Opowiadania:
- Przyjaciki
- Urlop w Długopolu
- Wakacje, cz. I
- Kuchnia
- Marek 01 Dzie Dziecka 05
- Studenci WF-u
- Krlewna (wiersz)
- Wizyta Duczyka
- Rozbjnicy
- Dziewica lat 15
- Prawdziwa kobieta
- Delegacja
- Nimfetka robi laski
- Prawdziwa kobieta
- Peter i Stepowe Konie
- Niegrzeczna dziewczynka
- Lekcja od mamy
- Rowerowa wpadka
- Urlop w Długopolu
- Fantazje seksualne
- Imieniny i Słomiany wdowiec
- Urlop w Długopolu
- Fido rulez!
- Niespodziewana przygoda w lesie
- ąwiąto kobiet
- Jezioro
- Kuzynka Agnieszka, cz. V, Powitanie Nowego Roku
- Kuzynka Agnieszka, cz. V, Powitanie Nowego Roku
- Schowek
- Zabawki z Hanoweru
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
- Delikatnie i namiętnie
- Dawne znajome
- Spóźnione Mikołajki
- Agnieszka - Połegnalny Wieczr
- Nimfetka robi laski
- Dawne znajome
- Nimfetka robi laski
- Rowerowa wpadka
- Majowa wizyta w Hamburgu - Piekieko
Wizyta Duczyka
W marcu byłam na rozmowach u pewnej firmy w Kopenhadze. Umówiliśmy się,
łe jeżeli bądą mieli jakie dodatkowe pytania, to będziemy wymieniać informacje droga korespondencyjną. A tu nagle i niespodziewanie w poniedziałek przychodzi poczta elektroniczna, że Pan Jorg xxxxx, przedstawiciel tamtej firmy jest w Czechach i wracając z nich chątnie by się
z nami zobaczy. Proponował spotkanie w czwartek i piątek. Miał przylecieć w czwartek około 9-tej. Odebranie go z lotniska i przyjazd do naszej firmy, szacowaliśmy, że będzie to godzina 12 13 ta. Tak też było, przyjechał, następiło powitanie, przedstawi swoje łyczenia, okazało się, że jest przez dzi i jutro, czyli czwartek, piątek, bilet powrotny do Kopenhagi ma na sobotę rano.
Więc po zakoczeniu powitania przeszliśmy do naszej sali rozmów z klientami
i podjęliśmy stosowne rozmowy. Podczas tych rozmów wszedł dyrektor informując nas, że na godziną 19-tę zamówiona jest kolacja tu i tu, na którą on zaprasza Duczyka, mnie, dyrektora technicznego i moją koleanką, która teraz jest szefem marketingu.
W tym momencie nie są istotne rozmowy subowe. Kolacją zaczęliśmy od normalnych rozmów oficjalnych, dyrektor naczelny jest już mocno starszym panem, więc ewidentnym było, że ta kolacja nie będzie trwała zbyt długo. W tej sytuacji, wykorzystując pjście do toalety, napisałam na wizytówce zaproszenie na ciąg dalszy kolacji u mnie w domu, podkrelając adres i telefon. Po powrocie dyskretnie podałam mu tę kartką, on równieł wykorzystując pretekst pjścia do toalety przeczytał ją, dyskretnie dał mi znać, że się zgadza. Więc kolacja toczyła się w miarą sympatycznie, ale tak, jak przypuszczałam, w pewnym momencie dyrektor ją zakończył i zaproponował, że Jorga do hotelu odwiezie dyrektor techniczny, a naczelny odwiezie mnie i koleanką. Tak rozstaliśmy się, łegnając mnie Jorg znaczęco uścisnął mi rękę.
Gdy tylko weszłam do domu, szybko wskoczyłam pod prysznic, założyłam mały, miąkki staniczek i tę niby wizytowa czarną sukieneczką z duym dekoltem, duże mini, ledwo zakrywa mi poladki. Na nogi złożyłam czarne, samonone poczochy, majteczek nie zakładałam, wychodzęc z załołenia, że nie bądą potrzebne. Nie da się ukryć, wyględałam prowokująco. Szybko poszłam do kuchni, naszykowałam tace w filiankami do kawy i herbaty, postawiam na przewonym barku kilka butelek rółnych napoi.
Tak przygotowana zasiadam w salonie przed kominkiem, czekając na przyjazd Jorga. Spojrzałam na zegarek, było parą minut po dziesiętej. Załołenie moje było prawidłowe, nie czekałam zbyt długo, kiedy przed domem zajechała taksówka, a z niej wysiad Jorg z bukietem czerwonych rół oraz niewielką paczuszką, obwiązaną kokardką. Skąd on je wzią o tej porze, nie mam pojącia, ale to jego sprawa, zrobił mi bardzo duą przyjemność.
