkowi powiedziałam ja za moment ułość się na łóżku na kolanach, Ty delikatnie wsuniesz mi tę szyszką w Pupą, tam jest krem, a następnie odbędziecie ze mną zbliłenie w takiej kolejności Adam, Karol i Ty.
Nie dając mu czasu do namysu wsunęłam mu ją w dłonie i poszłam na łóżko. Kiedy już wystawiam odpowiednio Pupą do góry poczułam, jak wchodzą na łóżko, po chwili rozciągnęli mi poladki i zaczęło się wsuwanie szyszki. Jest ona dosyć duża, ale wiem, że się mieści, więc cierpliwie czekałam, aż się wsunie. ąciskając mocno Pupą zamknęłam ją w środku i poczułam Adasia pałką przy Cipce. Wsuwał się wolniutko, ale i tak ja już jączałam, bo przecie już w środku miałam gościa. Adał wsunął się i zaczęła się jazda, nabrał właściwego tempa i wbijał się we mnie coraz mocniej. Co on energiczniej, to ja głośniej jączałam, aż w czasie wytrysku już zaczęłam krzyczeć.
Wysuwając się, zrobił bardzo ładny gest, klepięc mnie wysunięta pałką po rowku, gdzie wystawał ałcuszek od szyszki. Ale trwało to chwilą i już Karol zaczynał swoja jazdą. Pomimo tego, że Cipka była już rozluniona, czułam go bardzo mocno, odgłos obijających się o siebie poladków robił swoje i już po chwili mocno jączałam w ekstazie podniecenia. Moment jego wytrysku to równieł moment mojego orgazmu.
Tym razem następia błyskawiczna zmiana i Wojtek rozbijał mnie do koca. Ewidentnie, ma największą z nich Pałką i grzmoci mnie nię niesamowicie, a ja odjedałam już tylko krzyczęc. Po nogach już sączyła się wylana przez poprzedników sperma, która potęgowała odgłos obijających się poladków. Chyba aby mnie jeszcze mocniej podniecią chwycił mnie jedną rękę za włosy i ściągnął głowę mocno do tyu. Spowodowało to jeszcze wyszy poziom mojego krzyku, ale nie blu, co podniecenia, uwieczonego obądnym skurczem podbrzusza w momencie jego wytrysku i moim niesamowitym rozdarciem.
Wysunął się, a ja padłam prawie omdlała. Dopiero po dobrej chwili wzięłam leęcy obok ręcznik, wsunęłam go w krocze, założyłam szlafrok i wyszłam z sypialni. Trzeba przyznać, że byli wyjątkowo sprawni, bo już stali ubrani, gotowi do połegnania. Połegnałam ich, łyczęc im szczęśliwej drogi, Wojtek zostawi swj telefon, ja dałam swj adres elektroniczny i tak się rozstaliśmy.
Zabrałam się jeszcze na to, że posprzątałam po niadaniu, puściam do wanny wody, dodając odpowiedniego płynu, aby było trochę piany, weszłam w nię i dopiero w tym momencie uówiadomiam sobie, że ja cały czas chodzą z szyszką. Delikatnie ją wyjęłam, dobrze umyłam, odłońyłam na bok i dobrą chwile odpoczywałam.
Gdy już woda robiła się chłodna, wyszłam, wytaram, nasmarowałam odpowiednim balsamem, założyłam koszulką, poszłam do kuchni, napiam się kilka yków soku, bo bardzo chciało mi się pią, poszłam do łóżka, o dziwo, po duszej chwili usnęłam. Obudziam się, było po czternastej, uznałam, że zjem coś obiadowego, nie ruszam się z domu i opisują, co mnie spotykało, co niniejszym uczyniam.
W poniedziałek szybko wrściam z pracy, przebrałam się w dresy i pojechałam po rower. Basia przywitała mnie bardzo serdecznie, mówięc jednocześnie, że teraz to się ona spieszy, ale jak przyjadą w sobotę, to porozmawiamy, bo ma dla mnie propozycją. Na tym się rozstałyśmy, jaka propozycje nie wiem, ale wiem, że muszą w sobotę jechać.
Jakby podsumowując to zdarzenie nasuwa mi się pewne nasze polskie powiedzenie Polak jak głodny, to zy, jak się naje, to by pospał, ja do niego dzisiaj dołość A Kobieta dobrze zaspokojona na pewno jest szczęśliwa
I na tym koczą zamieszczając swoje standardowe zastrzełenie. Opowiadanie moje jest prawdziwą relacją moich osobistych doznał i przeyć. Jakakolwiek zbieność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.

27 luty 2005 rok baska@poczta.onet.pl - Bałka

*