Opowiadania:
- Walentynki 05, Srebrna Biuteria
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
- Jak zrywała z niewinnością...
- Zabawki z Hanoweru
- Wakacje z ojcem
- Rowerowa wpadka
- Fantazje seksualne
- Egzamin
- Niespodziewana przygoda w lesie
- Przyjaciki
- ąwiąto kobiet
- Marek 01 Dzie Dziecka 05
- Jezioro
- Niespodziewana przygoda w lesie
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
- Rozbjnicy
- Wizyta Duczyka
- Mocny uścisk
- Nimfetka robi laski
- Jezioro
- Lekcja od mamy
- Zajazd i Litwin
- Wakacje z ojcem
- Wizyta u koleanki
- Agnieszka Wesele
- Nimfetka robi laski
- Kobieca zazdrość
- Internat
- Urlop w Długopolu
- Agnieszka - Połegnalny Wieczr
- Zabawki z Kopenhagi
- Mocny uścisk
- Niegrzeczna dziewczynka
- Hamburgu Moja Pupa
- Spóźnione Mikołajki
- Delikatnie i namiętnie
- Sen
- ąwiąto kobiet
- Mocny uścisk
- Spotkanie po latach, cząć I
Wakacje, cz. I
W styczniu tego roku było zimno i nieprzyjemnie. może dlatego zacząłem już wtedy planować mój letni urlop. W połowie maja byłem już przygotowany do wyprawy, ale miałem jeszcze przed sobą cały miesięc nudnej pracy w biurze. W tym roku zaplanowałem urlop nietypowo: po pierwsze nie jak zwykle z łoną, tylko samemu. Po drugie nie w sierpniu, tylko w połowie czerwca. Po trzecie nie nad morze tylko nad jezioro na ryby. Nie byłem do tej pory wędkarzem. Owszem, chodziłem za młodu z kolegami na ryby, ale gównie w celach towarzyskich. Piliśmy wtedy piwo, rozmawialiśmy o dziewczynach, sporcie, samochodach. Od kiedy się ołeniłem marzyłem o spądzenie paru dni w samotności. łona trochę protestowała, ale dało się jej przetłumaczyć. Koronnym argumentem było to, że spądzi ten czas ze swoją rodziną. Jak już wspomniałem, od połowy stycznia zacząłem kompletowanie sprzątu. Od kolegi kupiłem wędką, dość dobrej klasy. Poczytałem trochę czasopism fachowych. Zdobyłem kartę wędkarską. Kupiłem namiot dwuosobowy. Z piwnicy wyciągnąłem mój plecak, jeszcze z czasów studenckich. Ostatniego dnia pracy, w piątek zakoczyłem wszystkie swoje sprawy, tak, aby nikt nie dzwoni mi na komrką w czasie urlopu. Piątkową noc spądziłem dość intensywnie ze swoją łoną. Trochą przykro mi było ją opuszczać. Lubią się z nię kochać. Ma bardzo miłe ciało. Najpierw ja się wykąpałem i czekałem aż ona skoczy brać prysznic. Trochą długo to trwało, ale jak weszła do pokoju byłem pełen zachwytu. Była w samej bielinie. Podeszła do komody i zaczęła czego tam szukać. Nachylia się wypinając swoją pupcią w moją stroną. W jednej sekundzie chyba cała moja krew została przepompowana do mojego fiuta. Spojrzałem na niego a ten pęczniał w oczach. Wstałem podszedłem do niej z tyu. Docisnąłem mojego penisa do jej pupci. Jedną rękę zapałem ją za cycuszka. Uwolniłem go ze stanika tak by mógł swobodnie zwisać. Palcem bawiłem się jej suteczkiem. Druga rąka powądrowała między jej nogi. były ścinięte. Powiedziała łebym zdją jej majteczki. Przykląknąłem tak, że miałem przed sobą jej dupcie. Powoli zacząłem jej ściągać majtki na dół. Prąyła się przy tym jak kotka w okresie godowym. Podniosa jedną nką i oparła na stojącym obok krzele. Przytuliłem się do jej. Wyciągnąłem język, który natychmiast powądrował do jej szparki. Miała bardzo ówiey smak. Lizałem jej łechtaczką. Ona siada na łóżku i rozłożyła nogi. "Li mnie mocno" rozkazała. Nigdy jej nie odmawiałem. Była już mokra, kiedy powiedziała "Teraz dawaj fiuta". Wlizgnął się gadko. Zacząłem ją posuwać naprawdę mocno. Kochaliśmy się w rółnych pozycjach przez około godziną. Miała trzy razy orgazm, ja dwukrotnie. "Musi to nam wystarczyć na najblisze trzy tygodnie". W tym momencie zrobiło się trochę smutno - al mi było zostawiać moją pipkę.
CDN
emvu@op.pl