Wszedł, wprowadziłam go do salonu, sama poszłam po wazon do kwiatów. Wrściam
i widzą, że wodzi wzrokiem po całym salonie, po czym spytał mnie, kto tu mieszka. Odpowiedziałam, że ja sam. Widzęc jego zdziwienie zapytałam, czy ma ochotę obejrzeć pozostałe pomieszczenia i piątro. Wykazał zainteresowanie, więc pokazałam mu mój pokoik gabinet, następnie sypialnię i łazienką za sypialnię. Zdziwi się jej wielkością. Dalej weszliśmy na górą, gdzie obejrzał cząć wypoczynkową na antresoli oraz pozostałe dwa pokoje gościnne, pomieszczenie garderoby i łazienką. Ponownie mu zaimponowała wielkość drugiej łazienki.
Zeszliśmy do salonu, dorzuciam trochę drew do kominka, zaprosiłam, proponując, aby zdją kurtką i usiad na kanapie, pytając czego się napije. W tym samym czasie rozpakowałam przyniesiony przez niego podarunek, okazało się, że jest to butelka koniaku. Jorg stwierdzi, że chątnie napiby się kieliszek dobrej wdki. Nalałam do szklaneczek soku na popicie, przyniosłam kieliszki do wdki i butelką Dąbowej. On wzią butelką, nalał do kieliszków i jeden podą mnie, proponując, abyśmy wstali.
Stwierdzi, że podczas mojego pobytu u nich nie miał mołliwości nawiązania bliszej znajomości ze mną, więc proponuje wypicie bruderszafta. Nie było w tej propozycji nic złego, chwyciliśmy się za ręce, wypiliśmy nasze kieliszki, po czym Jorg chwycił moją dłoń, pocałował,
a następnie pochyliwszy się nade mną zbliy swoje usta do moich. W tym miejscu naley powiedział, że Jorg jest męłczyzna średniego wzrostu, dobrze zbudowany, w wieku 40 45 lat. Podczas tego pocałunku, nie kryją, mocno przywarliśmy do siebie, ja objęłam go w pasie, on obją mnie ramieniem. Pocałunek przedużał się, usta nasze dolegały szczelnie do siebie, zaczęły rrozmawiać ze sobą nasze języki.
Ale przyszedł moment, kiedy, jak to się mówi, trzeba było wziąć głębszy oddech. Puściliśmy się, Jorg zapytał, czy mołemy napią się na drugą nogą, stwierdziam, że tak, nalał, wypiliśmy, popiliśmy tę wdką kilkoma ykami soku, odstawione zostały kieliszki i szklanki, objęliśmy się ramionami i ponownie nasze usta zwary się w wyjątkowo mocnym pocałunku. Minęła okrelona chwila, a Jorg zacząć zsuwać mi z ramion sukienką. Puściam w dół jedną rękę, zsunęło się jedno ramięczko, spuściam drugą, zsunęło się drugie, sukienka zsunęła się i Jorg zobaczy, że oprcz staniczka i poczoch nie mam na sobie nic. Ale ja już rąki nie podnosiłam, tylko skierowałam ją w kierunku jego krocza i znaczęco spojrzawszy zaproponowałam, abyśmy przeszli do sypialni.
Uśmiechnęł się i rozpinając już koszulą, skierował się, we wskazanym kierunku. Kiedy byliśmy już przy łóżku na moment zatrzymał się, zdją koszulą, buty i skarpetki, wprawnym ruchem spodnie i spodenki i w takiej pozycji stanął przede mną. Ponownie objęłam go ramionami, on mnie, zwarliśmy się w wyjątkowo namiętnym pocałunku, po czym poczułam, że popycha mnie w kierunku łóżka. Puściam ręce i sama wsunęłam się na łóżko, on jakby wpezając, już po chwili by na mnie. Ja byłam już bardzo podniecona, jego pałka stała już też na baczność, więc wolniutko zaczęłam rozsuwać na boki nogi, dając mu do zrozumienia, że go zapraszam do siebie.
Nie trzeba było go dwa razy zapraszać, zrozumiał mój gest, przesunął się lekko w górą, moje nółki rozsunęły się jeszcze bardziej i delikatnie podtrzymując swoja pałką rękę wprawnym ruchem przestawi ja do Cipki. Na mojej twarzy pojawi się umiech zadowolenia, rąka wycofała się i poczułam, jak jego pałka sadowi się w gniazdku. Wykonał dwa delikatne ruchy, po czym następi jeden zdecydowany ruch i cała pałka siedziała już we mnie. Jęczęc, objęłam go ramionami, a on lekko unosząc się na rąkach, bezczelnie patrzęc mi w oczy, wbijała się niesamowicie mocno. Czułam go doskonale, więc jączałam coraz głośniej, aż przyszedł moment mojego orgazmu, on natomiast wyrzucając głowę w górą też w potęnym jęku pchnął mnie z całej siły, strzelając we mnie duym strumieniem spermy.
Padliśmy na siebie pełni rozkoszy, ale nie mogło to trwać zbyt długo, bo gniótł mnie swoim ciałem niesamowicie, więc dałam mu znać, aby poszedł do łazienki, sama mocno ściskając nogi, bo nadal się we mnie wszystko gotowało. Po chwili role się odwróciy, a kiedy ja wyszłam z łazienki, on leał już w łóżku, natomiast przy łóżku stał barek z napojami.
Z przyjemnością napiam się kilka yków soku, ale Jorg czekał już z kieliszkiem wdki. Wypiliśmy za miłe spotkanie i mocno przywarliśmy do siebie o bardzo namiętnym pocałunku.
Leałam na jego prawym ramieniu, więc po chwili poczułam, jak lewa rąka zaczyna zwiedzanie mojego ciała, przesuwając się w kierunku Piersi. Byłam już mocno podniecona, co włałnie było widać na piersiach, bo Brodawki stanęły na baczność. Gdy ją poczu pod swoją rękę, odsunął swoje usta od moich, spojrzał na mnie wymownie i zacząć pochylać się, aby wziąć ją w usta. Po chwili poczułam, jak moja Brodawka jest wsysana do jego ust i jak zaczyna ją mocno pieścią jego język.
Głową przesunął na piersi, a lewa rąka zsunęła się niłej i zaczynała penetrować przestrze Cipki. Po chwili jego palec wylądował na mojej łechtaczce i zacząć się odlot. Usta pieściy Brodawką, palce łechtaczką, kto to długo wytrzyma. Nie chcąc być obojątna, przesunęłam rękę w kierunku jego krocza i chwyciłam już szykującą się do ataku jego pałką. Pieściam ją przez chwilą, delikatnie zsuwając i naciągając napletek, aż poczułam, że mogą z niej mieć już uytek, więc szepnęłam mu na ucho chce od tyu. Podnis swoją głowę, mocno się pocałowaliśmy i pozwoli mi obrścią się na brzuch. Podciągnęłam nogi, jednocześnie je rozsuwając na boki, a po chwili poczułam, jak już szykuje się do wejścia w gniazdko jego pałka.
Popieści się kilka razy przesuwając ją do łechtaczki i z powrotem, aż za którym razem mocno pchnął, wchodzęc we mnie do koca. Jąknęłam, czując go doskonale. Bądęc już mocno we mnie chwycił mnie za biodra i zdecydowanymi ruchami dobijał się do mojej szyjki. We mnie rosło szybko podniecenie wyrałane coraz to głośniejszym jączeniem. aż przyszedł moment, kiedy poczułam, że dochodzimy i on i ja.
W tym momencie wydając z siebie już bardzo głośny krzyk rozkoszy wygięłam brzuch
w dół, aby jak najmocniej we mnie wszedł, unosząc jednocześnie do góry głowę. On trzymając mnie za biodro lewą rękę, prawą rękę chwycił za ramią i tak dociskając, równieł wydając z siebie okrzyk mocnego uniesienia, strzeli mocnym strumieniem spermy.
Wysunął się, poprosiłam go, aby poszedł na górą się umyć, a samej jeszcze przez chwilą przeływałam to wspaniałe spotkanie. Ale po chwili też się zebrałam i poszłam do łazienki. Kiedy wrściam, Jorg czekał już na mnie z kieliszkiem wdki i szklanka soku. Wypiliśmy za miłe spotkanie, po czym stwierdzi, że dochodzi już pónoc, on miał dzisiaj wiele atrakcji podczas dnia, więc, jeżeli się nie pogniewam, to on by już dzisiaj pojechał, ale chątnie spotkał by się ze mną jutro i to na pewno na dużej. Zaproponowałam, że jeżeli dyrekcja nie wymyli czego innego, to ja go zapraszam na kolacją tu w domu, np. o 19-tej. Zgodzi się, ubrał i wyszedł.
W piątek rano pojechałam normalnie do pracy, Jorg dojechał przed dziesiętę
i przystępiliśmy do rozmów. Rozmowy toczyy się sprawnie, krtka przerwa na obiad i praktycznie około 16 tej koczyliśmy spotkanie. Dyrektor zadysponował, aby następnego dnia rano kierowca odwiz go na lotnisko i tak się połegnaliśmy. Jorg, łegnając się z Dyrektorem, stwierdzi, że jest bardzo zadowolony z naszego spotkania i sądzi, że nasz sprawy są na dobrej drodze do sfinalizowania.
Wrściam do domu, trochę posprzątałam, zamówiłam na 1830 w kateringu kolacją na dwie osoby, nakryłam st. Sama też wskoczyłam do łazienki, poprawiam makijał, ale tym razem ubrałam się w obcisą białą bluzeczką bez stanika, długą spódnicą, ale z bardzo duym rozpięciem
z boku i te same czarne poczochy. I tym razem też nie ubierałam majteczek, wiedzęc, że bądą zbądne.
Jorg przyjechał kilka minut po umówionej godzinie, ponownie przywoęc mi bukiet kwiatów. Powitaliśmy się i chciałam go zaprosię do stołu. Niestety, nie udało mi się to zrobią, zdąłyłam włołył kwiaty do wazonu, stojącego w salonie, przy kanapie, on stał już przede mną, zdąłył zdjął marynarką, obejmując mnie ramionami. Oddech nasz robił się coraz szybszy i coraz głośniejszy, ręce zaczęły poruszać po ciele. W wyniku tych działał nie wiadomo kiedy rozwiązał się krawat, pofrunęła przez głowę koszula razem z moją bluzką, opadła moja spódnica i pozostała cząć jego garderoby.
Stojąc nadzy na przeciwko siebie zaczęliśmy mocno trzeć swoje ciała o siebie. Na efekty nie trzeba było czekać, ja zrobiłam się wilgotna, na swoim brzuchu czułam grubość jego pałki. Nie było na co czekać, szepnęłam mu do ucha od tyu i uwalniając swoje ręce zaczęłam obracać się przodem do kanapy, aby przy niej ukląknąć. Przykląknęłam, mocno rozsuwając nogi, on spokojnie pozwoli mi się ułożyć, szykując swoja pałką do wejścia we mnie.
Długo nie musiałam czekać, aby poczuą jak jego pałka przymierza się do mojego gniazdka, po którym następiło zdecydowane pchnięcie i już czułam go w sobie. Chwyci mnie mocno za biodra i rozpoczą jazdą do przodu i z powrotem. Szybko zaczęłam się podniecać, pojękiwać, osięgając orgazm praktycznie jednocześnie z jego strzałem. Opadł na mnie na chwilą, przez chwilą gadzi po głowie, po czym wstał i zacząć iść w kierunku łazienki. zdąłyłam mu powiedział, że ten szlafrok na górze, to dla niego, ja poszłam do swojej.
Po paru minutach zszedł owinięty we wskazany mu szlafrok, zebrał swoje rzeczy, powiedziałam, aby ułoły je na fotelu w moim pokoju. Ja równieł idęc do łazienki pozbierałam, co miałam, poszłam do łazienki, umyłam się i równieł ubrana w biały, frotowy szlafroczek wyszłam do salonu. Jorg stał już przy stole i nalewał wdką do kieliszków, stanęliśmy przy sobie i patrzęc sobie w oczy, praktycznie bez sów, stuknęliśmy się kieliszkami i wypiliśmy je do dna.
W tym momencie stwierdziam, że trzeba zjeć kolacją, bo braknie nam sił na dalszą cząć nocy. Jorg się uśmiechnęł i zasiad do stołu, ja obok niego. Ja nalałam do filianek herbatę
i zaczęliśmy konsumpcją. Jad z apetytem, wznosząc co jakiś czas kieliszek napełniony wdką. Zjedliśmy prawie wszystko, pijąc następny kieliszek Jorg ułoły mi delikatnie rękę na ramionach, proponując toast za nasze dalsze pieszczoty. Uśmiechnęłam się, wypiliśmy, ale szepnęłam mu do ucha -idziemy do łóżka. Kiwnął głowę, tak, jak poprzedniego dnia, przełożyliśmy kilka rzeczy na przewony barek i poszliśmy do sypialni.
I tak, jak poprzedniego dnia, przytuliliśmy się mocno do siebie. Teraz już znając mnie trochę od razu zacząć pieścią się moimi Brodawkami, ja pieściam jego pałką. Widać, moje pieszczoty były na tyle skuteczne, bo niedługo jego pałka zaczęła sztywnieć. aż przyszedł moment, kiedy była już odpowiednio sztywna, więc zaproponowałam, że tym razem ja na nim usiędą. Zaakceptował moją propozycją, połołył się równo na łóżku a ja najpierw usiadam na jego brzuchu, po czym wolniutko przesuwając się w dół poczułam pałką, uniosam swoje biodra, lekko pomagając sobie ręczka wprowadziłam do Cipki i zasiadam. Poczułam go bardzo głęboko w sobie, on nie czekając na zaproszenie chwycił rąkoma Piersi, mocno je pieszczęc, jednocześnie usztywniając swoje biodra.
No i zaczęła się jazda, on w górą, ja w dół, im bardziej narastało w nas podniecenie tym mocniej ściskał moje Piersi. aż przyszedł moment tego maksymalnego podniecenia, on wyrzuci biodra wysoko w górą, wbijając się we mnie maksymalnie i strzelając we mnie swoim strumieniem, ja z tego uniesienia wyrzuciam ręce za siebie, opierając je na jego nogach. Po chwili połołyłam się na nim i tak przez duszy czas odpoczywaliśmy. Ale trzeba było iść się umyć, więc ja wstałam
i poszłam do siebie, on do siebie. Po paru minutach ponownie byliśmy w łóżku, mona powiedział, już tradycyjnie nasze pieszczoty zatwierdziliśmy kieliszkiem wdki, popijając jaką ilością soku.
W tym momencie stwierdziliśmy, że trzeba chwile odpocząć i podjęliśmy jaką rozmową. W trakcie tej rozmowy Jorg wrści do mojego pobytu u nich, pytając mnie, co zwiedzałam i czy przywiozam sobie jaką z tego wyjazdu pamiątką. W pierwszej chwili chciałam go zbyć, mówięc, że ot, tak po prostu sobie pochodziam. Jorg stwierdzi, że to nie prawda, bo obserwując mnie widzi, że jestem bardzo uporządkowana i tamto wyjście miało jakiś cel. Stwierdzi, że to samo dotyczy ewentualnych pamiątek, bo na pewno kupiam sobie coś wartościowego. Rozmowa robiła się trudna, ale na rozwiązłość języka miał równieł wpływ ilość wypitego alkoholu, bo przyznałam, że owszem, byłam, tam, gdzie zaplanowałam i na pewno kupiam coś wartościowego, ale zaley, jakimi kategoriami się na to patrzy. Zaproponował, abym mu pokazała. Popatrzyłam, pytając dwa razy, czy na prawdą chce zobaczyć. Cały czas się upierał, więc wstałam, poszłam do łazienki, wyjęłam z szafki kosmetyczką z zabawkami, przyszłam, usiadam ponownie na łóżku, otworzyłam i wyjęłam, to co kupiam.
Teraz wyjałnienie, skąd się wzięła kosmetyczka z zabawkami. Po moim przyjedzie
z Kopenhagi, kiedy przywiozam sobie Kafara i Wodną Gruszką, stwierdziam, że trzeba z tymi zabawkami zrobią porządek, bo trochę się już ich nazbierało. Więc poszłam do zaprzyjałnionego salonu kosmetycznego firmy Dove i wybrałam sobie niezbyt duą, ale zgrabną niebieską kosmetyczką w ksztaście kuferka, po czym przyszłam do domu i zaczęłam wyciągać z rółnych dziur pochowane zabawki.
Okazało się, że jest ich już trochę.
Pierwsza, to silikonowy penis o niewielkiej długości około 14 cm, ale bardzo gruby, równe
4 cm, zakoczony paską stopką, który podarowali mi Wspczeni rozbjnicy.
Drugi to Chłopek, drewniany penis, podarowany mi przez Magdą podczas mojego u niej pobytu Weekend na wsi, tyle tylko, że tam byłam pieszczona moim, a w prezencie otrzymałam Krystyny. Jest to pięknie wyrzebiony z drzewa penis o długości ok. 15 cm, ale przede wszystkim pięknie i w sposb naturalistyczny wyrzebiona jest gówka o średnicy ok. 3,6 cm.
Trzecim jest klasyczny wibrator Mikołaj, którego otrzymałam od Andrzeja na Mikołajki. Jest to metalowy wibrator i długości ok. 19 cm i średnicy gówki ok. 3,5 cm. Zaletę jego jest, że ma zwiększona moc wibracji.
Dwie następne zabawki są równieł od Andrzeja. Pierwsza to Srebrna szyszka
o długości ok 15 cm i średnicy 3,5 cm w nasadzie oraz Rasputin o długości ok 17 cm, mający mołliwość rozszerzenia się do ok. 4,5 cm.
No i dwie ostatnie zabawki to: Kafar, 14 cm długości i 3,8 cm grubości i Wodna gruszka, ok. 14 cm długości i 4 cm szerokości w podstawie, które sobie przywiozam
z Kopenhagi.
Tak, że jest tego trochę i aby tego już nie szukać po szafach, mam na to bardzo elegancką kosmetyczką.
Jorg przez chwilą patrzy z niedowierzaniem, po czym zapytał, co jeszcze jest w tym kuferku. Wcale nie zastanawiając się, odwróciam go i wszystko wysypałam. Popatrzy, brał je po kolei w ręce, więc nie czekając już na jego pytania, wyjałniałam, który skąd. Przez duszą chwilą oglądał Szyszką, chwalęc, że dobra robota, wzią do rąki Rasputina, rozkręcając do maksymalnej szerokości, ale przede wszystkim podziwiając bardzo zmylny mechanizm.
W pewnym momencie zapytał mnie, czy ja tego wszystkiego uływam Jak to u mnie bywa, czasami szybciej powiem ni pomyślą, więc stwierdziam, że bardzo sporadycznie, ale czasami nachodzi mnie chąć poczucia czego na prawdą mocnego w tej czy tamtej dziurce, a samej to trudno zrobią. Jorg tę moją wypowied puści mimo uszu, potwierdzając, że rzeczywiście zrobiłam niekonwencjonalny zakup, ja zaczęłam zbierać te zabawki do kuferka, odłońyłam go na bok
i przytuliam się do niego. On obją mnie mocno, ponownie zaczęliśmy się pieścią, ale wplatając
w te pieszczoty swobodną rozmową o rółnych
sprawach. Ale przyszedł moment, kiedy ta dyskusja już nie miała racji bytu, bo on trzymał palce na mojej łechtaczce, a Cipka już była mocno mokra, ja trzymałam w rąku jego pałką, która też wykazywała odpowiednię sztywność.
No i teraz zaowocowała moja wypowied odnonie zabawek. Jorg unis się na rąkach
i patrzęc mi prosto w oczy zapytał, czy nie miała bym nic przeciwko temu, aby następne pieszczoty były z ułyciem jednej zabawki. Popatrzyłam znaczęco na niego, a on tulęc mnie mocno do siebie, stwierdzi, że mu się bardzo podoba ta Szyszka. Uśmiechnęłam się i powiedziałam dobrze. Sam sięgnął do kuferka, wyją ją i jeszcze raz dokładnie oglądał. Ja w tym czasie połołyłam się swobodnie na łóżku, podłońyłam sobie pod biodra poduszką, aby były wyłej, rozsuwając jednocześnie nogi na bok.
Przesunął się za mnie, ja podkurczyłam nogi i wówczas miał Cipkę jak na dłoni. Pochyli się i osunął na nię głowę, po czym poczułam, jak w niej buszuje jego język. Cipka ronia już obfite krople soków namiętności, a on systematycznie ją lięc, zwilał równieł dziurką Pupy. Gdy już utworzyło się tam jezioro osobliwości wzią Szyszką, przystawi do wejścia Cipki, mocno ją zwily, przesunął do Brązowej Dziurki, lekko ją drałnięc, obracając trochę raz w prawo, raz w lewo, jakby chciał ja wkręcią. Ja podkurczyłam nogi, aby się maksymalnie wypiąć w jego kierunku i robięc skurcz miąsni brzucha powiedziałam teraz. Tak też się stało, pchnął, poczułam, jak rozsuwa się brama wjazdowa i zacząć się powolny wjazd Szyszki do środka.
To jest jednak co innego, ni ta sama zabawa samemu. Trzymając podkurczone nogi patrzyła mu prosto w oczy, on patrzy na mnie i wolniutko ją wsuwał, na kocu popychając ją jeszcze swoim palcem. Wreszcie czeluą Pupy się zamknęła. Ja puściam nogi, on pogłaskał mój brzuszek, po czym zacząć się zbliać do Cipki ze swoją pałką. Oparł się nade mną na swoich rąkach, ja wysunęłam rękę, aby mu pomc, usadowiam ją w gniazdku, wysunęłam rękę
i powiedziałam teraz. Następiło mocne pchniecie i poczułam, jak rozpychając się do granic niemołliwości, wszedł we mnie wypełniając mnie całą. Czułam go wyjątkowo mocno, bo przecie w Pupie siedziała Szyszka.
Spowodowało to, że podniecenie przyszło jakby wolniej, ale zdecydowanie mocniejsze. Co pchnięcie, to jączałam coraz głośniej, aż przyszedł moment spełnienia, ja objęłam go za ramiona, wpijając swoje palce w jego skrą, on jączęc unosił coraz wyłej głowę, aż oboje zawyliśmy w ekstazie obądnego uniesienia. Opadł na mnie, mówięc, że było wspaniale. Wstał, ja też wstałam, oboje poszliśmy do łazienki na piątrze, ja oparłam ręce o umywalką i lekko wypinając Pupą pozwoliam mu ją z niej wyjąć.
Napuściam do umywalki wody i tak ją zostawiam, a jago wzięłam i weszliśmy pod prysznic. Umyci, zeszliśmy do sypialni, Jorg nalał ponownie po kieliszku i podając mi go stwierdzi, że do tej pory nie wiedział, że takie pieszczoty mogą być tak wspaniałe. Położyliśmy się, ja wtulona do niego na fasolką, usnęliśmy. Jak długo spaliśmy, nie wiem, ale w pewnym momencie poczułam, że Jorg chwycił moją rękę i przesuwa w swoim kierunku, po czym połołył ją na swojej pałce. Od razu otworzyy mi się oczy i to bardzo szeroko, jego aż się miały.
Nie zdąłyłam nawet nic powiedział, jak poczułam, że jego tuów przesuwa się na mnie, nogi jego już wsuwają się między moimi i tylko czekały, kiedy rozsuną się dalej. Nie pozwoliam mu zbyt długo czekać, rozsunęłam i podciągnęłam je do góry, a jego pałka za chwilą już była w moim gniazdku. Cipka nie była przygotowana na tak szybki atak, mało tego, trochę odczuwała już wcześniejsze pieszczoty, wiec poliniam rękę i delikatnie zwilyłam czubek jego pałki, co trochę złagodziło jego ostre wejście.
Ale po chwili Cipka wykazała przyjazny gest, puścia trochę soków namiętności i już czułam, jak wspaniale wbija się w jej przestrze. Podniecenie narastało niesamowicie szybko, ale znowu było ono jakie wyjątkowo mocne, gdzie coś wirowało w czubku głowy. aż przyszedł ten ostateczny moment spełnienia, już prawie krzyczałam z uniesienia, kiedy on wstrzeli się we mnie. Wyrzuciam ręce daleko za siebie i minęa dusza chwila, za nim wyrównał się oddech. Było to wyjątkowo mocne uniesienie, może dlatego, że tak niespodziewane, szybkie.
Umyliśmy się i przez chwilą prawie w bezruchu przylegaliśmy do siebie. Była pięta rano, zaproponowałam po filiance kawy. Zgodzi się, prosząc o duą, poszłam do kuchni, uruchomiam ekspres, trwało to chwilą, wrściam, niosąc na tacy w duym kubku kawą dla niego, a w filiance swoją. Usiedliśmy, patrzęc sobie w oczy widzieliśmy, że oboje jestełmy
z siebie zadowoleni. Ta kawa była nam bardzo potrzebna, więc wypiliśmy ją bardzo szybko, odstawiliśmy puste naczynia na stoliki przy łóżku, każde ze swojej strony i ponownie zwarliśmy się w namiętnym pocałunku.
Trudno ocenię mi, jak długo tak się pieściliśmy, jego rąka buszowała już w mojej Cipce, ja pieściam jego pałką, która w tym momencie była w mizernym stanie. Dlatego wolniutko zsunęłam się w dół, ulokowałam swoja głowę między jego nogami, oparłam się o biodra i zaczęłam systematycznie pieścią go ustami. To oblizywałam, to brałam całego w usta, aż ponownie zacząć nabierać właściwej wielkości i kształtu. Ale te moje starania sprowokowały go do innej zabawy. Chwyci mnie za ramiona, dając znać, abym podciągnęła się do góry, po czym zaproponował, wstajemy.
Nie wiedziałam, o co chodzi, więc podniosam się i w tym momencie usyszałam powiedziałał, że czasami nachodzi Cią chąć poczucia czego na prawdą mocnego w dziurce,
a samej jest Ci trudno to zrobią to ci pomogą. Po się na brzuchu i wypnij Pupą. Nie podejrzewając niczego specjalnego, wykonałam jego polecenie. On sięgnął po kuferek i zacząć sadowią się za mną. Rąka jego przesuwała się równo, to w górą, to w dół, sięgając aż łechtaczki. Następia krtka przerwa, po której poczułam, że czym innym, ni rąka się bawi w moim rowku.
Spojrzałam kątem oka, a tam wądruje w tę i z powrotem Rozbjnik. Jorg wykonał nim kilka ruchów, to przyciskając go do Cipki, to przyciskając go do Pupy. aż w pewnym momencie przycisnął dosyć mocno do Cipki. Cipka, chyba z tego powodu, że nie była w odpowiedniej pozycji, postawia dosyć duy opr, a ja opadłam na brzuchu na łóżko. I teraz następiło coś zupełnie nieprzewidzianego. Spojrzałam do tyu i ujrzałam rękę Jorga wzniesioną do góry, po czym otrzymałam błyskawicznie klasycznego, mocnego klapsa na Pupą, raz na jeden poladek, raz na drugi, znowu na lewy, znowu na prawy. Po tych klapsach usyszałam głośnym, zdecydowanym głosem masz się wypiąć, a jak zaczną przyciskać, też masz przeć.
Tego jeszcze nie było, aby kto podczas pieszczot na mnie krzyczał. Ale ten krzyk na tyle mnie zmrozi, że natychmiast podniosam się na nogach, mocno wypinając Pupą w jego stroną,
a kiedy przyłoży do Cipki Rozbjnika, już spokojnym głosem powiedział teraz razem.
I poskutkowało, ja parłam do tyu, on do przodu i po chwili głowa Rozbjnika weszła do środka. Jąknęłam z ulgą, on prbował przeć dalej, ale w pewnym momencie przerwał. Powiedział, poczekaj i wstał. Przeszło mi już pierwsze wrałenie wdzierania się niego w moje wnątrze i gdzie w głębi go czułam, ale równieł czułam jakie dziwne podniecenie wynikające z tego, że cząć już mam w sobie.
Okazało się, że Jorg poszedł do łazienki, wzią z niej stołek, postawi tak, aby było go widać w lustrze, nakry ręcznikiem, po czym przyszedł do mnie, dając mi znać, abym wstała. Nie było to takie proste, zsunęłam się tyłem, nogi mi drały, a on podprowadził mnie do tego stołka, mówięc, siadaj i wbijaj się dalej. Podeszłam, rozsunęłam mocno nogi na boki, on trzymał mnie za ręce a ja wolniutko opuszczałam się na ten stołek. Opuszczałam się do koca, a Rozbjnik systematycznie wsuwając się do środka, rozpierał się we mnie do granic niemołliwości, a ja patrzęc w lustro widziałam radość jego pochaniania. aż przyszedł moment, kiedy już całkiem usiadam Pupą na stołku, a on by cały we mnie.
Jorg, widzęc, że już całego mam w sobie, podą mi ręce, mówięc chod. I poprowadził mnie w kierunku łóżka, pomg mi się położyć na plecach, podłońy pod biodra poduszką, prosząc unie wysoko nogi. Chwyciam je pod udami a on sięgnął z szafki stojący tam balsam do ciała, lekko przesmarował moją Brązową Dziurką i po chwili już się do niej zbliy ze swoją pałką. Popatrzyłam na niego i pomyślałam sobie, to ja ją po to pieściam, aby miąć ja teraz w tym miejscu.
Ale nie było czasu na rozmylanie, bo Jorg już po chwili by przy niej i przez moment się
z nię drałni, aż pchnął z całej siły. Jęczałam głośno, czując, jak rozpiera te wrota, jak po chwili systematycznie wbija się do środka. Było to coś niesamowitego. Przecie w Cipce siedział Rozbjnik, więc jemu teraz było wyjątkowo ciasno. Dlatego każde jego pchnięcie czułam tak mocno, jakby gdzie pod łopatkami, w każdym bąd razie bardzo głęboko.
A on z każdym pchnięciem coraz to pęczniał. aż zaszło coś niesamowitego. Czując, że dochodzi, wyją te pałką, przytrzymał ja rękę i strzeli całym strumieniem na mnie. Spotkało się to
z moim obądnym aplauzem, wyrałonym wyjątkowo głośnym krzykiem.
Sam wstał, mnie też pomg wstać, przytuli się do mnie i mocno całując stwierdzi jesteł wspaniała, a jak przyjedziesz do nas to Cią jeszcze lepiej wypieszczą. Po czym poszedł do łazienki umyć się, a ja, podtrzymując swj skarb osunęłam się bokiem na łóżko.
Po chwili przyszedł Jorg już ubrany, wolniutko odprowadziłam go do drzwi, jeszcze raz mocno się pocałowaliśmy i zniknął, mówięc zobaczysz, jak Cią wypieszczą, kiedy przyjedziesz do nas . Ja ponownie wrściam
do sypialni i stojąc przed lustrem wolniutko zaczęłam uwalniać się od swojego bagału.
Nie da się ukryć, wszystko mnie bolało, więc poszłam do łazienki i puściam wodą do wanny, liczęc na to, że ciepa kępiel trochę mi pomołe. Musiałam też zmyć z siebie lad jego spermy. Za nim nalała się do wanny woda, w umywalce dokładnie umyłam tego Rozbjnika. Rzeczywiście, kępiel mi trochę ulyła, umyłam się, wytaram, poszłam do łóżka, nakryłam kodrą
i prbowałam zasnąć. Długo leałam, za nim zmorzy mnie sen, ale kiedy się obudziam, było już poudnie. O tym, abym swobodnie i szybko poruszała się po mieszkaniu nie było mowy.
Ale po woli posprzątałam, pozbierałam zabawki, bo Szyszka była jeszcze w umywalce na górze, posmarowałam bolęce krocze i ponownie połołyłam się do łóżka. Sama się zdziwiam, ale usnęłam. Kiedy się obudziam, była już szsta. Wstałam, tak to mona nazwać, ale ze swobodnym wstawaniem nie ma to nic wspólnego, poszłam do kuchni, zdziwiam się, ale z apetytem zjadam kolacją, przecie praktycznie przez cały dzie nic nie jadam, zrobiłam sobie goręcej herbaty
i małego drinka prbując podsumować to spotkanie. Mona powiedział, że Duczyk pokazał mi, co to jest mieć coś dużego w sobie, mieć z tego przyjemność i satysfakcją i być tak zadowoloną. Dlatego usiadam na kanapie, podkładając sobie pod Pupą odpowiednio poduszki, wzięłam laptopa i napisałam tę relacją.
A swoją drogą ciekawa jestem, jak będzie wyględało moje spotkanie z Jorgiem w Kopenhadze. może się o tym dowiecie w następnym opowiadaniu.
Koczą standardowym stwierdzeniem. Opowiadanie moje jest prawdziwą relacją moich osobistych doznał i przeyć. Jakakolwiek zbieność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona.
15 kwietnia 2005 rok baska45@poczta.onet.pl Bałka
*